Jeżeli oni ograniczają nam fundusze to łamią Traktat – należy odpowiedzieć symetrycznie

Jeżeli oni ograniczają nam fundusze to łamią Traktat – należy odpowiedzieć symetrycznie. Złoty w ostatnich dniach dostał od spekulantów mocno po twarzy. Spadek o 10 gr do Dolara, podobnie do Euro. Nie ma przypadków, to atak na nasz kraj – mający dokładnie takie samo znaczenie, jak napaść zbrojna. Z tej prostej przyczyny ponieważ ma na celu osłabienie nas i zabranie nam tego, co wypracowujemy. Naprawdę nie ma przypadków. Połączenie napędzonego przez media i „ekspertów” oczekiwania na mniejsze fundusze dla Polski z atakiem spekulacyjnym – można zarobić kilka miliardów kosztem Polaków. Rynek finansowy ma tyle samo plusów co i minusów, nie można opierać przyszłości świata na spekulacji napędzanej przez emocje powodowane propagandą sprzedajnych mediów.

Pan Guenter Oettinger komisarz ds. budżetu, potwierdził, że przy podziale środków pomocowych pod uwagę będą brane inne kryteria, niż tylko PKB. Idea ma wyglądać tak, że około 80% środków przeznaczonych na politykę spójności będzie dzielona dalej wg. PKB danego regionu. Reszta ma być rozdzielana w oparciu o inne wskaźniki dziedzinowe np. poziom bezrobocia w regionie itd. Jest to logiczne i należy to uznać za uzasadnione.

Nie ma jednak zgody na żadne kłamstwo w przedmiocie tzw. kryterium praworządności. Można zrozumieć, że trzeba przekierować środki na innowacyjność, na politykę obronną jak i na zabezpieczenie granic przed presją migracyjną, co więcej można rzeczywiście na te cele zgodzić się na zwiększenie środków. Jednak nie powinny one pochodzić z obcinania dotychczasowych środków pomocowych, tylko z nowych składek-podatków. Jest to w naszym interesie, chodzi o to że lepiej jest brać więcej i płacić więcej. Właśnie po to, żeby brać więcej – być w widełkach pozwalających na branie więcej. Wszystkie instytucje budżetowe rządzą się prawem dziedziczenia tabelek budżetowych, w formatki z lat poprzednich wpisuje się cyfry na lata kolejne. Jeżeli to raz się zmienia „na minus”, to wielkiego wysiłku wymaga później modyfikowanie „na plus”.

Środki pomocowe z Unii Europejskiej są mechanizmem kompensacji dla krajów słabszych od krajów silniejszych w zamian za prawo do połączenia rynków. Nie są niczym innym, oczywiście jest tam rozbudowana ideologia spójności, polityki rolnej i inne kwestie. Chodzi jednak o samą istotę mechanizmu. To mechanizm kompensacji środków pieniężnych od silniejszych do słabszych, którego celem jest przeciwdziałanie wymywaniu z kapitału krajów słabszych. Każdy to rozumie, nie da się tego przekłamać lub przekombinować.

Jeżeli teraz kraje Unii Europejskiej chcą uzależnić mechanizmy kompensacyjne od kwestii wydumanych, dowolnych np. afirmowania ślimaków lub koników polnych, to łamią Traktat. Ponieważ tutaj o kasę chodzi. NIE O WARTOŚCI A O KASĘ. To trzeba wołami napisać, żeby czytający nas politycy zrozumieli. Jeżeli ktoś się zasłania wartościami bez podstawy prawnej, wiedząc, że chodzi o kasę – kłamie. Po prostu próbuje się nas wydymać bez mydła na zasadzie maksymalnej brutalności, bo głupszego i słabszego można! Proszę zwrócić uwagę jak delikatnie opozycja odnosi się do tego tematu. Są sparaliżowani! Nie da się służyć dwóm panom!

Jeżeli oni ograniczają nam fundusze to łamią Traktat – należy odpowiedzieć symetrycznie. Trzeba wprowadzić mechanizmy opodatkowania zagranicznego kapitału, zaczynając od nieruchomości i innego kapitału nieprodukcyjnego np. handlowego. Ci, którzy produkują wartość dodaną dla gospodarki – dzięki czemu uczestniczymy w globalnych łańcuchach gospodarczych niech działają na dotychczasowych zasadach. Jednak ci, którzy spekulują na nieruchomościach, albo sprzedają alkohol Polakom obok jabłek i chleba – niech będą obciążeni podatkami. Do tego oczywiście bankowość, główne źródło wyzysku i dojenia gospodarczego Polski.

Na pewno będzie ciężko, nie będzie to prosty proces. Chodzi jednak o głośne zwalczanie hipokryzji, nie mamy niczego do stracenia. Wcale nie jesteśmy sami przeciwko wszystkim, ponieważ mówimy o mechanizmach mających znaczenie dla wszystkich krajów importujących kapitał.

W ostatnich dniach opublikowano listę największych podatników podatku od osób prawnych. Są tam zagraniczne firmy, ale również wielu tam nie ma. Skala drenowania naszej gospodarki przez zagraniczny kapitał jest olbrzymia. Jeżeli zgodzimy się raz na ograniczenie mechanizmów kompensacyjnych, to już potem będzie tylko gorzej. Jeżeli oni nie chcą dotrzymać Traktatu, bo już niektóre kraje złamały politykę migracyjną, to dlaczego my mamy go dotrzymywać? To niestety gra o sumie zerowej, kto pierwszy wyjdzie z piramidy finansowej zabierając wygraną, nie straci wszystkiego.

Powinniśmy się zastanowić nad adekwatną odpowiedzią, nie potrzebujemy w swoim kraju każdego kapitału, nie każdy jest dla nas dobry. Powtórzmy – jeżeli oni łamią Traktat, czy też go reinterpretują, to dlaczego mamy być frajerami?

Na marginesie, czy ktoś to w ogóle zauważył? Otóż okazuje się, że po latach przynależności do tej struktury, pełnego otwarcia się itd. Nadal jesteśmy klientami, którzy zależą od kogoś innego! Czekamy na decyzje, w których nie uczestniczymy, choć one nas dotyczą! Czy nie popełniliśmy jakiegoś strategicznego błędu? Znowu?

Źródło: Obserwator Polityczny

   za: alexjones.pl

Jeżeli oni ograniczają nam fundusze to łamią Traktat – należy odpowiedzieć symetrycznie
ocena 5 głosów 1
Udostępnij

Napisz co myślisz