Murzyńskość i lokajstwo

morawiecki_0.jpg
Wciąż nie mogę wyjść ze zdumienia po słowach Mateusza Morawieckiego, który „podziękował” Donaldowi Trumpowi za poklepanie po plecach za to, że wydajemy na zbrojenia więcej niż się od nas wymaga. Kiedy Trump to mówił Angela Merkel zrobiła jakąś dziwną minę, jakby była zdumiona takim stawianiem sprawy, ale pewnie byłaby jeszcze bardziej, gdyby przeczytała jak skomentował to premier RP:

„Polska poważnie podchodzi do zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom oraz do swoich zobowiązań w ramach NATO. Już teraz wydajemy ponad 2 proc. PKB na obronę narodową, a do 2030 r. osiągniemy pułap 2,5 proc. Nasi sojusznicy to doceniają. Dziękuję Donaldowi Trumpowi za te ważne słowa”.

Za co dziękował Morawiecki? Za to, że USA łaskawie przyjmą od nas te miliardy dolarów, np. za Patrioty? Przecież to jest poniżające, pozbawione nie tylko logiki, ale elementarnego poczucia przyzwoitości. Kto w Europie i na świecie będzie poważnie traktował taki kraj, jak Polska? Jeśli premier tego kraju dziękuje przywódcy drugiego za to, że sprzedaje nam broń (jak twierdzą fachowcy zupełnie niepotrzebną) – to jest to jedyny taki przypadek w historii. A wszystko w oparach paranoi o „agresywnej polityce Rosji”. Ta paranoja, bo jak to inaczej nazwać, jest podsycana przez tych, którzy robią na tym interesy. Kto to jest? To kompleks wojskowo-przemysłowy USA, który do spółki z CIA i innymi służbami rządzi Ameryką.
Ta kolejna wpadka pana premiera utwierdza tylko w przekonaniu, że Polską rządzą amatorzy. Oby tylko amatorzy…

Jan Engelgard

   za www.mysl-polska.pl

Murzyńskość i lokajstwo
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz