Burza! Wydało się, kto załatwił Wałęsie nagrodę Nobla. To rozsadzi III RP

 
wałęsa photo
zdjęcie radek.betlejewski

Sympatycy Lecha Wałęsy i propagatorzy jego legendy często przypominają Pokojową Nagrodę Nobla, którą były prezydent RP otrzymał w 1983 roku. Jest to ich główny argument w sporach o to, czy Wałęsa powinien być uznawany za bohatera narodowego.

Przez jednych wielbiony i określany jako ikona wolnej Polski, dla innych zdrajca ideałów „Solidarności” i komunistyczny agent. Lech Wałęsa to bez wątpienia jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci trzeciej Rzeczypospolitej. 

Wałęsa był jednym z czołowych opozycjonistów w okresie PRL oraz pierwszym prezydentem RP wybranym w wyborach powszechnych. Tygodnik „Time” uznał go za Człowieka Roku 1981 oraz za jednego ze 100 najważniejszych ludzi stulecia (1999). Jeszcze w czasach PRL-u przyznano mu Pokojową Nagrodę Nobla.

Dlaczego Wałęsa dostał Nobla? 

Były prezydent szczyci się tym do dziś. Twierdzi, że jest największą postacią powojennej Polski i „nie będziemy mieć takiego prezydenta jak on przez najbliższych 1000 lat”. Nie jest człowiekiem skromnym i pokornym, ale nie przeszkadza to dzisiejszej opozycji w przedstawianiu go jako niekwestionowany autorytet. 

Decyzję o internowaniu Lecha Wałęsy datowano na dzień 26 stycznia 1982. Władze PRL chciały wykorzystać Lecha Wałęsę jako szyld nowej „Solidarności” pod kontrolą SB, jednak – według oficjalnych doniesień komunistów – odmówił on z nimi rozmów. Został zwolniony 14 listopada 1982. O zwolnieniu ostatecznie przesądziła opinia gen. Czesława Kiszczaka, który z upoważnienia gen. Wojciecha Jaruzelskiego prowadził rozmowy z Lechem Wałęsą podczas jego internowania.

To właśnie Kiszczak miał być architektem gigantycznego przekrętu, jakim był „przewrót” i transformacja ustrojowa. W praktyce, było to przekazanie władzy zaufanym ludziom z „Solidarności”. Dziś wprost mówi o tym Janusz Korwin-Mikke, który był obserwatorem tych wydarzeń i przeglądał teczkę personalną TW „Bolka”, którym okazał się być Lech Wałęsa. – Wałęsa po 1989 r. odszedł z SB i przeszedł do WSI – mówił wielokrotnie publicznie JKM. 

Jednak komu zależało, by prosty robotnik, agent komunistycznych służb, został noblistą? To bardzo proste – ludziom, którzy przejęli kontrolę nad Polską po tym, jak zrzuciliśmy sowieckie kajdany. Chodzi o środowiska żydowskie zamieszkujące Stany Zjednoczone. Te siły przez lata budowały przewagę nad polską dyplomacją, aż do okresu teraźniejszego, gdy przepchnęli ustawę 447. Wynika z niej – mówiąc najprościej – że Polacy mogą stracić prawa do nieruchomości znajdujących się na terenie RP. Nieruchomości, które sami odbudowaliśmy, a przed wojną w ich miejscu stały budynki należące do Żydów zamieszkujących Polskę.

Oszustwo przy Noblu dla Wałęsy

Postkomuniści w fotelu premiera i taki prezydent jak Lech Wałęsa (łasy na pieniądze, przerażony możliwością ujawnienia jego przeszłości) były idealnymi marionetkami w rękach potężnego żydowskiego kapitału. Zniechęceni wszechobecnym niedostatkiem wynikającym z radzieckiej wersji socjalizmu, polscy komuniści najpewniej postanowili zwrócić się ku bogatemu zachodowi. Dla wielu stworzenie pozornie demokratycznego państwa okazało się być interesem życia. A Nobel dla Wałęsy – propagandowym strzałem w dziesiątkę. Dziś nie ma już wątpliwości, kto rozdaje karty w kwestii przyznawania Nagród Nobla.

Od dawna wiadomo, że można mówić o pewnej „nadreprezentacji” Żydów wśród noblistów. To są fakty. Na przykład G. Cochran, J. Hardy, H. Harpending, w „Natural History of Ashkenazi Intelligence” stwierdzają, że Żydzi aszkenazyjscy stanowią mniej niż 2% ludności Stanów Zjednoczonych, wszyscy Żydzi około 0.25% ludności świata, a są posiadaczami aż 27% nagród Nobla w naukach ścisłych i 28% w dziedzinie medycyny.

W USA Żydzi są „nadreprezentowani” w medycynie przez ponad 230% w proporcji do ogólnej populacji Stanów, ponad 475% w psychiatrii, 299% w dentystyce, 265% w prawie i 238% w matematyce.

Amerykańscy Żydzi są dwa razy liczniej reprezentowani wśród studentów uniwersyteckich, niż pozostałe grupy etniczne. Natomiast w szkołach uznawanych za najbardziej prestiżowe (Ivy League) są obecni pięciokrotnie silniej, niż by to wynikało z udziału procentowego Żydów w ogólnej populacji. Jak to wyjaśnić?

Na pewno tak prestiżowa nagroda ma ogromną siłę propagandową. Dlatego dla ugnębionego komunizmem, czującego niższość wobec zachodu narodu polskiego, taka nagroda dla rodaka była niczym chlapnięcie mydłem w twarz. Otrzymanie Pokojowej Nagrody Nobla sprawiło, że Wałęsa do dziś w oczach milionów Polaków uchodzi za człowieka, któremu nie mamy prawa wytykać wstydliwej przeszłości. 

   za wrealu24.pl

Burza! Wydało się, kto załatwił Wałęsie nagrodę Nobla. To rozsadzi III RP
ocena 3.2 głosów 5
Udostępnij

Napisz co myślisz