Andrzej Duda zostanie z ruskimi generałami, jak Himilsbach z angielskim

Andrzej Duda photo
zdjęcie European Parliament

Chyba wszyscy bywalcy forów politycznych i nie tylko znają anegdoty z udziałem legendarnego Jana Himilsbacha, który się flaszkom wódki nie kłaniał. Tytuł jednoznacznie wskazuje na jedną z najbardziej znanych, ale zawiera też klasyczny błąd. Nie będę przytaczał anegdoty, w szabas nie wypada, w każdym razie Pan Janek właśnie nie został z angielskim, ponieważ był inteligentny, przewidujący i nie dał się wkręcić. Andrzejowi Dudzie nie udała się podobna sztuka, być może z tego powodu, że nie posiada charakteru i cech Jana Himilsbacha, dlatego w tym przypadku błędne przywołanie anegdoty jest całkowicie uprawnione.

O jakie weto chodzi? Oczywiście o to ostanie, dotyczące ustawy degradacyjnej. Duda chciał powtórzyć numer z ustawami sądowymi i wyjść na męża stanu, ale PiS powiedział stanowcze nie. Trudno precyzyjnie określić, co było bezpośrednią przyczyną weta, jak zwykle w takich przypadkach mamy do czynienia z standardowymi ocenami. Jedni krzyczą, że Duda siedzi pod butem WSI, drudzy, że to wewnętrzna rozgrywka PiS, trzeci, że wybijanie się na samodzielność, ostatni wskazują na sondaże opinii publicznej. Jakie jest moje spojrzenie na sprawę? Przychylam się do ostatniej wersji, ale nie przekreślam pozostałych. W moim odczuciu chodziło o to, że więcej niż połowa zniewolonych komunizmem Polaków po prostu uwierzyła w te brednie o „wyciąganiu z grobu”, no i zagrał sentyment z pierwszym polskim kosmonautą. Nazwałbym to „owsiaczeniem”, od nazwiska Owsiak, w dodatku klasycznym do bólu, ale politycy nie bawią się w pryncypia, gdy liczą głosy.Teoretycznie Duda zagrał pod publiczkę i próbował złapać dwie sroki za jeden ogon, w praktyce przegrał wszystko.

Cała sprawa ostatecznie pozbawiła mnie złudzeń, nie jestem w stanie oddać głosu na tego człowieka, przynajmniej tu i teraz, bo nie wiem co będzie działo za dwa lata. Wiem natomiast, że słowa z uzasadnienia Dudy gwałcą moje uszy do dziś. On tam wrzucił firmowy pakiet „jestem przeciw, a nawet za”. Klasyczne, przepraszam bardzo, pieprzenie, że komunistycznych generałów trzeba zdegradować, ale nie tak! Wypisz wymaluj powtórka z ustaw sądowych, ale tym razem Duda popłynął za daleko. Po publicznym oświadczeniu, że ustawa musi łączyć Polaków i być powszechnie akceptowana, było jasne, że Duda wdepnął na minę, którą usiłował podłożyć PiS. Idiota wie, że w tak drażliwej kwestii nie ma mowy o ustawie zadowalających większość, a co dopiero wszystkich. Duda nie powiedział kto ma tę ustawę napisać i to przesądziło o jego losie. PiS wykonał jedyny możliwy manewr i odrzucił gorącego kartofla. Chcesz ustawy łączącej Polaków to ja napisz i jeszcze znajdź większość sejmową, która ci to przegłosuje.

Koniec końców żadnej ustawy nie będzie, co już zostało zakomunikowane po spotkaniu obu stron. Czy jest się z czego cieszyć, przecież to odmrażanie uszu na złość mamie i wylewanie dziecka z kąpielą. Nie, to nieprawda, jest dokładnie odwrotnie, przyjęcie jakiegoś potworka legislacyjnego, który poszedłby na konto PiS i sabotażyście Dudzie przyniósł profity, byłoby dopiero zbrodnią. Sprawa wymaga radykalnego i symbolicznego odcięcia się od komunistycznych bandziorów, jakiekolwiek zgniłe kompromisy, to kontynuacja Okrągłego Stołu, bo dokładnie taką formułę proponował Duda. Teraz przynajmniej mamy jasny stan i podział. Byli politycy, którzy nie tylko gadali, ale napisali i przegłosowali ustawę, co więcej, nie tylko politycy PiS byli za.

Przyszedł Duda i z powodów haniebnych, wymienionych powyżej, napluł w twarz wszystkim ofiarom komunizmu i Polakom, którzy czekali na ten dzień przez ponad pół wieku. Gdyby PiS zgodził się na jakikolwiek polityczne targi i to jeszcze pod dyktando Dudy, byłaby to porażka moralna i polityczna. Andrzej Duda do końca swoich dni zostanie z tym wetem, jak Himilsbach z angielskim i żadne płomienne, obłudne, tyrady nad grobami „Żołnierzy Wyklętych” tego nie zmienią. W obronie ruskich generałów, łącznie z agentem Hermaszewskim stanął Duda, on i tylko on zablokował rozlicznie zbrodniarzy i niech z tym pohańbieniem żyje.

Matka Kurka

   źródło: www.bibula.com

Andrzej Duda zostanie z ruskimi generałami, jak Himilsbach z angielskim
ocena 5 głosów 2
Udostępnij

Napisz co myślisz