Moc feminizmu czy imprezka odrealnionych pań z klasy średniej

Blisko pięć tysięcy delegatek. Głosy z prowincji i dużych miast. Bojowe deklaracje i zróżnicowany blok tematyczny, wsparcie polityków i polityczek z wielu partii – tak o Kongresie Kobiet, który zakończył się w niedzielę w Poznaniu, mówią jego entuzjastki. Nie brakuje jednak głosów krytyki. Jeszcze nigdy największe feministyczne wydarzenie nie wzbudziło tak wielu kontrowersji. Dzisiaj na łamach Strajk.eu oddajemy głos krytyczkom i zwolenniczkom KK. “My kobiety zgromadzone na ogólnopolskim Kongresie Kobiet w Poznaniu, deklarujemy wolę dalszej walki o prawa kobiet i realizację postulatów równościowych, bez których żadna wspólnota nie może być wolną i sprawiedliwą. Nieustannie i z pełną determinacją domagamy się szacunku dla naszej autonomii i uznania praw reprodukcyjnych, domagamy się podjęcia skutecznych działań przeciwko przemocy, a więc stosowania w praktyceCzytaj dalej >>>    źródło: strajk.eu

czytaj dalej

Rynek pracownika zagraża „Januszom biznesu”

Ekonomiczny portal Forsal.pl zamieścił na swoich łamach artykuł, w którym obszernie cytuje niejakiego Piotra Rogowieckiego, będącego dyrektorem Polskiego Związku Funduszy Pożyczkowych. Ów Rogowiecki twierdzi między innymi, że obecna dobra sytuacja na rynku pracy tak naprawdę jest… niepokojąca, bo przedsiębiorcy nie są z tego powodu zdolni do podwyższania wynagrodzeń, bo wówczas staną się mniej konkurencyjni, a na dodatek muszą zadowalać tak wygórowane żądania jak dobra atmosfera w pracy.

Portal na początku artykułu przytacza optymistyczne dane Głównego Urzędu Statystycznego, który publikując lipcowe dane z rynku pracy poinformował, że w ujęciu rocznym zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 4,5 proc. i wyniosło blisko 6,02 miliona, natomiast przeciętne wynagrodzenia w skali rocznej wzrosły o 4,9 proc. i tym samym wyniosły 4501,52 zł brutto. Dyrektor Polskiego Związku Funduszy Pożyczkowych zwraca jednak uwagę, iż zatrudnienia i wynagrodzenie w rocznym ujęciu rosną stabilnie, lecz w ostatnich trzech miesiącach miały zmniejszyć się trzykrotnie.

Rogowiecki przede wszystkim jest jednak zainteresowany niedolą polskich przedsiębiorców, w potocznym języku znanych głównie jako „Januszy biznesu”. Najniższe bezrobocie od początku tzw. transformacji ustrojowej powoduje bowiem, że rynek pracy staje się powoli rynkiem pracownika i to właśnie on dyktuje obecnie swoje warunki. Tymczasem według „eksperta” ma to bardzo negatywne konsekwencje, bo sprostanie wymaganiom konsumentów […]     za www.autonom.pl

czytaj dalej