Czy polska gospodarka zyskała na wejściu do Unii Europejskiej?

1 maja 2018 roku obchodziliśmy 14. rocznicę wejścia Polski do Unii Europejskiej, z tej okazji mogliśmy przeczytać w Internecie wiele artykułów opisujących ile to dziesiątek, czy nawet setek miliardów Euro dostaliśmy przez te 14 lat od unii (netto, po odliczeniu składek). Jak to mówią, papier przyjmie wszystko, ale czy rzeczywiście nasza gospodarka skorzystała na naszym wejściu w unijne struktury?

Jak sprawdzić czy polska gospodarka skorzystała na naszym wejściu do Unii Europejskiej?

Można to sprawdzić w dość prosty sposób, wystarczy porównać jak szybko rozwijała się nasza gospodarka przed i po wejściu do wspólnoty. Podstawowym miernikiem rozwoju gospodarki jest tempo wzrostu PKB.  Zdrowy rozsądek podpowiada, że polska gospodarka musiała znacznie przyspieszyć po wejściu do unii, nawet jeżeli dotacja są mało efektywnie i mówiąc kolokwialnie „przereklamowane” , to przecież otwarcie na zagraniczne inwestycje i  ułatwienia w handlu z bogatymi krajami starej unii powinny przynieść znaczące korzyści. Co mówią twarde dane?  W 2004 roku PKB na głowę mieszkańca wyniósł 6681,18 dolarów, a w 2017 roku 12941,55 dolarów (dane Banku Światowego). Tak więc w ciągu tych 14 lat członkowstwa  PKB Polski (na głowę mieszkańca) wzrósł o 93,7 %.

Teraz wystarczy zobaczyć jak wzrosło PKB na głowę mieszkańca w ciągu 14 lat poprzedzających wejście do unii.  W 1990 roku PKB na głowę mieszkańca wyniosł 1731,21 dolarów, a w 2013 roku  5693,52 dolarów, co oznacza wzrost o 228,9%. Przed wejściem do Unii Europejskiej polska gospodarka rozwijała się ponad 2 razy szybciej, niż po wejściu do unii!

Jak to wytłumaczyć?

Euroentuzjaści  mogą tłumaczyć to na różne sposoby, kryzysem roku 2008, tym że bardziej rozwinięte gospodarki nie mogą się już tak szybko rozwijać itp. , jednak wszystkie te tłumaczenia są mało przekonujące.  Dlaczego więc po wejściu do unii Polska gospodarka rozwija się ponad 2 razy wolniej?

Dotacje

Rozpatrywanie dotacji w kategoriach wpłat do unijnego budżetu i kwoty otrzymanych dotacji nie ma żadnego sensu, przy tej kalkulacji trzeba uwzględnić dodatkowe czynniki, takie jak: olbrzymie koszty przygotowania wniosków o dotacje, również tych odrzuconych, koszty utrzymywania potężniej armii urzędników do rozpatrywania i oceny wniosków oraz koszty olbrzymiej armii urzędników do ściągania podatków, które później będą redystrybuowane w postaci dotacji. Cały mechanizm dotacji jest skrajnie nieefektywny, na rozpatrzenie wniosku trzeba czekać bardzo długo, dodatkowo dotacje psują rynek, pieniądze trafiają nie do tych, którzy najlepiej zaspokajają potrzeby klientów, ale do tych, którym uda się przypodobać urzędnikom. W ostatecznym rozrachunku i tak większość pieniędzy trafia do firm z krajów starej unii, które realizują inwestycje objęte dotacjami, a same dotacje to niewielka część PKB Polski.

Koszty dostosowania prawa

Negatywny wpływ na polską gospodarkę miały koszty dostosowania do unijnego prawa idące w dziesiątki miliardów złotych. Najbardziej jaskrawym przykładem są tu koszty wprowadzenia przepisów związanych z ochroną środowiska. Unia narzuciła powstanie nowych obszarów ochrony przyrody,  wyłączając olbrzymie połacie naszego kraju niemal z pod wszelkich inwestycji, mimo że Polska miała już w momencie akcesji, własn , rozległe tereny chronione. Zachód europy zbudował potrzebną infrastrukturę już dekady temu, z pogwałceniem wszelkich standardów ochrony środowiska.

Podatki i ograniczenia

Unia narzuciła podniesienie  w Polsce podatków , jak np. akcyzy oraz wprowadziła limity produkcji, jak np.  w przypadku towarów rolnych. Rolnicy są grupą zawodową , która najbardziej skorzystała na wejściu do unii, jednak limity produkcji rolnej podniosły ceny żywności i  nie wpłynęły dobrze na całą gospodarkę.

Państwo neokolonialne

Kluczowe znaczenie zdaje się mieć, nie tyle sam fakt przystąpienia, ale przede wszystkim warunki na jakich weszliśmy do Unii Europejskiej i  to na jaką rolę Polski we wspólnocie zgodziły się nasze władze. Polsce została narzucona rola państwa neokolonialnego, drenowanego na wszelkie sposoby przez bogatszych sąsiadów. Kiedy po latach Polska chce wreszcie zacząć współpracować na równych zasadach, chce by zagraniczne koncerny zaczęły uczciwie płacić podatki, a unijni partnerzy zaczęli traktować nas na równych zasadach, to skutkuje to wściekłym atakiem ze strony państw starej unii (oskarżenia o łamanie tzw. praworządności, oskarżenia o faszyzm, nacjonalizm, islamofobię i Bóg wie co jeszcze).

Podsumowanie

Jak pokazują twarde dane makroekonomiczne, zbawienny wpływ Unii Europejskiej na polską gospodarkę jest mitem, bez akcesji do unii moglibyśmy rozwijać  się szybciej. Oczywiście są też pozytywne skutki w obrębie samej gospodarki, jak np. zmniejszenie bezrobocia dzięki otwarciu rynków pracy na pracowników z Polski, jednak sama gospodarka to nie wszystko.  Wejście do unii pociągnęło wiele negatywnych, pozaekonomicznych skutków, takich jak ograniczenie suwerenności-przekazanie władzy ciałom ponadnarodowym, niekorzystne zmiany kulturowe, czy wzrost zagrożenia niekontrolowaną imigracją.

Kim jest więc euroentuzjasta? Euroentuzjasta to eurosceptyk, który ma zbyt mały dostęp do informacji.

Źródło: Finktank.pl

   za: alexjones.pl

Czy polska gospodarka zyskała na wejściu do Unii Europejskiej?
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz