Prezes PiS ma dość. Czołowy minister może wylecieć z rządu

 
gowin photo
zdjęcie DrabikPany

Prawo i Sprawiedliwość robi porządki. Prezes Jarosław Kaczyński już nie przygląda się zPrz założonymi rękami jak jego współpracownicy rujnują poparcie społeczne, na które partia rządzące pracowała przez długie lata.

Nadszedł moment, w którym lider Prawa i Sprawiedliwości uderzy pięścią w stół. Wielu zarzucało mu w ostatnim czasie zbyt miękki stosunek do wybryków ministrów i innych ważnych polityków zbliżonych do rządu.

W krótkim czasie w obozie rządzącym zapadły zatem decyzje o zwrocie przyznanych nagród, a także obniżeniu pensji polityków. Spotkało się to z bardzo pozytywnym odbiorem społecznym.

Jednakże ten mały sukces strategiczny znów jest psuty. I to przez jednego z czołowych ministrów Zjednoczonej Prawicy. Jarosław Gowin znalazł się na celowniku po tym, jak ujawniono kolejną małą aferę w resorcie kierowanym przez Gowina.

Polityk znany z wypowiedzi o tym, że gdy zarabiał kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie „nie starczało mu do pierwszego”, będzie musiał gęsto się tłumaczyć. W grę wchodzi bowiem około 200 tysięcy złotych państwowych pieniędzy. Nawet po prawej stronie nikt nie ma wątpliwości, jaka będzie decyzja prezesa PiS w obliczu zarzutów o niejasności finansowe.

Jak donosi „Wprost”, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, którym kieruje Jarosław Gowin, przekazało ponad 200 tys. złotych na fundację powiązaną z partią Porozumienie. Pikanterii dodaje fakt, że stowarzyszenie powstało zaledwie 18 dni przed ogłoszeniem konkursu, w którym pieniądze były nagrodą. Łączna kwota zarezerwowana na granty wynosiła około 6 milionów złotych.

Gdyby sprawa nie wyszła na jaw, prawdopodobnie Jarosławowi Gowinowi (założycielowi „Porozumienia”) by się upiekło. Teraz jednak presja społeczna będzie tak duża, że gdy prezes Kaczyński podaruje ministrowi, to poparcia zbliżonego do 50 proc. może już nigdy nie odzyskać. Podkarpacki poseł PiS już teraz nie ma wątpliwości: – Decyzja jest raczej oczywista – zdradza.

Zresztą lider PiS sam daje w ostatnich tygodniach wyraźne sygnały, że nieuczciwe rozporządzanie publicznymi pieniędzmi zaczyna mu ostro działać na nerwy. Skandale związane z Polską Fundacją Narodową, nagrody, premie, a teraz afera Gowina, to dla niego zdecydowanie za dużo.

   za wrealu24.pl

Prezes PiS ma dość. Czołowy minister może wylecieć z rządu
ocena 5 głosów 2
Udostępnij

Napisz co myślisz