Kto nas obroni, Polsko?

Skrajna prawica, nacjonaliści, narodowi radykałowie, nawiązujący do swych tradycji z lat trzydziestych i zdelegalizowani wtedy za jawny faszyzm przez marszałka Piłsudskiego – to nie jest matecznik, do którego chciałbym się odwoływać i kręgosłup, na którym miałby w przyszłości stać mój kraj. Dziś jednak to tylko skrajna prawica i dziennikarze oraz bloggerzy prawicowi trzymają rękę na pulsie niegodziwości i zaprzaństwa, w jakie wpędzają nasz kraj kolejne ekipy „dobrych zmian”, sterowanych przez „Wujków Dobra Rada”.

Ostatnie dni przyniosły rozstrzygnięcie kwestii, poruszanej już na łamach naszego portalu. Act 447 przeszedł przez amerykański Senat a dziś z Deklaracji Terezińskiej (po ewentualnym, acz pewnym, podpisie prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej) stanie się prawem. Nasi obecni włodarze, pokroju Gowina czy Czaputowicza uspokajają, że Amerykanie nigdy niczego złego swemu sojusznikowi nie zrobią. Tłumaczą to jednak po ewidentnych naciskach opinii publicznej w stylu, jakim rodzic opowiada o świecie swemu niedorozwiniętemu umysłowo dziecku. Dziś tak traktuje nas rząd PiS-u a polska opozycja zajmuje się bzdurami i pierdołami, wyciąganymi spod dywanu czy z mocno zakurzonej szafy…

Są też w Prawie i Sprawiedliwości głosy rozsądku, ale odosobnione i – jak się okazuje – płynące z ust (uznawanych przez media za oszołomów) Krystyny Pawłowicz i Antoniego Macierewicza. Np. „ALARM dla Polski! Ameryko, dlaczego chcesz zniszczyć Polskę, swego sojusznika?” – poseł Krystyny Pawłowicz. Antoni Macierewicz także dostrzegł zagrożenia, związane z ustawą 447 i wyraził przekonanie, że jej konsekwencją może być katastrofa narodowa i bankructwo Polski. Media rządowe, tuba „dobrej zmiany” jak i media o kapitale zagranicznym fakt Act 447 przykrywają milczeniem lub tylko suchą relacją prasową. Samo społeczeństwo jest również w tym zakresie niedoinformowane (tu rola Kościoła katolickiego i mediów religijnych, również temat przykrywających oraz SDP, ostatnio trzymającego się sutanny o. Rydzyka).

Suma roszczeń żydowskich określana jest dziś na bilion złotych a my, Naród, będąc Suwerenem, gdzie władza w państwie spoczywa niby w rękach obywateli, jesteśmy faktycznie pozbawieni tych zdolności. Nikt nie informuje społeczeństwa o postępach negocjacji z prywatnymi instytucjami żydowskimi, czyli The Holocaust Industry w USA. Nikt nie informuje społeczeństwa, dlaczego Izraelczyk Jonny Daniels ostatnio bywa dosłownie wszędzie. W Polsce na dobre pojawił się w 2016 roku, jako „były doradca rządu Izraela oraz polityków w Wielkiej Brytanii i USA”. Times of Izrael – napisał, że Daniels jest najbardziej zaufanym izraelskim doradcą  a, jest jednocześnie uważany za jednego z 100 najbardziej wpływowych Żydów świata.

Pokazuje się w mediach wszelkiego nurtu – stacje radiowe i telewizyjne, portale internetowe, gazety – bez względu na opcję polityczną, znajdziemy w nich jego wypowiedzi lub wywiady z nim. Spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim, sfotografował z prezydentem Dudą, był gościem Tadeusza Rydzyka, jest blisko otoczenia premiera Morawieckiego. Stwarza wrażenie, jakby reprezentował wszystkie środowiska żydowskie w Polsce. Daniels ma opinię człowieka, który ma kontakty zarówno w izraelskim, jak i polskim rządzie a władze Prawa i Sprawiedliwości traktują go jako żydowski głos rozsądku „dobrego policjanta”.

A może jest tak, o czym nie jesteśmy informowani, iż ów izraelski agent wpływu jest gwarantem sukcesu akcji żydowskich roszczeń i ich strażnikiem, pilnującym pod pistoletem, by wszystko szło po myśli żydowskiej diaspory? Domysły, domysły, domysły… Naród polski jest dziś nabity w butelkę. Oczywiście nie chcę demonizować obecnej ekipy PO-PiS-u, bo nie tylko oni nadają się, by spakować nieumiałków w kontener i wysłać jak najdalej od Polski… (Cdn.)

Roman Boryczko,

kwiecień 2018

Źródło: Się Myśli

   za: alexjones.pl

Kto nas obroni, Polsko?
ocena 5 głosów 1
Udostępnij

Napisz co myślisz