Szlęzak: Przyszłość Polski w czasie przeszłym

polska flaga photo
zdjęcie DrabikPany

Moja mama wróciła ze spaceru trochę wzburzona. Rozmawiała z sąsiadkami, matkami dorosłych i dorastających dzieci. Zdaniem sąsiadek w Polsce jest tak dobrze, jak nigdy dotąd nie było. Ich zdaniem to dzięki rządom PiS z 500+ na czele. Mama ma wiele dolegliwości i połyka leki garściami. Jest wściekła na PiS, a szczególnie na byłą premier Beatę Szydło, która obiecała darmowe leki dla seniorów, co dla mamy skończyło się rosnącą liczbą leków z odpłatnością sto procent. Mama próbowała tłumaczyć sąsiadkom, że 500+ to jednak nie takie dobrodziejstwo, ponieważ dzieci trzeba jeszcze wykształcić chociaż do poziomu matury, a przecież wszystko drożeje. Spotkała się z kompletnym niezrozumieniem. Zdaniem sąsiadek po co komu dzisiaj matura? Dzieci mają zdobyć jakiś zawód i wyjechać za granicę. Przecież to oczywiste. Biedna mama przez większość życia myślała, że wyksztalcenie mnie i brata, to sprawa fundamentalna dla naszej przyszłości.
Marzenie sąsiadek o jak najszybszym wyjeździe dzieci za granicę, to smutna pointa do programów socjalnych PiS. Teraz obiecano trzysta złotych wyprawki dla pierwszoklasistów i darmowe leki dla matek w ciąży, co po wspomnianych doświadczeniach szczególnie irytuje moją mamę. Te obietnice liderzy PiS-u złożyli na konwencji poświęconej wyborom samorządowym. Niestety to, co jest największym wyzwaniem dla samorządów w nadchodzących latach podczas tej konwencji nie zostało nawet wspomniane. Podobnie było na konwencji PO i Nowoczesnej. A w nadchodzących latach samorządy staną przed ogromnymi problemami. Polska prowincja starzeje się i wyludnia i już za kilka lat będzie to ogromny problem od spadających wpływów do kas gminnych do rosnących wydatków na utrzymanie komunalnej infrastruktury. Kończą się pieniądze z kasy Unii Europejskiej, a na nich ogromna część gmin oparła swoje plany rozwojowe. Mało gdzie samorządy wypracowały strukturę gospodarczą pozwalającą rozwijać się bez tych pieniędzy. Są za to ogromne długi. Takim miastom jak moja rodzinna Stalowa Wola grozi stagnacja i regres. Przez te prawie dwadzieścia lat nie udało się nawet zmniejszyć różnic rozwojowych pomiędzy poszczególnymi regionami Polski. Niestety “Program Rozwoju Polski Wschodniej” okazał się porażką. Paradoksalnie na północy kraju pojawiły się regiony zbliżone poziomem rozwoju do Polski wschodniej, ponieważ w tym rozwoju się cofnęły. Zarówno dla PiS-u, jak i dla PO wybory samorządowe to niemal wyłącznie walka o obsadzenie swoimi ludźmi jak największej liczby stanowisk wójtów, burmistrzów i prezydentów, a także marszałków województw. Ciekawe czym będą zajmować się ci marszałkowie jak skończą się pieniądze z UE? Bez tych pieniędzy samorząd na szczeblu województwa w obecnej postaci traci sens. Jeżeli dodać do tego dość powszechną postawę sąsiadek mojej mamy, to polska prowincja, co znaczy, że zdecydowana większość Polski, stoi przed gigantycznymi problemami, którym samorządy w obecnej postaci mają małe szanse podołać. Wydaje się, że czołowe partie polityczne nie mają pojęcia jak sobie z tym poradzić. “Import” milionów Ukraińców nie jest rozwiązaniem żadnego z nich, a tylko przysparzaniem kolejnych, oby nie gorszych.
A Państwo dostrzegają te problemy, czy też uważają, że w Polsce jest dobrze jak nigdy nie było?

Andrzej Szlęzak

za: facebook

   źródło: konserwatyzm.pl

Szlęzak: Przyszłość Polski w czasie przeszłym
ocena 5 głosów 1
Udostępnij

Napisz co myślisz