Rosyjoniści.

Победа евреев…

Wstrzymywałem się z oceną klątwy jaką rzucił na Polskę sanhedryn kapłanów mrocznego kultu hitlerowskiego ludobójstwa, pasożytów i wyzyskiwaczy czerpiących zeń profity na wzór faraońskiej kasty, do czasu aż sytuacja wyklaruje się na próżno jednak jak widzę wnioskując nie tylko po niedawnej auszwicowej chucpie w wykonaniu prezydĘta Izraela składającego hołdy żydowskim terrorystom i nazistowskim kolaborantom zarazem, ale i mocnym postanowieniu na dniach zdurniałych już do reszty Amerykanów by pchnąć nas w łapy Rosji oraz zblatowanych z nimi Niemiec [ i nie zaradzi temu desperackie odwracanie kota ogonem przez prawicowych syjonistycznych gawnojedów pokroju Ssakiewicza czy Terlikowskiego, że to wszystko ”wina Tuska” a tak w ogóle to ”Polacy nic się nie staaaało” ]. Pożytek z tego przynajmniej taki, że co bardziej rozgarnięci ale naiwni zwykle rodacy doznają ozdrowieńczego szoku a przydałyby się sole trzeźwiące zakompleksiałemu narodowi skłonnemu przez to brać za dobrą monetę gorące zapewnienia szemranych ”sojuszników”, zwykle cynicznych szulerów, może nabierze dzięki temu zdrowego sceptycyzmu do gromkich haseł nie popartych konkretami i przestanie tak ochoczo łykać serwowane przez tamtych ochłapy nauczywszy się za to wreszcie kalkulować na zimno jak należy. Niestety te niepobożne życzenia mąci uzasadnione całkiem podejrzenie, iż słuszne oburzenie Polaków, ich wkurw nie owijając w bawełnę zdyskontuje jak wspomniano Moskwa, stąd tym bardziej godzi się uwyraźnić w tym miejscu ów wielce kłopotliwy dla wyznawców rzekomego ”słowiańskiego katechona” jak i ślepo zapatrzonych w Izrael rodzimych neokoszerwatystów fakt, iż ostatnimi działaniami jednoznacznie żydowskie państwo wraz z diasporą wpisały się w rosyjską politykę historyczną i nie tylko zresztą, ale dla porządku na tejże i jej punktach zbieżnych z izraelską skupimy się w niniejszym wpisie.

Niekrótki jak to zwykle bywa na tym blogu uprzedzam rys historyczny wypada zacząć od przypomnienia świeżej dość a jakoś mało eksponowanej w polskojęzycznych merdiach, szczególnie tych ”naszych”, informacji iż latem zeszłego roku Kneset ustanowił i to przez aklamację obchody rocznicy zakończenia II-ej wojny światowej naznaczając nie 8-go jak to dzieje się w cywilizowanym świecie a 9 maja jako Dzień Zwycięstwa w Izraelu, czy raczej wypadałoby rzec ”pabiedy” tak jak to było właśnie w ZSRR i podporządkowanych mu demoludach a do dziś jest praktykowane w Rosji oraz innych postsowieckich respublikach – dobitna oznaka, że żydowskie państwo położone w Palestynie stanowi raczej jedną z nich a nie ”kolejny stan USA” o co dotychczas było posądzane [ bodaj jedynie jawna agenda informacyjna Rosji portal ”Sputnik” doniósł o tym haniebnym fakcie w triumfującym tonie, uprzedzając jednak wrzask ”konserwatywnych syjonistycznych gawnojedów” parafrazując Targalskiego jakobym był ”pudłem rezonansowym Kremla” [ j.w. ] odsyłam do anglojęzycznych wydań stricte żydowskich dzienników wskazujących na wielkie poparcie wśród tamtejszych Jewriejów dla takowych działań oraz na strony izraelskiego parlamentu, gdzie prawdziwość podanych informacji łatwo zweryfikować ze skutkiem pozytywnym, stąd morda w kubeł prawicowe szabes goje ]. Nie dziwota więc, że Putin omal nie popłakał się dziękując za to serdecznie Izraelczykom w telewizyjnym wywiadzie, taki zeń sentymentalny chłopina, zresztą jego zażyłe stosunki z władzami Żydolandu oraz obrzydliwe umizgi doń Netanjachuja wraz z prezydencką szumowiną, tą co to nam nawrzucała w Auszwicu ostatnio, są znane wszędzie tylko nie nad Wisłą bo nie w smak to zarówno tutejszym autentycznym ruskim trollom ślepo zapatrzonym w miraż ”słowiańskiego katechona” jak i może przede wszystkim nawet zakamieniałym prosyjonistycznym tępakom na prawicy pokroju [p]osła Dziedziczaka dla których czas zatrzymał się na wojnie sześciodniowej i w okresie dawno już przebrzmiałego konfliktu Izraela z ZSRR na tle poparcia wówczas przez ten ostatni nie tych Semitów co trzeba czyli Arabów.

Ponieważ w naszej obrazkowej epoce jedno zdjęcie znaczy więcej niż tysiąc słów zanim przejdę do referowania dalszych nudnawych dla większości a jakże ważkich i mało znanych faktów z prehistorii Izraela i jego związków z komunizmem zapodam w tym miejscu krótką serię wymownych fot żydowskich weteranów krasnej armii dumnie prężących starcze cyce udekorowane oczojebnymi bateriami medali :

https://www.timesofisrael.com/israeli-red-army-veterans-show-off-their-medals-for-victory-day/

https://www.timesofisrael.com/the-forgotten-jews-of-the-red-army/

Jak widać izraelski parlament jedynie oficjalnie usankcjonował świeckie bałwochwalstwo odbywających się już od wielu lat żydowskich obchodów sowieckiej pabiedy :

Całość wraz z filmami

http://stanczyk1.blogspot.com/2018/05/rosyjonisci.html

Talbot

   za neon24.pl

Rosyjoniści.
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz