Red. Michalkiewicz nie ma wątpliwości co do ustawy 447: Wstęp do OKUPACJI

 
 
michalkiewicz photo
zdjęcie MEDIA WNET

Nie ustają komentarze wokół przegłosowanej 24 kwietnia przez amerykańską Izbę Reprezentantów ustawy 447, która między innymi zobowiązuje Departament Stanu do współpracy z “organizacjami pozarządowymi” oraz monitorowania zwrotu mienia bez spadkowego po ofiarach Holocaustu. Polskie władze kompletnie ignorują tę sprawę, uciekając od niej albo ją lekceważą jak wicepremier Jarosław Gowin. Wątpliwości nie ma za to red. Stanisław Michalkiewicz, który od lat obserwuje działania lobby żydowskiego i z tego powodu był wielokrotnie wyśmiewany i wykpiwany.

Michalkiewicz przypomina, że przeciwko temu aktowi prawnemu protestowała Polonia, a polski rząd od sprawy uciekł: – Przeciwko jej uchwaleniu protestowała grupa działaczy Polonii Amerykańskiej. Zorganizowali oni nawet specjalną konferencje w Waszyngtonie, a później odwiedzili ponad 300 biur kongresmanów na Kapitolu – ale najwyraźniej bezskutecznie. Lobby żydowskie i tym razem okazało się skuteczniejsze od polskiego tym bardziej, że przedstawiciele władz w Warszawie nabrali wody w usta i nie tylko zareagowali na tę ustawę, ale chyba próbowali neutralizować działania Polonii Amerykańskiej. W tej sytuacji stało się to, czego Polacy mogą się najbardziej obawiać – pisze publicysta. 

Stanisław Michalkiewicz podkreśla, że ustawa nr 447 jest podstawą prawną do realizacji roszczeń żydowskich wobec państw, które podpisały “Deklarację terezińską” i daje możliwość stosowania nacisków wobec państw, które podpisały ten dokument. W praktyce może to wyglądać tak: – Sekretarz Stanu bowiem na podstawie uchwalonego właśnie prawa, ma dwa razy do roku informować Kongres o postępach w tej sprawie, więc nietrudno się domyślić, że jeśli uzna te postępy za niewystarczające, to Kongres obmyśli środki nacisku, by żydowskie roszczenia zostały zrealizowane w podskokach – czytamy na stronie michalkiewicz.pl.

Publicysta wyjaśnia również sprawę tzw. “własności bezdziedzicznej” i według niego może to doprowadzić do tego, że środowiska żydowskie w praktyce mogą osiągnąć olbrzymie wpływy w Polsce: – Otóż mają być przeznaczone na wspieranie ocalałych z holokaustu, na finansowanie edukacji o holokauście oraz na „inne cele”. Skoro tak, to znaczy, że owa „własność bezdziedziczna” będzie musiała być wyodrębniona, choćby w tym celu, by wiedzieć, jakie przynosi przychody. A jeśli zostanie wyodrębniona, to ktoś będzie musiał nią zarządzać, choćby po to, by te przychody rozdzielać zgodnie z dyspozycją punktu trzeciego ustawy. Nietrudno się domyślić, że będzie to jakieś gremium żydowskie. To zaś oznacza, że środowisko żydowskie zostanie na terenie Polski wyposażona w majątek wartości być może nawet ponad 300 miliardów dolarów – bo taka kwota pojawiła się w liście, jaki Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego w Nowym Jorku napisała do Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie. W takiej sytuacji środowisko żydowskie uzyska w Polsce dominującą pozycję ekonomiczną, która natychmiast przełoży się na dominującą pozycję społeczną i polityczną – bije na alarm Stanisław Michalkiewicz.

Publicysta nie zostawia również suchej nitki na przedstawicielach polskiego rządu: – Już o tym mówiłem i wiem, że się powtarzam, ale muszę to robić w sytuacji, dy nawet wicepremier Jarosław Gowin opowiada, ze ta ustawa nie dotyczy Polski. Być może mówi to szczerze, bo nigdy nie można lekceważyć potęgi ignorancji, ale jeśli tacy ludzie mają władzę, to nic dziwnego, że nasz kraj jest taki nieszczęśliwy – dodaje.

   za wrealu24.pl

Red. Michalkiewicz nie ma wątpliwości co do ustawy 447: Wstęp do OKUPACJI
ocena 5 głosów 1
Udostępnij

Napisz co myślisz