Norman Finkelstein w wywiadzie dla polskiej gazety wyjaśnia przyczyny niechęci Żydów do Polaków: ,,To instynkt, odruch kulturowy”

Prof. Norman Finkelstein, którego sylwetkę prezentowaliśmy TUTAJ, udzielił wywiadu ,,Super Expressowi”. Mówi m.in. o postrzeganiu Polaków przez Żydów.

Twierdzi, że wizerunek Polaków w oczach Żydów, zaróno w Izraelu, jak i w USA, jest ,,kiepski”.

u wielu Żydów pojawia się taka niechęć, a niekiedy nawet nienawiść wobec Polski czy Polaków

– mówi, zaznaczając, że nasz naród nie jest wyjątkiem. Choć między Polakami a Niemcami jest zasadnicza różnica:

Nienawiść wobec Niemców jest „nienawiścią wobec równych sobie”. Niemcy uchodzą w oczach dużej części Żydów za przedstawicieli kultury, która intelektualnie im imponuje. Wielu Żydów, którzy wyjechali z Niemiec przed Holokaustem, miało do Niemiec sentyment.

Tymczasem Polska nie imponuje.

to niechęć wynikająca z wyraźnego poczucia wyższości. Polaków uważają za głupszych, niekulturalnych […] Niechęć do Polaków jest wśród Żydów instynktowna. . To taki odruch kulturowy. Niechęć do Niemców jest nabyta w wyniku Holokaustu, olbrzymiej zbrodni. To była niechęć bardziej „rozumowa” i logiczna, wcześniej był podziw.

– mówi. Sam nie jest zwolennikiem ustawy o IPN, twierdząc, że podobne regulacje odnoszą skutek przeciwny od zamierzonego. Dodaje jednak, że reakcja polityków w Izraelu to był ,,teatr”. Ich stanowisko było pragmatyczne, antysemityzm u innych im nie przeszkadza. To, co się liczy, to interes państwa Izrael.

Przecież politycy z Izraela spotykają się bez oporu z różnej maści antysemitami!

– podkreśla i podaje inny przykład: obarczanie Arabów odpowiedzialnością za Holokaust. Benjamin Netanjahu mówił, że to nie Hitler, ale mufti Jerozolimy wpadł na pomysł zagłady Żydów (więcej TUTAJ).

Dodatkowym argumentem pokazującym paradoks sytuacji jest fakt, że to Izrael ,, jest mistrzem świata w cenzurze i ograniczaniu dyskusji na tematy, które są dla tamtejszego rządu niewygodne”.

źródło: Super Express

Artykuł Norman Finkelstein w wywiadzie dla polskiej gazety wyjaśnia przyczyny niechęci Żydów do Polaków: ,,To instynkt, odruch kulturowy” pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

   za niezlomni.com

czytaj dalej

Putin dyscyplinuje Izrael w sprawie Syrii

Rosyjski prezydent Władimir Putin miał wczoraj rozmawiać telefonicznie z izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu, a głównym tematem tego dialogu miała być sprawa izraelskiego nalotu na Syryjską Republikę Arabską. Putin przestrzegł więc Netanjahu przed podejmowaniem jakichkolwiek kroków mogących doprowadzić do kolejnej konfrontacji i dalszej destabilizacji regionu Bliskiego Wschodu, choć syjoniści mówią o „obronie przeciwko agresji” i poparciu Stanów Zjednoczonych dla ich działań.

Obaj przywódcy jeszcze niedawno, bo 30 stycznia spotkali się w Moskwie, dlatego ich wczorajsza rozmowa była spowodowana właśnie izraelską agresją na syryjskie pozycje. W jej trakcie Putin miał stwierdzić, że Izrael powinien „unikać jakichkolwiek kroków, które mogą doprowadzić do kolejnej konfrontacji groźnej dla wszystkich w regionie”, natomiast Netanjahu twierdził, że jego państwo „ma prawo i obowiązek obrony przed agresją z syryjskich terytoriów”, a kolejne operacje wojskowe izraelskiej armii mają być koordynowane ze stroną rosyjską.

Ponadto syjonistyczny premier miał rozmawiać z amerykańskim sekretarzem stanu Rexem Tillersonem, zaś Departament Stanów Zjednoczonych potwierdził tę informację, „zdecydowanie popierając” prawo Izraela do obrony. Waszyngton uznaje bowiem oczywiście, że Syria jest jednym z elementów strategii Iranu, chcącego zapanować nad regionem „od Jemenu do Libanu”.

Należy wspomnieć, że Netanjahu przebywał 30 stycznia z wizytą w Moskwie, zaś podczas rozmów z Putinem miał on przekonywać rosyjskiego prezydenta do […]     źródło: www.autonom.pl

czytaj dalej

Jarosław Kaczyński zdradził wymowny szczegół rozmowy z Netanjahu. Ale najwięcej rozbawienia wywołało wyjaśnienie na temat… atlasu kotów [WIDEO]

Jarosław Kaczyński gościł w ,,Sygnałach Dnia” w radiowej Jedynce. Odniósł się do sporów dyplomatycznych i kontrowersji wywołanych przez nowelizację ustawy o IPN, ale także do słynnej sytuacji z… atlasem kotów.

Nam odmówiono prawa do obrony własnej godności. Nastąpiła zamiana ról. Polacy byli pierwszą ofiarą

– powiedział prezes PiS, który jeszcze raz wyjaśnił, o co naprawdę chodzi w ustawie.

dotyczy to tylko oskarżenia Polaków, jako narodu, a nie, że mamy zamiar ścigać kogoś, kto powie, że gdzieś wymordowano rodzinę czy jednego Żyda

– podkreślał, przypominając, że do podobnych incydentów dochodziło z uwagi na to, że państwo polskie nie istniało.

Proszę pamiętać, że to zniszczenie przez dwa totalitaryzmy niemiecki i sowiecki – rosyjski w istocie – polskiego państwa doprowadziło do tego, że na jego terytorium z 1939 r. – tych prawie 400 tys. km2 – doszło później do ludobójstwa, którego dopuszczali się Niemcy i też Ukraińcy z UPA i OUN. Ci, którzy w nas w tej chwili atakują – bo trudno tu już mówić o krytyce – jakby nie chcą tego przyjąć do wiadomości i fałszują historię w sposób niebywale wręcz drastyczny […] Mordowali ludzie, którzy byli po prostu zwykłymi Niemcami – o tym trzeba wiedzieć, o tym trzeba mówić

Zauważył też, że podczas rozmowy Benjamina Netanjahu z Mateuszem Morawieckim, premier Izraela ani razu nie wspomniał o Niemcach – byli tylko beznarodowi naziści.

Na koniec nie zabrakło humorystycznego wątku związanego z… atlasem kotów:

cała rozmowa poniżej:

https://www.youtube.com/watch?time_continue=1195&v=DfUYFK4a-3g

Artykuł Jarosław Kaczyński zdradził wymowny szczegół rozmowy z Netanjahu. Ale najwięcej rozbawienia wywołało wyjaśnienie na temat… atlasu kotów [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

   za niezlomni.com

czytaj dalej

Brytyjski lord napisał list w obronie Polski. Angielskie pismo… odmówiło publikacji! ,,Czy pan Netanjahu byłby na tyle odważny, by pomóc Polakowi?”

Jak informuje wPolityce.pl, Robert Anthony Carmichael Hamilton 13 lord Belhaven and Stenton stanął w obronie Polski w związku z ostatnimi atakami. Wystosował list do brytyjskiego ,,Daily Telegraph”, w którym przypomina, jak wizerunek naszego kraju jest zniekształcany.

Redakcja odmawia publikacji listu. Czyżby nie pasował im on do narracji?

– informuje wPolityce.pl, cytując fragmenty, w których Hamilton odnosi się do słów premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Jego zdaniem musi on zdawać sobie sprawę, że obozy były niemieckie, a nie polskie.

Były prowadzone przez rząd niemiecki, a nie przez polski rząd, który był na wygnaniu – lub mamy udawać, że Hans Frank Himler, Heidrich i inni byli Polakami! To tak szalone, jak zaprzeczanie Holokaustowi, więc trudno zrozumieć, że pan Netanjahu zrównuje to oskarżenie z Polakami

– nie ukrywa oburzenia, przypominając, że ofiarami byli nie tylko Żydzi, ale i Polacy.

Karą w okupowanej Polsce za pomoc Żydowi była śmierć nie tylko pomocnika, ale całej rodziny. Niektórzy Polacy byli na tyle odważni, aby zaryzykować ten los. Zastanawiam się, czy pan Netanjahu byłby na tyle odważny, by pomóc Polakowi w odwrotnej sytuacji

Treść listu:

Sir,

Benjamin Netanyahu states that „Israel has no tolerance for distorting of the truth, the re writing of history, and denial of Holocaust”. The statement refers to the proposal to make it illegal in Poland the description of the concentration and death camps in Poland as Polish camps. It must be clear to Mr Netanyahu that the death and concentration camps in Poland during the Second World War were German camps. They were run by Goverment of Germany, not by Polish Goverment which was in exile- or are we supposed to pretend that Hans Frank Himler, Heidrich, et al were Polish!

That is as mad as denying the Holocaust so it is hard to understand wy Mr Netanyahu levels that accusation against Poles.

The victims of German barbarism were Poles as well as Jews. The penalty in occupied Poland for helping a Jew was death not only for helper but for his family. Some Poles were brave enough to risk this fate. I wonder if Mr Netanyahu would be brave enough to help a Pole were the situation to be reversed.

Your faithfully,

Lord Belhaven and Stenton

źródło: wPolityce.pl

Artykuł Brytyjski lord napisał list w obronie Polski. Angielskie pismo… odmówiło publikacji! ,,Czy pan Netanjahu byłby na tyle odważny, by pomóc Polakowi?” pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

   za niezlomni.com

czytaj dalej

Robert Mazurek nie mógł uwierzyć w tłumaczenia ambasador Izraela. ,,Pani ambasador, z całym szacunkiem, ale…” [WIDEO]

– Ta burza zaczęła się w Izraelu. Mówiłam, bo musiałam. Miałam coś innego do powiedzenia, ale w Izraelu już była decyzja premiera – tłumaczyła w rozmowie z Robertem Mazurkiem ambasador Izraela w Polsce Anna Azari.

Mazurek mówił:

Jeżeli Polacy słyszą teraz, że współuczestniczyli w Holocauście, to jest mniej więcej tak, jakby Żydów oskarżać o to, że uczestniczyli w komunizmie, bo jacyś tam Żydzi coś złego zrobili.

Ambasador jednak nie podjęła wątku i nawiązywała do ustawy, której przyjęcie miało być dla niej ,,niespodzianką”.

Nie mogła to być dla was niespodzianka, z całym szacunkiem, bo przecież pani, a wierzę, że ambasada Izraela wie, co się dzieje w Polsce, wystarczy czytać gazety, o tym, że ta ustawa jest procedowana i to w takim kształcie wiedziano od półtora roku.

– odparł prowadzący.

Mazurek zadawał również inne pytania:

jest pani naprawdę przekonana, że to była właściwa reakcja, kiedy premier Netanjahu mówi, że polskie prawo to absurd, jest temu przeciwny, wydaje polecenie, żeby polski premier spotkał się z panią natychmiast. Pani mówi, że rząd Izraela odrzuca tę nowelizację i wszyscy są oburzeni. Czy pani wyobraża sobie sytuację symetryczną? Że polski premier mówi, że izraelskie prawo to absurd i oczekuje, że premier Netanjahu się spotka natychmiast z polskim ambasadorem?

Ambasador również i tu uciekła od odpowiedzi.

Cała rozmowa:

https://www.youtube.com/watch?v=WaUQGkRujww

Artykuł Robert Mazurek nie mógł uwierzyć w tłumaczenia ambasador Izraela. ,,Pani ambasador, z całym szacunkiem, ale…” [WIDEO] pochodzi z serwisu Niezłomni.com.

   za niezlomni.com

czytaj dalej

Izrael obnażył prawdziwy stosunek do Polski

Odpalanie chanukowych świec z chasydzką sektą, „dziedzictwo” Lecha Kaczyńskiego, potępianie obrońców europejskiej tożsamości i poparcie dla izraelskiej polityki na Bliskim Wschodzie – od wczoraj wiemy już, że pro-izraelska propaganda sączona od wielu tygodni przez rządzącą centroprawicę niczego nie zmieniła, a czołowi izraelscy politycy na czele z premierem Benjaminem Netanjahu są po prostu zainteresowani rozpowszechnianiem kłamstw o „polskich obozach zagłady”, w czym mają zresztą pomóc nowe wytyczne syjonistycznego resortu edukacji.

Uchwalona w piątek nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej ma swoich założeniach bronić naszego kraju przed fałszywymi oskarżeniami, dlatego też jednym z nowych zapisów jest ten dotyczący karania grzywną lub nawet więzieniem za rozpowszechnianie informacji o „polskich obozach koncentracyjnych”. Podobne sformułowania miałyby być ścigane nie tylko przez państwo, lecz również przez organizacje pozarządowe, które mogłyby występować w sprawach cywilnych choćby przeciwko grupom medialnym używającym tego terminu.

Nowe prawo zostało tymczasem oprotestowane przez izraelskich polityków, a burzę na temat zmian w naszym prawie wywołał Ja’ir Lapid, przewodniczący centrowo-syjonistycznej partii „Jest Przyszłość”. W swoim wpisie na Twitterze stwierdził on, że ”setki tysięcy Żydów zostały zamordowane, nie spotykając niemieckiego żołnierza. Były polskie obozy śmierci i żadne prawo tego nie zmieni”, zaś jego wypowiedź została podchwycona przez tamtejsze media.

Z tego powodu głos na temat polskich zmian […]     źródło: www.autonom.pl

czytaj dalej

Izrael idzie w ślady w Stanów Zjednoczonych. Stanowcza decyzja premiera Netanjahu!

W ostatnim czasie znacząco umacnia się sojusz Stanów Zjednoczonych z Izraelem. Na początku grudnia Donald Trump ogłosił, że USA uznają Jerozolimę za stolicę Izraela. Dwa miesiące wcześniej Stany Zjednoczone wycofały się z UNESCO. Teraz zdecydowany ruch wykonał premier Izraela Benjamin […]    za wrealu24.pl

czytaj dalej

Syn premiera Izraela oskarżony o… antysemityzm

Syn izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu został oskarżony o „antysemityzm”, po tym jak umieścił w mediach społecznościowych grafikę przedstawiającą lewicowych izraelskich polityków, którzy mają być częścią łańcucha pokarmowego amerykańsko-żydowskiego finansisty Georga Sorosa. Według przedstawicieli tropiącej „antysemityzm” Ligi Przeciwko Zniesławieniu obrazek umieszczony na Facebook’u ma właśnie takowy charakter.

Yair Netanjahu zamieścił grafikę na swoim prywatnym profilu na portalu społecznościowym Facebook przed dwoma dniami, zaś w związku z burzą jaką wywołał już zdążył usunąć własny wpis. Nie zmienia to jednak faktu, że 26-letni syn izraelskiego premiera promował obrazek, na którym amerykańsko-żydowski finansista George Soros macha wędką z kulą ziemską Reptilianinowi (według niektórych fanów teorii spiskowych ta rasa pozaziemska rzeczywiście rządzi światem), ten zaś macha symbolem alchemii przed byłym premierem Ehudem Barakiem, który kusi urną wyborczą Eldadowi Janinowi, zaś ten z kolei wymachuje jedzeniem Meni Naftali.

Obrazek ma związek z trwającym obecnie postępowaniem przeciwko szefowi izraelskiego rządu. Benjamin Netanjahu jest oskarżany między innymi o korupcję, fałszerstwa i nadużycie zaufania społecznego, a wspomniany Naftali dodatkowo oskarża premiera i jego małżonkę o mobbing jakiemu miał być poddawany jako ich służący. Pozostałe postaci z grafiki to polityczni konkurenci Netanjahu – Barak był szefem rządu z ramienia lewicowej Partii Pracy, natomiast Janin jest szefem pozaparlamentarnej socjaldemokratycznej partii „Nowy […]     źródło: www.autonom.pl

czytaj dalej