Czechy składają Polsce zaskakującą propozycję! W Brukseli blady strach

W ostatnich dniach w mediach jest coraz głośniej o władzach Republiki Czeskiej, które mocno sprzeciwiają się butnym urzędnikom Unii Europejskiej i zamierzają przeprowadzić referendum ws. opuszczenia UE. Czechy chcą wyjść z Unii i mają pewien plan. 

Gdy mówiono o kolejnych „exitach” i krajach, które chciałyby pójść w ślady Wielkiej Brytanii, wymieniano głównie Polskę rządzoną przez PiS. Mówiono też Włoszech, gdzie planuje się rezygnację z waluty euro i Węgrach Viktora Orbana. 

Czechy chcą wyjść z Unii

W innych państwach raczej nikt głośno nie mówił o możliwości pożegnania się z Unią Europejską na dobre. Co prawda u naszych południowych sąsiadów eurosceptyzm rośnie od lat, jednak najwyższe władze Republiki Czeskiej wypowiadały się w tej sprawie dość zachowawczo. 

Do teraz. Referendum ws. opuszczenia Unii Europejskiej przez Czechy jest już pewne, bo chce tego polityczna większość. – Opuszczenie Unii Europejskiej przez Czechy jest możliwe teoretycznie i praktycznie, jeśli ustawa o rozpisaniu referendum przedłożona parlamentowi, zostanie przyjęta – powiedział prezydent Czech Miloš Zeman, po czym dodał, że jest zwolennikiem bezpośredniej demokracji oraz rozpisania referendum. – Niech społeczeństwo zdecyduje – mówi Zeman.

A prezydent naszych południowych sąsiadów ma już w planach scenariusz na wypadek, gdy naród czeski zdecyduje, że opuszcza UE. Chce mocniejszej integracji w ramach Grupy Wyszehradzkiej. I – o czym nie może powiedzieć oficjalnie – oczekiwałby w takiej sytuacji swoistej solidarności ze strony północnych sąsiadów, czyli Polaków. Chodzi o odcięcie się od neoliberalnej „wspólnoty” i stworzenie Unii Wyszehradzkiej opartej na prawdziwych wartościach, honorze i braterstwie. W Unii, w której jesteśmy teraz, jak Zeman sam przyznaje, często łamie się porozumienia. 

Unia Wyszehradzka

To, jaki czeski prezydent ma stosunek do dzisiejszej UE i jej „wartości”, świadczyła m.in. jego wypowiedź nt. decyzji prounijnego rządu Ewy Kopacz w sprawie uchodźców. – Przyzwoity człowiek nie łamie porozumień – powtarzał Miloš Zeman. Wtedy cała Europa przekonała się, że naciski Brukseli są tak silne, że nie wystarczy się im sprzeciwiać, ale trzeba na dobre uciec spod unijnego pręgierza. 

Czeska głowa państwa nawołuje zatem do zjednoczenia się w słowiańsko-madziarskim sojuszu, gdzie grupa suwerennych państw, wolna od nacisków zachodnich mocarstw, będzie dbać o przyszłość swoich narodów. – Musimy się zjednoczyć, by istnieć – przekazuje prezydent Czech. Polska, jako największe państwo spośród grupy Czechy, Słowacja, Węgry, Polska, miałaby być liderem i „centralą” naszego regionalnego porozumienia.

Miloš Zeman przekonywał, że głównym i najważniejszym obowiązkiem czeskiego państwa jest zapewnienie jego istnienia. Polityk pozwolił sobie również na zdecydowaną krytykę polityki Angeli Merkel i całej UE, która w praktyce podporządkowuje się Niemcom. Stwierdził on, że zaproszenie syryjskich uchodźców była „tragicznym błędem”, który może pogrążyć w chaosie całą wspólnotę. Zaznaczał też, że zmuszanie krajów członkowskich do realizacji jednej wizji, jest niedopuszczalne i antydemokratyczne. – Oni (unijni liderzy – red.) wciąż mówią o solidarności z kimś, ale na pewno nie z własnymi obywatelami – stwierdził.

   za wrealu24.pl

Czechy składają Polsce zaskakującą propozycję! W Brukseli blady strach
ocena 5 głosów 5
Udostępnij

Napisz co myślisz