Czeski prezydent powiedział, co myśli o opozycji w Polsce!

 
Milos Zeman photo
zdjęcie NATO

Podczas gdy opozycji wydaje się, że cała Europa jest zwrócona przeciwko Prawu i Sprawiedliwości, a popiera je jedynie garstka Polaków, okazuje się, że prawda jest zgoła inna.

Politycy PO bardzo lubią mówić, że Polska pod rządami Prawa i Sprawiedliwości jest słaba, wyśmiewana i bez sojuszników. Węgry polscy neoliberałowie nazywają wyjątkiem od reguły, bo „Orban to taki sam populista jak Kaczyński”. 

Jednak z biegiem czasu i kolejnych miesięcy po wybuchu dyplomatycznej wojny polsko-unijnej, nasz rząd zyskuje kolejnych sojuszników. Najpierw ośmieliły się nieco kraje bałtyckie, a teraz nasi sąsiedzi z południa. 

Prezydent Czech o Polsce

Jak informowaliśmy wczoraj, władze Republiki Czeskiej ogłoszą referendum ws. opuszczenia Unii Europejskiej. – Niech społeczeństwo zdecyduje – mówi prezydent Czech Milos Zeman.

Ponadto czeska głowa państwa jest zwolennikiem zwiększonej integracji w ramach Grupy Wyszehradzkiej i szerzej – regionu wschodnioeuropejskiego. Podobnie jak prezes PiS Jarosław Kaczyński, chciałby zawiązać coś na wzór nieformalnej (przynajmniej na początku) Unii Wschodnioeuropejskiej, która byłaby alternatywą dla UE, której władze niezbyt poważnie traktują głos słabszych krajów członkowskich.

A co prezydent Milos Zeman uważa o tzw. totalnej opozycji, która jest przekonana, że „nawet Czesi” nie traktują poważnie dyplomatów z PiS? Zeman mówi o tym wprost, bo doskonale pamięta współpracę z „ludźmi honoru” Platformy Obywatelskiej i PSL-u. Nie ma wątpliwości, że pod ich rządami Grupa Wyszehradzka istniała tylko na papierze.

Chodzi o końcówkę rządów PO-PSL, gdy rząd Ewy Kopacz dopuścił się typowej zdrady wobec pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej. Nasi partnerzy z V4 poznali wówczas Polskę jako niegodne zaufania, interesowne państwo, którego władze nie mają kręgosłupa moralnego. 

Prezydent Czech nie znosi dzisiejszych „obrońców demokracji” za pamiętne decyzje. Polska jako jedyny kraj Grupy Wyszehradzkiej (V4) poparła obligatoryjne kwoty uchodźców, których mają przyjąć państwa UE. – Przyzwoity człowiek nie łamie porozumień – powiedział agencji CTK. Zwrócił się w ten sposób do Ewy Kopacz i jej ministrów, czy całej śmietanki, która wyciąga dziś ludzi na ulice i krzyczy o obłudzie obecnej władzy.

Czeski prezydent zastrzegł, że nie chce używać tak naładowanych emocjonalnie słów jak „zdrada”. – Chcę tylko stwierdzić, że jeśli kraje V4 wielokrotnie coś uzgadniały, to przyzwoity człowiek nie zrywa takiego paktu – powiedział. Bynajmniej za przyzwoitych ludzi nie uważa Ewy Kopacz, Grzegorza Schetyny czy Radosława Sikorskiego. 

   za wrealu24.pl

Czeski prezydent powiedział, co myśli o opozycji w Polsce!
ocena 5 głosów 1
Udostępnij

Napisz co myślisz