Czy jesteśmy na psychotronicznej muszce?

Broń psychotroniczna: mit czy rzeczywistość?

Kilka lat temu brytyjski dziennik „Daily Mail” opublikował artykuł pod wstrząsającym tytułem: Putin mierzy do wrogów z pistoletu-zombi, który atakuje centralny układ nerwowy ofiary. Dwaj autorzy Christopher Leake oraz Will Steward poinformowali, że ówczesny premier Rosji wydał zgodę na produkcję oraz używanie psychotronicznych pistoletów, które za pomocą fal elektromagnetycznych – dokładnie takich samych używa się w kuchenkach mikrofalowych – wpływają na mózg, zamieniając ludzi w żywe trupy albo zombi – jak kto woli. „Broń ta może zostać użyta zarówno przeciwko wrogom Rosji, jak też przeciwko opozycji”, pisali dziennikarze. Do końca 2020 r. ten typ uzbrojenia pojawi się na stanie rosyjskich służb oraz armii. „Jej siłę rażenia można porównywać z efektami zastosowania broni jądrowej, ale użycie będzie bardziej akceptowalne ze względów ideologicznych i politycznych”, miał się wyrazić Putin.

Rzeczywistość czy…

Fakt, że Rosja rozwija prace nad nowym rodzajem uzbrojenia, pośrednio potwierdził Anatolij Sierdiukow, ówczesny minister obrony Federacji Rosyjskiej, mówiąc: – Rozwój broni opartych na nowych zasadach fizycznych; broni geofizycznej, broni fal energetycznych, broni genetycznej, broni psychotronicznej itp., jest częścią programu państwowych zamówień publicznych na sprzęt wojskowy na lata 2011–2020. Konkretne propozycje dotyczące prac nad bronią psychotroniczną miały zostać opracowane do końca 2012 r. przez zespół wchodzący w skład nowej instytucji badawczo-rozwojowej o nazwie Agencja Zaawansowanych Projektów Badań Obronnych.

Christopher Leake oraz Will Steward przypominają, że badania nad bronią elektromagnetyczną, inaczej zwaną psychotroniczną, były prowadzone już w latach 50. ubiegłego wieku, czyli w czasie zimnej wojny. „Ale jak się wydaje, Putin zdążył wyprzedzić Amerykanów w tym wyścigu zbrojeń”. Dotychczasowe badania, prowadzone zarówno przez Amerykanów, jak i Rosjan, wykazały, że fale lub promienie o niskiej częstotliwości mogą wpłynąć na mózg, zmieniając stany psychiczne i umożliwiając przekazywanie sugestii lub jednoznacznych poleceń, kierując je bezpośrednio do procesów myślowych człowieka. Innymi słowy, tego typu urządzenia nie tylko kierują naszymi myślami, ale wręcz – tworzą je, czytamy w „Daily Mail”.

Użycie mikrofal może doprowadzić do uszkodzenia organów wewnętrznych, przejąć kontrolę nad zachowaniem człowieka, a nawet doprowadzić do samobójstwa. Brytyjski dziennik cytuje wypowiedź Anatolija Tsyganoka, szefa moskiewskiego Centrum Prognoz Wojskowych, który mówiąc o zaawansowanych pracach nad nowym rodzajem oręża, stwierdził, że „jest to bardzo poważna broń”. Jednocześnie ten sam Tsyganok w wypowiedzi dla rosyjskiej strony internetowej Wzgliad (https://vz.ru/), udzielonej w marcu 2012 r., wyraził przekonanie, że „za 20 lat broń niosąca destrukcję i zniszczenie nie będzie używana. Jej miejsce zastąpią urządzenia, które zatrzymają, uspokoją bądź wystraszą ludzi”.

Sharon Weinberger z „The Washington Post” zauważyła w artykule z 2007 r., że powiększająca się grupa ludzi, wierzących w przesyłanie za pomocą fal mikrofalowych głosów wprost do ludzkiego umysłu, być może jest szalona, ale nie oznacza to, że Pentagon nie pracuje nad urządzeniami, które byłyby w stanie kontrolować ludzkie umysły za pomocą wiązek fal radiowych. Zainteresowania amerykańskich władz mikrofalami oraz techniką kontrolowania za ich pomocą ludzkich zachowań wzmogły się w latach 60. XX w., czyli od czasu odkrycia przez amerykańskie służby specjalne, że ambasada USA w Moskwie była „bombardowana” falami elektromagnetycznymi o niskiej częstotliwości.

W 1965 r., zgodnie z treścią odtajnionego niedawno dokumentu Departamentu Obrony, Pentagon, kierując się poleceniami z Białego Domu, zainicjował program badawczy o nazwie Pandora, mający dociec, jakie są biologiczne efekty oddziaływania na żywy organizm fal o niskiej częstotliwości. Przeprowadzono wówczas szereg eksperymentów, m.in. na mózgach małp, jak również na niczego nieświadomych żeglarzach poddanych oddziaływaniu promieni mikrofalowych, jak też dużo innych niestandardowych doświadczeń – jeden z podprojektów Pandory nosił nazwę Bizzare (Dziwaczny). Rezultaty były raczej umiarkowane, a sam program stał się przedmiotem licznych kontrowersji i nieporozumień wśród naukowców. Ostatecznie uznano, że „moskiewski sygnał” stanowił efekt stosowania podsłuchu, a nie broni służącej kontroli umysłu. Projekt Pandora zarzucono w 1970 r. Przynajmniej oficjalnie, bo istnieje szereg dowodów na to, że prace nad niezwykłą bronią trwały (i trwają) nadal, twierdzi Sharon Weinberger.

Christopher Leake oraz Will Steward z „Daily Mail” piszą, że „nie wiemy, jakie są długoterminowe skutki zastosowania tego typu broni, ale dwa lata temu [2010] Siergiej Serykh, były major rosyjskiej agencji wywiadowczej GRU, zginął w Szkocji po tym, jak przekazał brytyjskiej agencji MI6 informacje na temat prac nad bronią psychotroniczną”. Ten 43-letni mężczyzna oraz jego żona Tatiana i 19-letni pasierb zginęli po wypadnięciu z 15-piętrowego budynku w dzielnicy Red Road Springburn w Glasgow w Szkocji w marcu 2010 r. Siergiej Serykh twierdził, że był ofiarą broni, która, jak mówił, jest „wielokrotnie silniejsza niż ta w filmie Matrix”.

paranoja?

Jednak z drugiej strony warto pamiętać, że dwa lata wcześniej ta sama gazeta „Daily Mail”, komentując śmierć Siergieja Serykha, stwierdziła, iż niedługo przed tragedią Serykh dowiedział się o negatywnym zaopiniowaniu przez brytyjskie władze wniosku o azyl. „Jego podanie zostało odrzucone przez urzędników, bowiem uznano, że zawarte w nim uzasadnienie jest paranoidalnym majaczeniem szaleńca”. Serykh miał stwierdzić, że wie o planowanym przez rosyjskie służby zamachu na królową brytyjską oraz że jest przekonany o tym, iż po powrocie na Ukrainę, skąd pochodził, on i jego rodzina zostaną zamordowani przez moskiewskie KGB. „Dla urzędników, zajmujących się sprawą członków rodziny ukraińskiego uchodźcy w miesiącach poprzedzających wspomnianą wyżej tragedię, wszystkie te wydarzenia opisane przez Serykha były fantazją, a samobójstwo dowodem na nasilające się problemy psychiczne”.

W marcu 1975 r. neuropsycholog Don R. Justesen, dyrektor Laboratorium Eksperymentalnej Neuropsychologii w Szpitalu Administracji Weteranów w Kansas City, opublikował artykuł w „American Psychologist” na temat wpływu mikrofal na zachowanie istot żywych. W artykule zacytował wyniki eksperymentu opisanego mu podczas rozmowy telefonicznej przez jego kolegę, Josepha C. Sharpa, który był zaangażowany w projekt Pandora. Don R. Justesen napisał w artykule: „Napromieniowani mikrofalami zawierającymi »modulowane głosy« Sharp i Grove byli w stanie łatwo usłyszeć, identyfikować i poczynić rozróżnienia między dziewięcioma słowami. Słyszane głosy nie były jednak podobne do emitowanych przez osoby mające sztuczne krtanie”. Nie podejmowano prób przesyłania większej liczby słów oraz całych zdań, bowiem wymagałoby to zwiększenia „gęstości energii”, ponad tę uznaną za bezpieczną dla organizmu człowieka. Justesen stwierdził też, że „możliwość komunikowania się człowieka bez potrzeby użycia nadajników oraz stacji odbiorczych ma wielkie znaczenie zarówno w laboratoriach, jak i poza nimi”. Uczony przewidywał także, że w nadchodzących latach ważnym tematem debat naukowców będzie, na jak dużą dawkę mikrofal można wystawić ludzki organizm, bez szkody dla jego zdrowia. Oczywiście za pomocą mikrofal można będzie przekazywać nie tylko słowa składające się na towarzyskie pogawędki, ale również, a dla tych, którzy nad wykorzystaniem broni psychotronicznej pracują, przede wszystkim – polecenia, rozkazy, w tym zwłaszcza dotyczące zachowań destrukcyjnych, agresywnych.

Sharon Weinberger informuje czytelników „The Washington Post”, że w referacie naukowym, napisanym na zamówienie Sił Powietrznych USA w połowie lat 90. wspomina się o idei broni, która wykorzystywałaby fale radiowe do emitowania słów wprost do mózgu ofiary. „Sygnały te byłyby odbierane jako »polecenie od Boga«, który ostrzega przed nieuchronną klęską i skłania tym samym do poddania się”, miał, według dziennikarki WP, konkludować autor tekstu dla amerykańskiego wojska.

Broń psychotroniczna – broń paranormalna?

Olav Phillips w artykuleBroń psychotroniczna: Mit czy rzeczywistość, opublikowanym w marcu tego toku na stronie internetowej Paranoia Magazine, pisze, że rząd USA corocznie wydaje milion dolarów na badania mające na celu wykorzystanie w wojsku zdolności osób obdarzonych potężnym „biopolem”. Informacje na temat takich badań pojawiły się w przestrzeni publicznej w 1992 r. w programieTeraz można o tym mówićnadanym przez kanał amerykańskiej telewizji kompanii NBC. Okazuje się, że „Ludzie z percepcją pozazmysłową wykorzystywani byli do wykrywania obszarów koncentracji wojsk oraz wyszukiwania miejsc, w których przetrzymywano zakładników”. Podczas programu wspomniano o programie amerykańskiej marynarki wojennej, noszącym nazwę Aquarius, podczas którego osoby nazywane „jasnowidzami” rzekomo pomagały zlokalizować sowieckie okręty podwodne. Mówiono też, że podczas wojny z Irakiem (chodziło o I wojnę w Zatoce Perskiej w latach 1990–1991) podjęto próbę wykorzystania telepatii do pogorszenia stanu zdrowia Saddama Husajna. Pentagon zaprzeczył tym sensacjom, ale nie osłabiło to zaciekawienia dziennikarzy niezwykłym tematem. Dzięki temu ustalono, że przez całe lata 80. XX w. zarówno za granicą, jak i nade wszystko w USA nastąpił wzrost zainteresowań wojskowych i cywilnych badaczy ludźmi posiadającymi paranormalne zdolności.

Zaczęto testować metody otrzymywania i przesyłania informacji za pomocą telepatii oraz badać możliwości wpływania ludzi, obdarzonych nadnaturalnymi zdolnościami, na obiekty fizyczne, bez wysiłku mięśni. „Termin »psychotronika« jest szeroko stosowany w odniesieniu do urządzeń technicznych działających dzięki zastosowaniu biopola, czyli specyficznego pola fizycznego otaczającego żywy organizm. W ten sposób koncepcja broni psychotronicznej, stworzonej na podstawie wykorzystania paranormalnych właściwości ludzkiego organizmu, pojawiła się na stałe w terminologii wojskowej”.

Były pracownik NASA dr Andrija Puharich badał wpływ trujących grzybów na możliwości przekazywania na znaczną odległość informacji między ludźmi. W latach 70. XX w. uczony ten twierdził, że sprawdzał efekty promieniowania o niskiej częstotliwości, którą w tym czasie testował Związek Sowiecki. Według Puharicha wiązki tych promieni powstały na podstawie prac Nikoli Tesli i mogły być używane do kontrolowania ludzi. Badacz twierdził również, że wiązki fal o niskiej częstotliwości są odpowiedzialne za zaburzenia klimatyczne, trzęsienia ziemi, choroby legionistów i gwałtowne zamieszki. Puharich napisał, że Tesla kilkakrotnie kontaktował się z istotami pozaziemskimi. Robert G. John oraz jego współpracownicy z Princeton, podsumowując wyniki swoich eksperymentów, próbowali zastosować prawa mechaniki kwantowej do oceny zjawisk parapsychologicznych. Dr Z. Harwalick (USA) zbadał mechanizmy interakcji ludzkiego organizmu z anomaliami geologicznymi.

Departament Obrony USA cały czas wyraża zainteresowanie rozwojem niekonwencjonalnych metod obezwładniania przeciwnika, asygnując na ten cel niewielką, ale stałą sumę 6 mln dolarów, dla projektów naukowych spoza Pentagonu, zajmujących się badaniem możliwości wykorzystania sił paranormalnych do celów wojskowych. Poza tym Departament Obrony sam prowadzi badania w tym kierunku. Jeden z programów badawczych nosi nazwę Biologiczne systemy przesyłu informacji, niebędące wcześniej przedmiotem studiów. Niestety jego dokładna treść oraz efekty badań nie zostały do tej pory upublicznione, czytamy na Paranoia Magazine.

Strona wymienia też główne instytucje badawczo-rozwojowe zajmujące się parapsychologią oraz praktycznym zastosowaniem zdolności nadnaturalnych. Są to: Rand, Westinghouse, General Electric, Bell Telephone Company, Military Research Center w Redstone, stan Alabama, U.S. Army Scientific Research Institute for the Behavioral and Social Sciences w Alexandrii, stan Wirginia.Za najbardziej pracowity na tym polu uznawany jest Instytut Badawczy Stanforda, znany ze swych bliskich kontaktów z Pentagonem.

Badania wciąż trwają

Olav Phillips we wspomnianym artykule Broń psychotroniczna: Mit czy rzeczywistość pisze, że naukowcy zajmujący się parapsychiką i możliwościami jej wykorzystania do celów praktycznych starają się zbadać i opanować następujące zjawiska: postrzeganie pozazmysłowe – postrzeganie przedmiotów, ich stanu, położenia, dźwięków, zapachów oraz ludzkich myśli bez kontaktu z nimi i bez używania naturalnych narządów zmysłów; telepatia – przenoszenie myśli i stanów psychicznych na odległość; jasnowidzenie – obserwowanie obiektów będących poza zasięgiem wzroku; psychokineza – oddziaływanie na przedmioty fizyczne siłami myśli i woli, powodujące ich poruszenie się, a nawet zniszczenie.

Szczegółowy opis eksperymentów zawiera książka Russella Targa i Kit Harari The Psychic Race (1984). Dr R. Targ, psychiatra, który również miał doświadczenie w dziedzinie technologii laserowej, optycznej i mikrofalowej, zajmował się parapsychologią przez 10 lat. Razem z innymi naukowcami badał zdolności parapsychologiczne osób potrafiących „obserwować” obiekty niebędące w zasięgu ich oczu. Podczas eksperymentów okazało się, że pacjenci rzeczywiście byli w stanie „zobaczyć” takie przedmioty, a nawet „odwiedzić”, nie ruszając się z miejsca, obszary leżące z dala od ich aktualnego pobytu. Dowodem na to był dokładny opis przedmiotów i miejsc, o których istnieniu nie mieli wcześniej pojęcia. W jaki sposób można wykorzystać takie nadprzyrodzone zdolności? Odpowiedź jest oczywista – umożliwiłoby to przeniknięcie do głównych ośrodków dowodzenia wojsk nieprzyjaciela oraz zapoznanie się z tajnymi informacjami wroga. Na polu bitwy można by było wysłać taki niewidzialny „zwiad” na tyły nieprzyjacielskiej armii.

Problemem jest ograniczona liczba osób posiadających takie zdolności jak wyżej przedstawione. Nie mniej eksperci zatrudnieni przez wojsko uważają, że użycie psychokinezy do niszczenia systemów dowodzenia, kontroli oraz działań wroga jest nadal aktualne. Zdolności ludzkiego organizmu do wysyłania pewnego typu energii niszczącej zostały udokumentowane przez zdjęcia fotograficzne pola promieniowania ludzkiego ciała. Takie bioenergetyczne zjawisko zwane jest efektem Kirliana. Psychokinezę próbuje się wyjaśnić tym, że dany podmiot generuje w sobie siły elektromagnetyczne, dzięki czemu może poruszyć, a nawet zniszczyć przedmioty na odległość. Badania obiektów uległych destrukcji w wyniku przeprowadzanych na nich doświadczeń psychokinetycznych wykazały zupełnie inną formę zniszczeń niż te, które pojawiają się pod wpływem siły fizycznej.

Sharon Weinberger w sygnalizowanym wyżej artykule napisała, że w 2002 r. Laboratorium Badawcze Sił Powietrznych opatentowało technologię umożliwiającą przesyłanie za pomocą mikrofal słów bezpośrednio do… mózgu człowieka! Do tego faktu często odwołują się autorzy tekstów zamieszczanych na stronach internetowych poświęconych zagadnieniom mind control. Zapytany o wynalazek Laboratorium Badawczego Sił Powietrznych Rich Garcia, rzecznik prasowy instytucji, odmówił komentarza na ten temat, powołując się na politykę Laboratorium zakazującą publiczne roztrząsanie spraw związanych z najnowszymi odkryciami, dokonywanymi w tej instytucji naukowo-badawczej. W końcu jednak Siły Powietrzne zgodziły się ujawnić kilka danych na potrzeby artykułu pani Weinberger. Wynika z nich, że patent z 2002 r. oparty był na eksperymentach przeprowadzanych na ludziach w październiku 1994 r., w laboratoriach Sił Powietrznych. Podczas badań specjaliści próbowali przekazywać, za pomocą mikrofal, polecenia wprost do umysłów pacjentów. Próby zakończyły się sukcesem – frazy udało się przesłać, ale ich zrozumiałość była marginalna. Prace trwały jeszcze w 2002 r., ale od tego momentu stały się niejawne. Stąd władze Laboratorium Badawczego odmówiły informacji na ich temat, powołując się na klauzulę tajności.

Mainstream w zgodzie z mediami alternatywnymi

Informacje z „The Washington Post” zdają się potwierdzać treści zawarte w Prison Planet, gdzie dziennikarz Mojmir Babacek pisał, że „Możemy tylko podkreślić raz jeszcze, że światowe media unikają publikowania pełnej skali postępu badań nad zdalnym sterowaniem systemem nerwowym człowieka”. Babacek powołał się na książkę Body electric z 1985 r. Jej autor dr Robert Becker, dwukrotnie nominowany do Nagrody Nobla za udział w odkryciu działania impulsowych pól na gojenie złamanych kości, napisał w książce o eksperymencie z 1974 r. przeprowadzonym przez JF Schapitza, który pracował w tym czasie dla Departamentu Obrony USA. Schapitz powiedział wówczas: „W tym badaniu zostanie pokazane, że słowo mówione przez hipnotyzera może być przeniesione przez modulowaną energię elektromagnetyczną bezpośrednio do podświadomej części ludzkiego mózgu – bez użycia jakichkolwiek urządzeń technicznych dla odbioru lub przekodowania przekazów i bez możliwości świadomego kontrolowania przez osobę przekazywanej informacji”. Ostateczne wyniki eksperymentu nigdy nie zostały upublicznione. Mojmir Babacek dodał, że dr Robert Becker, z powodu opublikowania informacji o ściśle tajnych eksperymentach oraz odmowy wspierania budowy anten do komunikacji pomiędzy okrętami podwodnymi za pomocą częstotliwości, na jakich działają fale mózgu, stracił wsparcie finansowe dla swoich badań, co oznaczało kres jego kariery naukowej.

Na zakończenie swojego artykułu w „The Washington Post” Sharon Weinberger napisała bardzo znamienne słowa: „Biorąc pod uwagę historię tajnych badań w Ameryce, można śmiało założyć, że jeśli establishment Departamentu Obrony mógłby rozwinąć prace nad urządzeniami umożliwiającymi kontrolę umysłów bądź nad bronią »strzelającą« wiązkami mikrofal – zrobiłby to. Tak jak nie można odrzucić możliwości, że efekt działania zarówno tych urządzeń, jak broni byłby sprawdzany na niczego nieświadomej ludności cywilnej”.

Napisane przez Robert Kościelny

Psychotronic Weapons: Myth or Reality?

http://www.dailymail.co.uk/news/article-2123415/Putin-targets-foes-zombie-gun-attack-victims-central-nervous-system.html

http://www.dailymail.co.uk/news/article-1257771/Daughter-asylum-seeker-plunged-death-flats-refuses-deny-secret-agent-claims.html

https://docs.google.com/file/d/0B3V8FIUj7brsMzJhOTY4ZWItMGI5OC00MzkzLWJjMDQtMDM0OGE1ZDFhOGFm/edit?authkey=CKnE554O&hl=en&pli=1

https://warszawskagazeta.pl/teoria-spisku/item/5586-czy-jestesmy-na-psychotronicznej-muszce-bron-psychotroniczna-mit-czy-rzeczywistosc

   Talbot

za neon24.pl

Czy jesteśmy na psychotronicznej muszce?
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz