Bajki Trzeciomajowe

Wśród bzdur wykładanych dzieciom w szkołach i dukanych z kartek przez oficjeli – konstytucja 3. maja zajmuje czołowe miejsce.

Weźmy 

pierwsze bajki z brzegu: 

Konstytucja stworzyła pierwszy rząd w Polsce – nonsens, sejm czteroletni właśnie ZNIÓSŁ pierwszy sprawny rząd Rzeczypospolitej, czyli Radę Nieustającą. 

Konstytucja dała Polsce władzę wojskową„. Bzdura – sejm czteroletni ZLIKWIDOWAł efektywną władzę wojskową, w postaci Departamentu Wojskowego wspomnianej Rady, próbując armią zarządzać za pomocą… komisji sejmowej. Z oczywistym skutkiem. 

Konstytucja zniosła liberum veto? Nieużywane od przeszło ćwierćwieku, w związku ze skonfederowaniem sejmów, na które to rozwiązanie jakoś nikt wcześniej nie wpadł i które uniemożliwiło, niestety, także zerwanie tego nieszczęsnego zgromadzenia. 

Konstytucja unowocześniała strukturę i organizację państwa – w tym zakresie kopiowano tylko jakobińskie pomysły z Francji, chcąc zniszczyć historyczną tożsamość ziem polskich. 

Konstytucja była wyrazem woli narodu„.No już w ogóle kłamstwo wyjące w ustach demokratów, skoro tę nieszczęsną ustawę poparła zgromadzona w trybie spiskowym ledwie 1/5 składu sejmu i tak wyłanianego w sposób nader manipulatywny. 

Konstytucja zabezpieczała niepodległość Polski – to kłamstwo największe, bowiem cały ten projekt polityczny służył wyłącznie interesom Prus i Wielkiej Brytanii i od początku ukierunkowany był wyłącznie na ZABÓR ziem polskich.

 

Reasumując – konstytucja 3. maja była zamachem stanu dokonanym pod płaszczykiem patriotyzmu i wraz z całym Sejmem 4-letnim stanowiła element osłabiania i destrukcji państwa pod hasłami jego radykalnej naprawy. Znamy to, prawda? 

Pamiętajmy zatem tę rocznicę jako jedną z cyklu wybitnie antypolskich – i przez to pouczających.

 

Alternatywa i poświęcenie 

Nie chodzi jednak tylko do – przeważnie nietrafione i błędne – zmiany ustrojowe. Czynnikiem, który determinuje całą… konstytucję organizmu politycznego – jest bowiem  geopolityka. Z tej pozycji widać więc dokładnie, że przed 3 Maja król popełnił błąd (zresztą już drugi w swej karierze, pod koniec lat 60-tych w podobny sposób wmontowujac się w nieodpowiedzialną niby to reformatorską gierkę  Czartoryskich) wybierając pozorną zbieżność programową z „reformatorami” w miejsce geopolitycznego sojuszu ze stronnictwem hetmańskim.

 

Tymczasem:  jeśli ma się do wyboru niby to podobnych ideowo, ale głupich i/bądź szkodliwych geopolitycznie i bardzo nawet programowo odmiennych, ale geopolitycznie świadomych – przeważnie, dla większego dobra – należy wybrać tych drugich.

 

Oczywiście, w polskich realiach oznacza to niemal na pewno poświęcenie, skazanie na niebyt historyczny, lub spotwarzanie – ale niekiedy staje się to wyborem po prostu nieodzownym. 

Przy okazji rocznicy ogłoszenia konstytucji gubiącej Rzeczpospolitą – wspomnijmy tych, którzy usiłowali ją uratować, trzech głównych sygnatariuszy Konfederacji w Targowicy: 

Branicki  był Europejczykiem pełną gębą, cynicznym umysłem, za młodu zwłaszcza nieco zwariowanym, jednak zdolnym do nauki realiów, a przy tym utalentowanym dowódcą, po prostu wiedzącym co ma sens, a co nie, nieco wreszcie odpowiadał charakterystyce zdeklasowanego polityka głównego nurtu.  To mózgSzczęsny Potock ibył człowiekiem idei. Zdolnym myślicielem, twórcą programu, wizji ustroju Rzeczypospolitej, na wskroś uczciwym, rzymskim.  To była cnota.  A trzecim był  Rzewuski, dawny konfederata radomski, ex-zesłaniec, przerażony, rozchwiany, czujący, że coś się dzieje źle, lecz niewiedzący co dokładnie, szczery, niepewny, niewątpliwie patriotyczny. To była polskość.  Z którym z tych trzech historia obeszła się najłagodniej? 

Z Rzewuskim. 

Tylko głupotę jesteśmy w stanie usprawiedliwić. 

Zdradę zaś i oczywiste szkodnictwo, które triumfowały 3. maja 1791 roku – wprost wynosimy na pomniki. 

Konrad Rękas

   za neon24.pl

Bajki Trzeciomajowe
ocena 5 głosów 1
Udostępnij

Napisz co myślisz