Komorowski naprawdę to powiedział! Przyszedł do prokuratury i zagrał w swoim stylu

 
Bronisław Komorowski photo
zdjęcie DrabikPany

Bronisław Komorowski w ostatnich miesiącach rzadko wypowiadał się publicznie. Jednak gdy były prezydent oznajmił ostatnio, że wystartuje w eurowyborach, rozpoczął nieoficjalną kampanię wyborczą. Niestety w swoim stylu.

Platforma Obywatelska i ludzie z nią związani od niemal dekady jadą na tym samym paliwie. Straszenie PiS-em i szczucie na PiS. Afera? Oskarżenia o korupcję? Nowa komisja śledcza? „To teatr polityczny Kaczyńskiego”.

Politycy pod lupą prokuratury

Nie inaczej jest teraz, gdy Sławomir Neumann (wiceszef klubu parlamentarnego PO) ma odpowiedzieć za korupcję, której miał się dopuścić, a Bronisław Komorowski został wezwany do prokuratury ws. zaniedbań przy śledztwie smoleńskim.

Gdy Polskę obiegła wczoraj informacja, że Bronisław Komorowski będzie musiał stawić się w prokuraturze, Platforma Obywatelska natychmiast przeszła do ofensywy. Czołowa partia opozycyjna nie może przecież pozwolić, by społeczeństwo dowiedziało się, że ich prezydent może mieć cokolwiek wspólnego z zaniedbaniami związanymi z największą tragedią powojennej Polski.

Bronisław Komorowski uważa, że jego przesłuchanie jest „kompromitacją PiS”. Czyżby były prezydent zaczynał wierzyć – tak jak Lech Wałęsa – w wieloletnią propagandę przychylnych mu mediów? To, jak zły wpływ na wizerunek człowieka może mieć daleko idący samozachwyt, idealnie obrazuje dzisiejsze zachowanie wspomnianego Wałęsy.

Poproszony przez dziennikarzy o komentarz, były prezydent powiedział, zanim wszedł do budynku prokuratury, że zastanawia się, czy to przypadek, czy celowy zamysł, aby jego przesłuchanie odbyło się blisko daty 10 kwietnia. – Jedyna rzecz, która przychodzi do głowy, to to, że 10 kwietnia ujawniła się w pełni nicość zarzutów PiS-owskich dotyczących zamachów, wybuchów, mgły sztucznej – kpił Komorowski.

– PiS kompletnie się skompromitował – dodał Bronisław Komorowski. Z kolei nieco później przekonywał, że „Są potrzebni ludzie, którzy mają odwrócić uwagę”. W taki sposób idealnie wpisał się w narrację swojego środowiska. Gdy wzywają polityka związanego z PO, na pewno ma to charakter polityczny. Z kolei gdy przed wymiar sprawiedliwości trafi ktoś z PiS, „dobra zmiana została zdemaskowana”.

Tym samym Komorowski udowodnił kompletny brak pokory i poważnego podejścia do tematu katastrofy smoleńskiej. Całkowite odsunięcie od siebie odpowiedzialności za zaniedbania po 10 kwietnia 2010 r. pokazuje tylko egoizm Pana prezydenta i to, że najbliższe wybory stanowią dla niego najwyższy priorytet.

 

   za wrealu24.pl

Komorowski naprawdę to powiedział! Przyszedł do prokuratury i zagrał w swoim stylu
ocena 5 głosów 1
Udostępnij

Napisz co myślisz