Polskie doświadczenie historyczne a bezpieczeństwo europejskie

sobieski jan photo
zdjęcie magro_kr

Lekceważenie przeszłości, a dokładniej – związku łączącego doświadczenia współczesne z doświadczeniem poprzednich pokoleń – jest już powszechnie uznawane za zjawisko charakterystyczne dla  przełomu XX i XXI wieku. 

Młode pokolenia w wielu krajach europejskich nie mają wsparcia ze strony instytucji społecznych, które zapewniałyby rzetelny przekaz doświadczenia historycznego. Środowiska polityczne, naukowe i oświatowe w znacznym stopniu „uwolniły się” od obowiązku kultywowania tego doświadczenia, często nie mając nawet świadomości, że jest to ich główne zadanie społeczne. Wskutek tych procesów popularne stały się koncepcje społeczne, ekonomiczne i edukacyjne, które pomijają aspekt historyczny rozwoju narodowego lub uwzględniają ten aspekt w sposób nadzwyczaj powierzchowny i tendencyjny. Do takich koncepcji należy na przykład większość projektów i modeli geostrategicznych, w których eksponowany jest jednostronnie aspekt geograficzny.

Przeciwstawianie historii i teraźniejszości jest z gruntu fałszywe, ponieważ rzeczywistość społeczna zawsze jest kontynuacją historii. Doświadczenie historyczne i doświadczenie współczesne są jednak nieproporcjonalne. Ale nie są to proporcje na korzyść doświadczenia współczesnego. Doświadczenie współczesne jest zaledwie uzupełnieniem doświadczenia historycznego i niczym więcej. Nie daje ono podstaw do rozstrzygania istniejących problemów narodowych i międzynarodowych.

Powinno być jasne, że bez uwzględnienia znaczenia doświadczenia historycznego poszczególnych narodów nie jest możliwe rozwiązanie problemów europejskich. Europa nie jest polityczną szachownicą, lecz złożonym organizmem historycznym.

Elementarnym warunkiem korzystania z doświadczenia historycznego jest respekt dla prawdy historycznej. Wiele współczesnych opracowań historycznych usiłuje wyzbyć się tego respektu z inspiracji postmodernizmu lub w ramach tzw. polityki historycznej.

Trwała zdolność współpracy międzynarodowej jest efektem  doświadczeń historycznych poszczególnych narodów. Niektóre narody europejskie wypracowały te zdolności, zaś inne uzyskały zdolności przeciwstawne tj. ekspansjonistyczne; jeszcze inne „stają pod znakiem zapytania” z racji znajdowania się we wstępnej fazie życia narodowego. Jest to, naszym zdaniem, podstawa systematyzacji narodów z punktu widzenia bezpieczeństwa europejskiego, chociaż zapewne zbyt ogólna i niepełna.

Szczególnym problemem jest trwały  brak zdolności do współpracy. Jest on istotny, ponieważ zdaniem wielu współczesnych polityków (i znacznej części politologów) stosunki między państwami można rzekomo „zresetować”. Na przykład w Polsce problem ułożenia stosunków pozytywnych z Niemcami i Rosją jest ściśle związany z odradzaniem się dążeń ekspansjonistycznych obydwu sąsiadów, chociaż realizowanych w różny sposób i z różnym natężeniem wykorzystania przewagi politycznej, ekonomicznej czy militarnej. Próby zniwelowania świadomości społecznej w tej kwestii „w imię przyjaznych stosunków sąsiedzkich” nie mogły dać i nie dały oczekiwanych rezultatów. Podobnie bezpłodne są podejmowane w Grecji wysiłki indoktrynowania narodu greckiego, aby przyswoił sobie przyjazny stosunek do Turcji i Niemiec.

Wskazujemy tutaj trzy wymiary doświadczenia historycznego: doświadczenie bytu narodowegodoświadczenie Boga oraz splot tych obydwu doświadczeń wyrażający się w doświadczeniu duchowym (religijnym). W tym miejscu także kwestionujemy  współczesne podejście, oddzielające wiedzę (lub szerzej: doświadczenie) od doświadczenia Boga. Kwestia nie jest słabo opracowana, lecz raczej uporczywie pomijana we współczesnych rozważaniach społecznych i ekonomicznych.

Doświadczenie historyczne jest źródłem mądrości narodu, a także niezbędnym czynnikiem ułatwiającym osiąganie mądrości przez poszczególne grupy społeczno-zawodowe, rodziny i osoby (określamy to mianem „głębokiej mądrości” narodów) .

Nie wszyscy zechcą zapewne przyjąć do wiadomości, że doświadczenie historyczne łączy dwa sygnalizowane nurty: doświadczenie bytu narodowego i doświadczenie Boga. Pomijanie drugiego z tych nurtów powoduje zasadnicze zniekształcenie pojęcia doświadczenia historycznego oraz uniemożliwia zrozumienie duchowości narodu. W tym zakresie XX wiek zaowocował nadzwyczaj silnym regresem, który odbija się na wszelkich dziedzinach ludzkiej wiedzy.

W modelu referencyjnym bezpieczeństwa europejskiego konieczne jest uwzględnienie nieliniowego charakteru wielowiekowych przeobrażeń geopolitycznych. Jakkolwiek model nie musi być sformalizowany, powinien precyzować podstawowy (porządkujący całość) punkt odniesienia, bez którego  wkrada się do niego dowolność pozwalająca na relatywizm historyczny. Najważniejszym punktem odniesienia nie mogą być ideologie polityczne lub ekonomiczne, ponieważ porządkują one materiał historyczny jednostronnie i nadają całości charakter doktrynalno-ideologiczny.

Doświadczenie duchowe narodu. 
Model bezpieczeństwa europejskiego powinien być oparty na podejściu chronostrategicznym i teleologicznym, w którym najważniejszym punktem odniesienia, niejako scalającym dążenia narodowe i europejskie może być jedynie Bóg. Wymaga to przełamania istniejącego oporu przed odniesieniem do Boga sfery narodowej i publicznej, co jest trudnym zagadnieniem, wymagającym gruntownego przewartościowania wielu popularnych zapatrywań.

Doświadczenie duchowe jest podstawowym składnikiem doświadczenia historycznego. Każdy z religijnych narodów ma do spełnienia powierzoną przez Boga misję, określającą jego posłannictwo i udział w kształtowaniu wspólnoty ludzkiej. Wiele opracowań historycznych podkreśla, że doświadczenie duchowe narodu może sprzyjać współpracy między narodami. Wspólnota wiary sprzyja wzajemnemu zaufaniu, zaś przestrzeganie Tradycji ogranicza skłonności ekspansjonistyczne.

W naszym przekonaniu, które jednak wymaga rozwinięcia, z doświadczenia historycznego wynika potrzeba lojalności wyznawców katolickich i prawosławnych wobec Kościoła. Kościół jest przede wszystkim wspólnotą historyczną, a nie instytucją prawną. Doświadczenie historyczne wskazuje, że instytucjonalne Kościoły błądzą i zawodzą, toteż koegzystencja tych wyznań jest paradoksalnie warunkiem niezawodności i trwałości Wiary. Lojalność wobec Kościoła nie oznacza bezwzględnego posłuszeństwa doraźnym zaleceniom hierarchii kościelnej, gdy są one niekiedy sprzeczne z zakorzenioną w doświadczeniu historycznym Tradycją.

   za www.polishclub.org

Polskie doświadczenie historyczne a bezpieczeństwo europejskie
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz