Afrykaner o prześladowaniu białych w RPA

Na łamach portalu internetowego Forsal.pl ukazał się wywiad z Burem, który mówi o prześladowaniu białej ludności w Republice Południowej Afryki. Afrykaner Jan van der Schyff wprost stwierdza, że w tym kraju nastąpiło odwrócenie się apartheidu i właśnie z tego powodu następuje masowa emigracja białych z RPA, zaś skorumpowani czarni politycy chcąc przykryć afery korupcyjne ze swoim udziałem starają się rzucać kolejne kłody pod ich nogi.

Van der Schyff jest przedsiębiorcą, który wcześniej był funkcjonariuszem policji, ale porzucił dotychczasową pracę z powodu coraz mniejszej skuteczności w egzekwowaniu południowoafrykańskiego prawa, rosnącej korupcji oraz braku możliwości awansu dla osób o jasnym kolorze skóry. Afrykaner podkreśla, że nie może być inaczej, skoro czarni politycy w RPA co chwila łamią tamtejszą konstytucję i przykrywają własne afery korupcyjne kolejnymi postulatami wywłaszczania białych.

Jest im bowiem coraz trudniej znaleźć pracę, chociaż i tak są mniej zagrożeni bezrobociem niż czarna ludność, a ogółem bez zajęcia pozostaje w tym kraju blisko 28 proc. jego populacji. Z tego powodu Burowie najczęściej zajmują się z powodzeniem przedsiębiorczością, ale z tego powodu są często obiektem ataków ze strony murzynów. Rocznie ginie ogółem kilkuset przedstawicieli białej ludności, ponieważ są oni zabijani we własnych domach i dlatego większość prowadzonych przez nich farm jest ogrodzonych […]     źródło: www.autonom.pl

czytaj dalej

Janusz Waluś najprawdopodobniej nie wyjdzie na wolność

Południowoafrykański najwyższy sąd apelacyjny postanowił, że o warunkowym zwolnieniu Janusza Walusia zadecyduje tamtejszy minister sprawiedliwości. Najprawdopodobniej Polak nie wyjdzie więc na wolność, ponieważ minister Michael Masutha z Afrykańskiego Kongresu Narodowego jest przeciwnikiem takiego rozwiązania i dotychczas blokował możliwość opuszczenia więzienia przez Walusia.

Najwyższy Sąd Apelacyjny w Bloemfontein zajmował się sprawą od wielu miesięcy i ostatecznie 18 sierpnia zdecydował, że o warunkowym zwolnieniu Polaka zadecyduje resort sprawiedliwości Republiki Południowej Afryki. Tym samym szanse Walusia na wyjście z więzienia są niewielkie, ponieważ południowoafrykański minister sprawiedliwości Michael Masutha dotychczas torpedował taką możliwość.

Po raz pierwszy Waluś mógł uzyskać zwolnienie w marcu ubiegłego roku, kiedy taką decyzję podjął sąd w Tshawne. Apelację złożył wówczas właśnie wspomniany polityk komunizującego Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC), zaś została ona rozpatrzona w maju bieżącego roku przez wspomniany sąd apelacyjny. Postanowił on wówczas, że Masutha musi uzupełnić dokumenty w tej sprawie i dwukrotnie przekładał ogłoszenie swojej decyzji.

W uwolnieniu Polaka miał pomóc fakt zrzeczenia się przez niego południowoafrykańskiego obywatelstwa, zaś w sprawę jego uwolnienia zaangażowali się m.in. senator Jan Żaryn z Prawa i Sprawiedliwości oraz posłowie Ruchu Narodowego i Kukiza’15. Polscy politycy twierdzą, iż Waluś powinien zostać zwolniony, ponieważ już dawno więzienia opuściły niemal wszystkie osoby związane z tamtejszym apartheidem.

Na […]     za www.autonom.pl

czytaj dalej

Południowoafrykańscy politycy nie spotkają się z izraelską delegacją

Parlamentarzyści Republiki Południowej Afryki zadecydowali, że nie spotkają się z przedstawicielami izraelskiego Knesetu, którzy zamierzają odwiedzić miasto Kapsztad. Decyzja południowoafrykańskich polityków jest związana z działaniami Izraela wymierzonymi w Palestyńczyków, a dokładniej ze stosowaną w tym kraju segregacją rasową.

Decyzja o odmowie spotkania z izraelskimi parlamentarzystami została podjęta głównie głosami polityków Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC), którzy zajmują 249 miejsc w liczącym sobie 400 osób południowoafrykańskim parlamencie. Partia stworzona przez Nelsona Mandelę uważa bowiem, że tym samym nawiązuje ona do politycznego testamentu swojego założyciela, który walczył między innymi z dyskryminacją Palestyńczyków.

Mandla Mandela, czyli wnuk założyciela ANC, podziękował politykom tego ugrupowania za ich decyzję, która jego zdaniem była „zdecydowana i solidna”. W zbojkotowanie izraelskiej delegacji zaangażowały się także organizacje takie jak Ruch Bojkotu Izraela (BDS), natomiast związki zawodowe stwierdziły, iż część południowoafrykańskiej społeczności i tak będzie chciała spotkać się z Izraelczykami.

Na podstawie: middleeastmonitor.com.

 

    za www.autonom.pl

czytaj dalej