Wydało się! 5 lat przed Smoleńskiem służby podłożyły bombę Kaczyńskiemu

 
lech kaczyński photo
zdjęcie DrabikPany
 

W związku z brakiem zaufania Jarosława Kaczyńskiego do służb specjalnych, w mediach rozgorzała debata na temat agentów zajmujących się ochroną najważniejszych osób w państwie.

Co chwila wychodzą na jaw wstrząsające działania, których dopuścili się tak zwani „smutni panowie”. Teraz ujawniono, że agenci służb specjalnych „podłożyli bombę” Lechowi Kaczyńskiemu na 5 lat przed katastrofą smoleńską.

Jarosław Kaczyński nie ufa agentom specjalnym

Sprawą zainteresowały się media w związku z atakiem opozycji na Jarosława Kaczyńskiego, który ich zdaniem marnuje publiczne pieniądze na zapewnianie sobie drogiej prywatnej ochrony.

Teraz okazuje się, że szef PiS może mieć bardzo solidne podstawy do tego, aby nie ufać agentom służb specjalnych.

Jak podaje „Rzeczpospolita” mieli oni tuż przed wyborami prezydenckimi w 2005 roku specjalnie wszcząć alarm bombowy, aby zaszkodzić Lechowi Kaczyńskiemu. Wiele wskazuje na to, że śp. prezydent był niewygodnym człowiekiem dla tajnych służb.

Służby nie chciały by prezydentem został Lech Kaczyński

W gazecie czytamy bowiem o największym w dziejach stolicy Polski alercie bombowym. Według informacji podanych przez dziennik alarm został ogłoszony po to, aby zmanipulować rezultaty wyborów prezydenckich.

W związku z powyższym lider Prawa i Sprawiedliwości ma nie być w stanie zaufać państwowym agentom specjalnym i woli wynająć kosztowną ochronę prywatną. Internauci spekulują także, że służby specjalne mogły przyczynić się do śmierci śp. Andrzeja Leppera, który oficjalnie zmarł wskutek popełnionego samobójstwa.

   za wrealu24.pl

Wydało się! 5 lat przed Smoleńskiem służby podłożyły bombę Kaczyńskiemu
ocena 5 głosów 2
Udostępnij

Napisz co myślisz