Apel do polskich artystów: wycofajcie się z festiwalu, bo sponsoruje go Izrael

Festiwal Pro-Kultur Berlin otrzymał wsparcie finansowe ambasady Izraela – alarmują aktywiści związani z opcją propalestyńską. Po ujawnieniu informacji z imprezy wycofali się już pierwsi artyści. Czy w ślad za nimi pójdą kapele z Polski? „Nie zobaczycie mnie na Pro-Kultur” – napisała tunezyjska piosenkarka Emel Mathlouthi, która wyjaśniła, że „gdy sytuacja wewnątrz i na zewnątrz Palestyny staje się coraz cięższa, tym co każdy i każda z nas może zawsze zrobić, jest okazanie solidarności i empatii”. Podobne stanowisko zajął syryjski raper Mohammad Abu Hajar. “Sztuka jest czymś więcej niż tylko aktem scenicznym. Jest sprzeciwem wobec regresji i dyskryminacji na świecie” – zaznaczył artysta. Organizatorzy bojkotu, Palestinian Campaign for the Academic and Cultural Boycott of Israel akcentują, że działalność artystyczna powinna być czymśCzytaj dalej >>>    za strajk.eu

czytaj dalej

RPA: Hasło”Fuck white people” nie jest niczym niestosownym

Kontrowersyjna wystawa jaka miała miejsce w Galerii Narodowej w Kapsztadzie znalazła swój finał w sądzie zajmującym się „równością” (instytucja taka działa w RPA). Wystawa o której mowa prezentowała „dzieło” w skłąd którego wchodził wielki plakat i krzesło z powielonym wielokrotnie napisem „Fuck white people” (ang. „Pier…lić białych ludzi) oraz stojące obok nich złote buty. Byłą to część wystawy pt. „Sztuka niepokoju”.

Wystawienie „dzieła” spowodowało protesty lokalnych mieszkańców a głos zabrali lokalni politycy, którzy określili je jako podżeganie do nienawiści wobec białych. Jack Miller, przewodniczący Partii Kapsztadu, która domaga się niepodległości Przylądka Zachodniego, wezwał władze uniwersytetu w Kapsztadzie do ukarania autora instalacji, studenta tej uczelni Deana Huttona. Aktywiści tej partii podczas wystawy zakryli instalację płachtą z napisem „kochaj swego sąsiada”.

Sprawa trafila do tzw. Equality Court czyli sądu równościowego w Kapsztadzie, który ku zaskoczeniu lokalnej społeczności nie dopatrzył się w wystawie niczego niestosownego. Prowadzący rorzprawę sędzia D.M. Thulare uzasadnił swoją decyzję „wolnością artystyczną” a o samej instalacji powiedział, że „wezwała ona Południową Afrykę do momentu refleksji”.

Wyrok taki zapadł w kraju gdzie nadal tlą się rasowe resentymenty, gdzie od 1994 zamordowano w szczególnie brutalny sposób ponad 4 tysiące białych rolników i członków ich rodzin a jedna z partii politycznych otwarcie wzywa […]     za www.autonom.pl

czytaj dalej