Religijny fundament polskiej rusofobii ?

Nie tacy jak Naczelnik na Rosję szczuci byli

Iwan Groźny zwątpił nareszcie o potędze swojej; nowa porażka pod Toropcem stwierdziła wyższość sztuki wojennej polskiej; utrata tylu zamków świadczyła, że ćwiczona piechota poradzić umie ze ścianami otoczonymi 3-sążniowym nasypem ziemnym.

Wtedy zdobył się na pomysł zadziwiający, jeśli zwa­żymy, jak ubogie wiadomości o prądach umysłowych Europy zachodniej posiadali on sam i doradcy jego: wyprawił mianowicie Szewrygina z tłumaczem Inflantczykiem,  aż do Rzymu, żeby zaskarżyć Stefana Batorego, „służebnika tureckiego”, o przeciwną chrześcijaństwu zawziętość i wynurzyć życzenia, aby papież doprowadził monarchów chrześcijańskich do sojuszu.

Tym krokiem dyplomatycznym Iwan IV zmienił charakter wojny inflanckiej, wprowadzając do niej interes religijny, katolicki, powszechny.

Kuria rzymska nie zapominała nigdy o zawartej na soborze florenckim unii kościelnej (1439 r.).

Już trzy razy w ciągu XVI wieku przez umyślnie wyprawianych do Moskwy legatów próbowali papieże zagaić układy w tej materii, lecz nadaremnie.

Obecnie Grzegorz XIII widząc u siebie w Watykanie posła moskiewskiego, powziął najlepsze nadzieje: nawrócenia cara na katolicyzm i wprowadzenia tak jego jako też Batorego do ligi chrześcijańskiej przeciwko Turcji.

Przyjął więc po ojcowsku Szewrygina i obiecał mu, że wyprawi swojego posła dla pojednania walczących monarchów.

Jakoż powierzył wielkie posłannictwo Antoniemu Possevino, znakomitemu jezuicie, który niedawno, przed kilku dniami wrócił z misjonarsko-dyplomatycznych podróży do Szwecji. 

Possevino zastał króla w Wilnie wśród gromadzących się wojsk i od razu doszedł z nim do bliskiego porozumienia.

W otoczeniu jego znalazł trzech jezuitów polskich, z których jeden, owiany w Rzymie (1568) najgorętszymi tchnieniami katolicyzmu przez spowiednika swego (Ribadeneirę, ucznia Lojoli), przez generała zakonu (Laineza), przez papieża św. Piusa V, otrzymujący listy od misjonarzy japońskich, największy  kaznodzieja polski złotousty ks Piotr Skarga Pawęski(1536—1612) już od kilku lat wzywał wyznawców Kościoła wschodniego do zjednoczenia się z rzymskim.

Pobożność głęboka, słuchanie codziennie mszy i kazań ze łzami rozczulenia, dysputy poobiednie z różnowierczymi panami ułatwiały przystęp ideom antyreformacji i wojującego katolicyzmu do duszy Batorego.

Possevino uznał w nim wybrańca Pańskiego do rozszerzenia wiary prawdziwej. Jechał za królem, aż pod granicę moskiewską, naradzając się z nim i z Zamojskim, budując wojsko wymownymi kazaniami.

Possevino, ufny w obietnice Iwana Groźnego i zachęcony świetnym przyjęciem, jakiego doznał w Starycy, teraz po zawarciu pokoju pojechał do Moskwy, żeby spełnić główne zadanie swej misji.

Na pierwszym posłuchaniu w obecności bojarów i setki znaczniejszych urzędników carskich zagaił sprawę unii.

Wyrażał życzenie, aby nie było kościołów wschodniego i zachodniego, lecz jedność w Chrystusie; uprzedzał, że nauka wiary jest w obu jednakowa; dużo mówił o soborze florenckim i księgę uchwał jego, bogato oprawną, złożył w darze od papieża; obiecywał, że Iwan otrzyma tytuł cesarza wschodnio rzymskiego, prosił wreszcie o dysputę teologiczną z duchowieństwem.

Iwan sam wdał się w rozprawę o golonej brodzie Possevina, o dumie papieża, który każe siebie nosić na krześle i umieszczać krzyż na nodze swojej, przy czym unosząc się gniewem nazwał go nie pasterzem, lecz wilkiem.

Zrywał się nawet z siedzenia, potrząsając historycznym kosturem swoim; obecni bojarowie i dworzanie krzyknęli nawet, że należy utopić heretyka.

Jezuita stał nieustraszony, a potem po­kornymi słowy ugłaskał Groźnego tak skutecznie, iż przy pożegnaniu car podał mu rękę do pocałowania i uściskał go. Widział go potem jeszcze dwa razy, ale o wierze nie mówił i dysputy z duchowieństwem nie dopuścił. Wymówił się też od wojny z Turcją.

Zapewniał tylko, że w państwie moskiewskim mieszkają ludzie różnych wiar swobodnie…

Wyprawił posła do Rzymu (Molwianinowa), ale snać dał mu już inne instrukcje, bo ten stawił się na audiencji hardo (nakrył głowę) i nie wdał się w żadne układy o kościele.  

Wszystkie nadzieje kurii rzymskiej pozyskania potężnej Moskwy dla katolicyzmu znikły bez śladu.

Tak Possevin doznał zawodu nie mniej dotkliwego niż w Szwecji. Pojechał potem jeszcze raz do Polski na łatwiejsze narady z Batorym.

Tadeusz Korzon*,” Historia nowożytna”

Obraz: Jan Matejko „Batory pod Pskowem”

*Korzon Tadeusz, ur. 9 XI 1839, Mińsk (Białoruś), zm. 18 III 1918, Warszawa,

historyk; badacz dziejów nowoż. Polski i powszechnych, zwłaszcza XVIII w.

(Encyklopedia PWN)

WYBRANE KOMENTARZE

to o czym pisze autor to kontynuacja, początki sięgają XII w. Wówczas czyli w 1147 r biskup krakowski Mateusz wszedł w intensywne kontakty z kawalerem Achardem z Clairvaux
https://pl.wikipedia.org/wiki/Achard_z_Clairvaux

aby za jego pośrednictwem prosić św Bernarda z Clairvaux o zorganizowanie wyprawy krzyżowej przeciwko Rusi. (która jak wiemy od dobrych dwustu lat była chrześcijańska)

https://pl.wikipedia.org/wiki/List_biskupa_Mateusza_do_%C5%9Bw._Bernarda_z_Clairvaux

I faktycznie wyprawa taka została zorganizowana https://pl.wikipedia.org/wiki/Krucjata_po%C5%82abska dla złagodzenia wymowy tego historycznego faktu zdarzenia nazwano „wyprawą połabską” choć ci których dotyczyła (mam na myśli tych którym udało się przeżyć) nazywają po prostu „wyprawa krzyżowa przeciwko Słowianom” https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D1%80%D0%B5%D1%81%D1%82%D0%BE%D0%B2%D1%8B%D0%B9_%D0%BF%D0%BE%D1%85%D0%BE%D0%B4_%D0%BF%D1%80%D0%BE%D1%82%D0%B8%D0%B2_%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2%D1%8F%D0%BD

ikulalibal 23.04.2018 11:49:15

Historyczna rusofobia wynikała z „drang nach osten”

Polska od wieków organizowała wyprawy na wschód po zdobycze.
Takie wyprawy zbrojne to czysty bandytyzm .. lokalna ludność się opierała, a najeźdźcy ich wyrzynali i palili.
Tak kształtowano wzajemne relacje.

Gdy Rosja była silniejsza to odbijała ziemie, a na prośbę polskich oligarchów rodowych nawet przejęła władzę nad Polską.
Wtedy znowu lud Polski się buntował, a władz Rosyjska (carska) zaprowadzała porządek.

Taką mamy glebę historyczną, Z Niemcami mamy podobną glebę.
Ta różnica, że to Niemcy się do nas pchali, a nie odwrotnie. W przypadku Rosji było raczej odwrotnie.

Już skład etniczny Polski wschodniej przed wojną wskazywał, że te ziemie nie są etnicznie Polskie. Mówimy tu o ziemiach zagarniętych przez Piłsudskiego po I wojnie światowej. Nazywanie tych ziem Polską to nadużycie.

Piłsudski chciał więcej szedł na Kijów mordując po drodze tysiącami lokalnych mieszkańców..
Potem się odwróciło i Piłsudski musiał uciekać po dokonaniu potwornych zbrodni…Tę ucieczką „historycy” nazywają agresją Rosji na Polskę..
Jaką Polskę …tę która powstała kilka lat wcześniej i zajmowała się mordowaniem na wschodzie.

Potem druga wojna światowa i heroiczny wysiłek Rosjan w walce z Hitlerem (znowu drang nach osten) i wyzwolenie Polski spod hitlerowskiej okupacji. Naród był wdzięczny za wyzwolenie… ale nie cały ..

Watykanowi, który ściśle flirtował z Hitlerem, nie podobali się „bezbożnicy ze wschodu”, do tego tzw. Zachód jak zawsze sabotował wysiłek Rosji usiłując „wygrać” ten wysiłek wojenny dla siebie (stymulowanie wrogiego Rosji podziemia AK, a potem bandyckiego).

Potem był PRL i 45 lat rozwoju gospodarczego… i 45 lat rycia przez Zachód czyli siania nienawiści do ZSRR z czynnym udziałem Watykanu.

W końcu po kilku nieudanych próbach przewrotu w Polsce (56, 68, 70, 76) postała Solidarność stworzona zachodnie służby specjalne oraz KK z JPII na czele.

Zachód od czasów II wojny światowej to już była globalna mafia żydowska. Ta mafia nieustannie krzewiła rusofobię w Polakach za wyjątkiem krótkiego okresu, gdy przejęła władzę nad Rosją (okres Jelcyna).

Wtedy mówiło się że Rosja jest już demokratyczna, że może by wstąpiła do NATO, że trzeba zabliźnić wzajemne historyczne rany, Jelcyn przywiózł jakieś papiery o Katyniu…

Ale trwało krótko… gdy Jelcyn wyznaczył Putina na następcę … Rosja znowu stała się „zła”. Propagandowa, medialna rusofobia się nasiliła.

Za każdym razem gdy Rosja wyciągała rękę do zgody, zdarzała się jakaś prowokacja (pobicia rosyjskich turystów, podpalenie budki.. i inne incydenty) która uruchamiała masowo media żydowskie szczekające nienawiścią do Rosji.

Dzisiejsza rusofobia jest wyłącznie rządowa, a nie narodowa i podsycana przez Żydowskie media i istnieje wyłącznie w interesie globalnej mafii żydowskiej.

W narodzie rusofobii nie ma… poza KK i jego najbardziej prostymi intelektualnie owieczkami, to nie wykształcony margines, PRL jednak wykształcił całe pokolenia Polaków na wysokim poziomie.

Oscar 23.04.2018 12:47:42

Wczoraj w TV był ciekawy film o czasach przed chrystusowych.

Kilka tysiącleci przed „wynalezieniem” Chrystusa przez żydów na południu Europy panowało wyznanie zwane Orfeizmem (od mitycznego boga Orfeusza).

Okazuje się że historia tego Boga greckiego jest wypisz wymaluj podobna do tego, co „wynaleźli żydzi” kilka tysiącleci później.

Na filmie poszukiwano amuletu w formie ukrzyżowanego człowieka opisanego na amulecie jako Orfeusza i coś tam.

Znana ze starożytności historia tego Orfeusza, który był jednym z Bogów jest zadziwiająco podobna do historii żydowskiej „wynalezionej” przez żydów.

Wygląda na to, że żydowska historia to plagiat z Orfeusza, dokonany w celu ustanowienia pozycji żydów w ówczesnym świecie „naród wybrany”.

Można powiedzieć, że to było pierwsze żydowskie „hollywood”, które przyniosło żydom wielkie korzyści.

To żydowskie „hollywood” trwa do dzisiaj w kilku odmianach …judaizm, islam, chrześcijaństwo..

Zadziwiające, jak zgrabnie wyreżyserowana historia oparta o dużo wcześniejsze wydarzenia (Orfeizm) doprowadziła świat do zapaści cywilizacyjnej i rozwojowej (średniowiecze gdy za naukę mordowano, a dogmat był obowiązkowy i nienaruszalny).

To tak jak z dzisiejszym Holocaustem, gdzie badania naukowe na tym zdarzeniem są prawnie zakazane, a narzucony przez żydów dogmat jest chroniony prawem i jest obowiązkowy.

To jawna powtórka ze średniowiecznej logiki (nauka zakazana, a dogmat obowiązkowy, a kto ma inne zdanie… pod sąd, dzisiaj żydowski, kiedyś inkwizycyjny).

Ten Orfeizm to ciekawa sprawa .. to jedna z wcześniejszych wiar Słowian
jako że Grecja , Kreta – kultura Minojska, to kultury Słowiańskie (odczytane teksty są w językach słowiańskich pism było fonetyczne).

Wygląda na to, że żydzi ukradli Słowianom przed 2000 lat jednego z Bogów.

Warto by temat poskrobać.

Oscar 23.04.2018 13:14:12

@Oscar 13:14:12

Tu bardziej konkretnie o Orfizmie.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1509

No i pomyliłem grubo, okresy historyczne…nie tysiące, ale setki lat przed Chrystusem.

Oscar 23.04.2018 13:48:51

@Oscar 12:47:42

„Historyczna rusofobia wynikała z „drang nach osten”
Polska od wieków organizowała wyprawy na wschód po zdobycze.
Takie wyprawy zbrojne to czysty bandytyzm .. lokalna ludność się opierała a najeźdźcy ich wyrzynali i palili.
Tak kształtowano wzajemne relacje”

– no normalnie jak to nazywa Jan Przybył „protokoły mędrców internetu”

Panowie, zdecydujmy się, czy Wielka Lechia rządziła światem i kosmosem, czy też mała Polska organizowała „Drang nach Osten”
A propos tego ostatniego, typowy Drang nach Osten to np. zajęcie grodów czerwieńskich przez Rusinów czy wyprawy łupieżcze Litwinów na Mazowsze.
poza tym w dawnych czasach Polacy nie graniczyli z Rosja, bo ta istnieje dopiero od 1547 (od Iwana Groźnego).
Ruś kijowska to co innego

@Oscar 13:14:12

jeszcze odnośnie misteriów orfickich do OSCARA

Wg Herodota z Halikarnasu (tez Słowianin lubo zgoła Ukrainiec?) greccy bogowie narodzili się w Egipcie.

Jeśli już gdzieś szukać pokrewieństwa z chrześcijaństwem to prędzej w egipskim kulcie powstającego z martwych Ozyrysa, Izyda i Horus to jak Madonna z Dzieciątkiem itd

Ale czy Egipcjanie byli Słowianami 😉

MacGregor 23.04.2018 17:50:00

@MacGregor 17:30:57

Warto rozumieć co napisałem.
Pisałem o historycznym parciu kultur lokalnych w kierunku wschodnim.
To parcie było jak zawsze wspierane siłą.
Niemcy parli na Polskę, a Polska dalej na wschód.
To oczywiste prawdy historyczne.
Incydenty historyczne, gdy było odwrotnie nie zmieniają trendu.

Pisząc Rosjanie miałem na myśli ludy o wspólnocie językowej (choć o rożnych dialektach). To podobnie jak Polska jest wspólnotą ludów o pokrewnych dialektach (Mazurzy, Kurpie, Ślązacy…).

Oscar 23.04.2018 18:08:17

@MacGregor 17:33:35

Jest w Polsce taki gość który odczytuje „nieodczytane” pismo starożytnych greków. Pismo jest fonetyczne ..a fonetyczne słowa i zdania są z języka ludów słowiańskich i są zrozumiałe dla Polaków , Rosjan, Bułgarów…

Tu był cały cykl artykułów na ten temat.
Fascynujące.

Oscar 23.04.2018 18:12:36

@MacGregor 17:50:00

Przytoczyłem artykuł z sieci, który pisze o Orfizmie.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1509
Może w sieci jest też film, który w TV wczoraj oglądałem.
Trzeba poszukać.

Co do Ukraińców to też w dużej części Słowianie, ale jest głupotą utożsamianie ich ze wszystkimi Słowianami.
Ja pisałem ludziach o kulturze, języku pokrewnym językom słowiańskim…
a prostaczek wywnioskował, że chodzi o Ukraińców.

Nie rozumiem motywów… takiego działania… no chyba że chodzi o rasową zazdrość o rywalizację chazarsko słowiańską.
i coś czuje, że o to chyba chodzi.

Oscar 23.04.2018 18:19:59

@ikulalibal 11:49:15 dzięki za uzupełnienie

Ojcem nowożytnej rusofobii polskiej jest bez wątpienia ksiądz Skarga

roux 23.04.2018 22:05:39

@Oscar 12:47:42 witam, dzięki za komentarz

/Takie wyprawy zbrojne to czysty bandytyzm /

100% racji,
temat zasługuje na rozwinięcie, szczegóły niebawem

roux 23.04.2018 22:07:15

@MacGregor 17:30:57 witam, dodam jako ciekawostkę, że

ksiądz Possevino uważał następcę Batorego, króla Zygmunta III za idiotę, autorzy pomnika zwanego kolumną Zygmunta najwyraźniej byli tego samego zdania

roux 23.04.2018 22:15:28

@MacGregor 17:30:57

/czy tez mała Polska organizowała „Drang nach Osten”/

Nie Polska, lecz Watykan polskimi rękami

Z czymś się to kojarzy?

roux 23.04.2018 22:17:06

@MacGregor 17:30:57

//Ruś kijowska to co innego//

???? A kto i kiedy powiedział // И сел Олег, княжа, в Киеве, и сказал Олег: «Да будет это мать городам русским» //

A jak nazywał się pierwszy zbiór praw Rusi Kijowskiej ?

Oczywiście pytania są retoryczne trudno bowiem przypuszczać, aby tak wytrawny znawca historii jak MacGregor nie znał podstawowych kwestii.
Jak również nie wiedział tego, że nazwy w rodzaju: Biała Ruś, Czerwona Ruś, Mała Azja, itp. są charakterystyczne dla greckiej tradycji tworzenia nazw geograficznych.
Nawiasem mówiąc nazwy Wielkopolska i Małopolska też pochodzą z tej tradycji. Nie daj bóg, aby Niemcy za przykładem Mac Gregora przyszli do wniosku, że to dwie odrębne rzeczywistości polityczne. Tym bardziej że w przeszłości rywalizowały a nawet walczyły ze sobą.

ikulalibal 23.04.2018 22:42:27

@roux 22:05:39

Chciałoby się, żeby to było aż tak proste, ale obawiam się że nie jest.(że nie jest proste). Temat jest na tyle obszerny że starczyłoby go na kilkanaście książek i kilka prac doktorskich.
Myślę że przyczyna jest kilkuwarstwowa, jak kufer nie dość, że pełen tajemnic to jeszcze z potrójnym dnem.

Bo żeby nie wiem jak udawać, że się tego nie widzi, to jednak się widzi, że:
Skarga podobnie jak Antonio Possevino to jezuici. Ten ostatni syn bednarza który zrobił zawrotną karierę.

W tym czasie obszar Europy Środkowej penetrowany jest przez „angielskich okultystów
//Kiedy podróżował po świecie, spotkał Edwarda Kelleya. Przez pewien czas razem przebywali na dworze Stefana Batorego, potem udali się na dwór cesarza Rudolfa II. Kelley pozostał w Pradze, //
https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Dee
John Dee, twórca idei kolonialnego imperium brytyjskiego, podpisywał się
symbolem 007 https://en.wikipedia.org/wiki/John_Dee
Nad tym wszystkim unosi się cień Kampanii wschodnioindyjskiej, która za sprawą Iwana właśnie jest rugowana z Rusi.

Z listu Iwana do Zygmunta Augusta, który wstawiał się za kupcami podobno polskimi //”Do mojego państwa żaden Żyd wjechać nie może i żadnego tu nie chcemy ,a chcemy tego żeby Bóg dał mieszkańcom mego państwa pokój bez zgryzot. A TY bracie nasz o Żydach racz do nas nie pisać bo oni ruskich ludzi od chrześcijaństwa odwodzili, trujące zioła na nasze ziemie przywozili i nikczemności liczne ludziom naszym robili ” //

Czy przypadkiem nie było tak, że to anglosasi dla osiągnięcia pewnych politycznych celów posłużyli się jezuitami, czyli czynnikiem religijnym.

Za prawdziwością tej tezy przemawia to, że inspirowana przez anglików reformacja zniszczy i jezuitów i wpływy krk. A niszczenie narzędzia, które się wcześniej wykorzystało to typowa cech anglosaskiej polityki. Oni tak robią po dzień dzisiejszy.

PS
// Król pruski Fryderyk II nie zgodził się na ogłoszenie w swym kraju treści breve Dominus ac Redemptor noster.
Caryca Katarzyna II demonstrując swą niezależność od polityki Burbonów, na złość papiestwu, a także w uznaniu dla wysokiego poziomu edukacji w kolegiach, pozwoliła jezuitom pozostać na terenach pozyskanych rok wcześniej podczas I rozbioru Polski //
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jezuici

I to jest odpowiedź na to dlaczego w zaborze pruskim nie było polskiej konspiry i powstań a w rosyjskim były.

ikulalibal 24.04.2018 00:38:46

http://roux.neon24.pl/post/143408,religijny-fundament-polskiej-rusofobii

<!–
–>
   za www.klubinteligencjipolskiej.pl

Religijny fundament polskiej rusofobii ?
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz