Polityczne trzęsienie ziemi w Czechach

Wybory parlamentarne w Czechach okazały się sukcesem dla ugrupowań anty-establishmentowych oraz eurosceptycznych, natomiast w odwrocie znalazły się tradycyjne partie polityczne. Zgodnie z przewidywaniami największe poparcie uzyskał ruch ANO 2011 miliardera Andreja Babiša, niespodziewanie na drugim miejscu uplasowała się umiarkowanie eurosceptyczna Obywatelska Partia Demokratyczna, natomiast czwarte miejsce tuż za Partią Piratów zajęli zwolennicy referendum na temat wyjścia z Unii Europejskiej. Najgorsze wyniki w historii zanotowali za to socjaldemokraci i komuniści.

Każdy z przedwyborczych sondaży wskazywał na zdecydowaną wygraną populistycznego ruchu ANO 2011, który ostatecznie uzyskał 26,6 proc. głosów i będzie miał 78 swoich przedstawicieli w liczącej sobie 200 miejsc Izbie Poselskiej, czyli będzie reprezentowany przez 31 osób więcej niż po poprzednich wyborach z 2013 roku. Lider ugrupowania Andrej Babiš do maja był wicepremierem Czech i ministrem finansów, a przede wszystkim jest drugim najbogatszym Czechem i właścicielem kilku czołowych czeskich mediów, dlatego był atakowany przez swoich przeciwników przez niemal całą kampanię wyborczą. Babiš pogratulował jednak wszystkim ugrupowaniom, które przekroczyły próg wyborczy i zapowiedział rozpoczęcie rozmów o stworzeniu nowej koalicji.

Kooperacji z miliarderem nie wyobraża sobie jednak druga w stawce Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS). Konserwatywni eurosceptycy, współpracujący na szczeblu międzynarodowym z Prawem i Sprawiedliwością, okazali się być jedną z największych niespodzianek piątkowo-sobotnich wyborach, bo żadne […]     źródło: www.autonom.pl

czytaj dalej