Na drodze do politycznej poprawności

Niejaki Bawer Aondo-Akaa uczestniczy w Marszu Niepodległości od kilku lat, ale jakimś dziwnym trafem zdjęcie tego czarnoskórego mieszkańca Krakowa nigdy nie zdobiło poświęconych tej manifestacji newsów zagranicznych mediów. Tym bardziej należy się zastanowić, dlaczego dopiero teraz polska prawica odkryła, iż demonstracja w Święto Niepodległości określana jest mianem „faszystowskiej” i zapewne się to nie zmieni, dopóki jej uczestnicy nie zaakceptują wszystkich dogmatów politycznej poprawności – bez względu na to, ile jeszcze razy wyrecytują słowa nieznanego im jeszcze przed kilkoma dniami Wincentego Lutosławskiego.

Wzmożenie w światowych mediach nie jest niczym nowym, natomiast dużo ciekawsza była percepcja Marszu Niepodległości w polskich mediach. Okazało się bowiem, że w pierwszym szeregu krytyków radykalnych nacjonalistów, którzy w tym roku sformowali Czarny Blok, ustawili się nie zawodowi „antyfaszyści”, lecz przedstawiciele podobno bliskiej narodowcom prawicy. Spora grupa prawicowych pismaków zdecydowała się więc wylać swoje żale w każdym możliwym miejscu, do dzisiaj tak zwana „gównoburza” przetacza się przez prawicowe „profile opinii” prowadzone najprawdopodobniej przez gimnazjalistów zatrzaśniętych w schowkach na szczotki, prezydent Andrzej Duda wykluczył ze wspólnoty narodowej (czy to już rasizm…?) osób niepodzielających jego wizji polskości, a media społecznościowe zalane są obrazkiem zawierającym cytat z Wincentego Lutosławskiego.

Pan Roman kontra Lutosławski

I właśnie kolportaż grafiki z Lutosławskim wydaje […]     źródło: www.autonom.pl

czytaj dalej

„Polityka Narodowa” – zima 2017

Znajomość aktualnych realiów sytuacji międzynarodowej nie jest w Polsce najwyższa, dlatego trudno oczekiwać, aby nawet osoby rzeczywiście interesujące się polityką miały większe pojęcie na temat zmian zachodzących w Azji. Powoli jednak sytuacja zaczyna się zmieniać, a do gry wchodzą instytuty analityczne zajmujące się tym olbrzymim regionem. W szeroko pojętym ruchu nacjonalistycznym jako pierwsza tą tematyką zajęła się natomiast „Polityka Narodowa”, która po czterech latach ponownie zajrzała do Azji, tym razem skupiając się na największej potędze kontynentu jaką jest oczywiście Chińska Republika Ludowa.

Najbardziej znaną instytucją zajmującą się tematyką azjatycką jest oczywiście Centrum Studiów Polska-Azja, którego założyciel jest obecnie wiceprezesem Azjatyckiego Banku Inwestycji Strukturalnych, czyli banku inwestycyjnego finansowanego w głównej mierze przez Chiny. Ponadto przy Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego powstał niedawno portal „Puls Azji”, zaś na rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej publikacji poświęconych poszczególnym państwom z kontynentu azjatyckiego. Kilku z nim przed czterema laty swoje łamy poświęciła „Polityka Narodowa”, która tym razem postanowiła zająć się różnymi aspektami funkcjonowania Chińskiej Republiki Ludowej. Nowy numer pisma ukazał się zresztą chwilę przed cieszącym się sporym zainteresowaniem mediów XIX zjazdem Komunistycznej Partii Chin, mającym na celu umocnić pozycję obecnej głowy państwa, Xi Jinpinga.

Chiny są najludniejszym krajem świata i jedną z […]     źródło: www.autonom.pl

czytaj dalej