Kazimierz Wóycicki – antyPolak, obywatel Polin

Syjonistyczne kreatury dwoją się i troją

kazio .jpg„Nasz ulubieniec – Kazio Wóycicki„

za stroną: http://mysl-polska.pl/1535

Kazimierz Wóycicki – na popularnym portalu indoktrynującym Polaków – Onecie (gdzie nie można już nawet komentować bez posiadania konta na facebooku!), zajął się tym razem, ni mniej, ni więcej, ale „Myślą Polską” pod wymownym tytułem „Jak się szerzy w Polsce kremlowska dezinformacja?”. Wóycicki zaczyna w tonie polskich i amerykańskich rusofobów. Otóż, celem Putina jest m.in.:

– zagnanie Polski z powrotem do swojego obozu – i uczynić to chce w dużej części polskimi rękami, wykorzystując do tego wyrafinowaną socjotechnikę i narzędzia informatyczne, jakich dostarcza Internet
– po ujawnieniu mieszania się Rosji w wybory w Ameryce i w Europie, Zachód nie tylko czuje się ostrzeżony, ale Putin stracił jakakolwiek wiarygodność polityczną
– Rosja traktowana jest coraz częściej, jako państwo zbójeckie, którego działania wymagają wspólnej odpowiedzi.

Cóż, o tym wszystkim czytaliśmy wyżej. Dalej p. Kazimierz charakteryzuje kol. red. Engelgarda i niektórych współpracowników: „Engelgard to redaktor „Myśli Polskiej” o wyraźnie prorosyjskim nachyleniu, Adam Wielomski to redaktor strony „konserwatyzm.pl”, Andrzej Zapałowski geopolityk inspirujący się między innymi Aleksandrem Duginem, którego sylwetkę opisał w szczegółach znany troll-hunter Marcin Rey, Włodzimierz Osadczy konsultant nowelizacji ustawy IPN, a Dawid Hudziec to polski obywatel, który jest rosyjskim najemnikiem przebywającym na terenie okupowanego Donbasu”.

I dalej: „Dezinformacji sprzyja też dziwaczny folklor polityczny, do którego należą takie postacie jak pseudoliberał Korwin-Mikke czy notoryczny antysemita Michalkiewicz, czy nawet osoby trochę bardziej szacowne jak dla przykładu rusofil doby Putina Bronisław Łagowski reklamowany hucznie na „Sputniku” czy Anna Raźna [pisownia oryginalna – AŚ], pisząca wiernopoddańczy list do prezydenta Rosji.”

Dla Wóycickiego wszelkie ugrupowania akcentujące suwerenność swojego państwa, sprzeciw wobec uchodźców i nie popierające polityki USA, to co najmniej potencjalni agenci Kremla. Jednym zdaniem wlewa jednak odrobinę nadziei w nasze serca: „Doszukiwanie się wszędzie wpływów Kremla i objaśnianie nimi zdarzeń politycznych to oczywisty i kardynalny błąd”.

Pan Wóycicki ma wyraźny żal, że nazwano go „agentem CIA”. Ja np. nie wiem, czy jest on agentem, czy nie, dlatego w ogóle mnie to nie obchodzi. Przyjmuję, że posiadanie poglądów takich jak poglądy p. Wóycickiego, to efekt wychowania, działania w określonym środowisku w młodości, czy np. studiów na zachodnioniemieckim uniwersytecie (1983-85, po internowaniu w Polsce 1981-82), lub bycia stypendystą Fundacji Adenauera (wszystkie dane za Wikipedią).

Nie zakładam, że żeby takie poglądy wyznawać, trzeba być opłacanym. Nawet studia w RFN, żeby nie było niedomówień, nie świadczą o niczym więcej, jak o potencjalnym nasiąknięciu niektórymi ideami tam wyznawanymi. Niestety, nam, mającym odmienny pogląd na politykę zagraniczną Polski, Wóycicki odpowiada inwektywami i ledwie ukrywaną sugestią płatnej agenturalności, w myśl niedopowiedzenia, że żeby popierać (bez wnikania w słuszność tego terminu dla określenia naszego stanowiska) Rosję Putina, to trzeba być wariatem albo brać za to pieniądze.

Cóż, trudno! Dmowski napisał kiedyś: „Aszkenazy powiedział, że jestem głupi. Ale ja mu nie uwierzyłem”. My toże Wam nie wierim, towariszcz Wóycicki!

autor: Adam Śmiech
fot. Jan Bodakowski

______________________________

Syjonistyczne kreatury dwoją się i troją

Trzeba jednak przyznać, że w ogłupianiu Polaków osiągają nie małe sukcesy. Właśnie Niejaki Wóycicki (studiował filozofię na KUL-u) jest także autorem następującej wypowiedzi:

„Putinowska propaganda w sposób szczególnie intensywny pasożytuje na tradycji endecji, wykorzystując pozorną zgodność dawniejszej prorosyjskiej polityki Romana Dmowskiego (…).”

– za: https://wiadomosci.onet.pl/swiat/jak-sie-w-polsce-szerzy-kremlowska-dezinformacja/f3ffpr1

I tu natychmiast nasuwa się pytanie: a czy przypadkiem nie na tej właśnie tradycji pasożytuje dzisiaj syjonistyczna, żydowska, agentura w IIIŻydo-RP/Polin zawiadująca Ruchem Narodowym, ONR, MW, itp., uruchamiająca także autonomicznych narodowców pokroju G.Brauna, T.Grygucia i wielu, wielu, im podobnych?

Okazuje się, że Wóycickiemu nie jest obca również strona Stowarzyszenia WPS:

Konrad Rękas na portalu „Wierni Polsce suwerennej” stwierdza: „Dzięki temu, co dzieje się na Wschodzie – być może uda się przełamać katastrofalne skutki tzw. »upadku komunizmu« dla Polski i to bez jego formalnego przywracania. 

– za: https://wiadomosci.onet.pl/swiat/jak-sie-w-polsce-szerzy-kremlowska-dezinformacja/f3ffpr1

A więc może są jeszcze jakieś nikłe szanse na polityczną reedukację dla atlantysty Wóycickiego -? 

Antypolska, agenturalna działalność syjonistycznego żydostwa nie będzie jednak pełna bez pewnego skromnego, ale istotnego historycznie uzupełnienia. Otóż wielkiego wsparcia udzielił syjonistycznej żydowskiej V kolumnie w Polsce żydo-katolicki Kościół. Nawiązanie ścisłej współpracy nastąpiło w 1956r., gdy żydostwo utraciło ster rządów w PRL. Żydo-bolszewia stała się naturalnym sojusznikiem żydo-katolickiego Kościoła w walce z polskim PRL.

Redakcja Więzi u Prymasa Wyszyńskiego. Gniezno 1975. Od prawej: Prymas Wyszyński, Tadeusz Mazowiecki, Jan Turnau, Zdzisław Szpakowski, Kazimierz Wóycicki(onieśmielony)

Prymas Wyszyński i jego hierarchowie czynnie i z premedytacją wykorzystywali nieświadomy politycznie lud do walki o władzę, przywileje i majątki dla Kościoła i dla swoich żydowskich sojuszników w Polsce i poza Polską (w USA i Izraelu).

Głodówka solidarnościowa członków i sympatyków Komitetu Samoobrony Społecznej KOR (KSS KOR) w kościele Św.Krzyża w obronie więźniów politycznych w Czechosłowacji oraz aresztowanych Polaków: Adama Wojciechowskiego i Edmunda Zadrożyńskiego. Na zdjęciu od lewej: Mariusz Wilk, Kazimierz Wóycicki, Antoni Macierewicz. 3-10.10.1979, Warszawa

Żydowskie bojówki KOR-u manifestują przeciw PRL w kościołach uzyskując ochronę kościelnej hierarchii. Stworzona przez V żydowską kolumnę „Solidarność” uzyskuje wsparcie Kościoła.

Żydzi walczą z PRL. Październik 1979, Warszawa, głodówka członków KOR w kościele św. Krzyża. Z przodu od lewej: Antoni Macierewicz, Adam Michnik, ksiadz Stanislaw Małkowski, Jacek Kuroń, Kazimierz Wóycicki, z tyłu siedzą: Konrad Bieliński, Mariusz Wilk, Kazimierz Janusz.

Dzisiaj musimy postawić sobie pytanie, czy sukces żydowskiej V kolumny, przejęcie przez nią w Polsce władzy, a nawet więcej, sukces demontażu całego bloku wschodniego przez syjonistyczny Zachód (USA, Wlk.Brytania, Izrael), byłby możliwy bez udziału żydo-katolickiego Kościoła i papieża „Polaka”?

 

Dariusz Kosiur

   za neon24.pl

Kazimierz Wóycicki – antyPolak, obywatel Polin
ocena 5 głosów 1
Udostępnij

Napisz co myślisz