Panie Prezesie dziękujemy za Twą dobroć!

Reprezentantów Narodu – wybierają liderzy Partii Politycznych.
Prezes PiS, decyduje kto zostanie „reprezentantem Narodu”, posłów PO wyznacza jakiś tam Schetyna czy Tusk; Nowoczesnej jakiś tam Petru, a w antysystemowym Ruchu Kukiza – muzyk rockowy.

 Panie Prezesie dziękujemy za Twą dobroć!

Reprezentantów Narodu – Posłów – wybierają liderzy Partii Politycznych – nie Naród!

Co jest naczelną cechą wielkich polityków? Dobroć! Wszechogarniająca dobroć. Dla ludu –zwłaszcza.
Historia świata potwierdzą te tezę.
Np. w czasach Związku Radzieckiego byli wybitni politycy cechujący się tym przymiotem. O dobroci takiego na przykład Feliksa Edmundowicza Dzierżyńskiego krążyły wśród ludu opowieści. Jedna, którą pamiętam, opowiadała jak to pewnego razu Feliks Edmundowicz golił się i zobaczył w lusterku, że podgląda go jakiś chłopiec.
– Spadaj gówniarzu! – rzucił Feliks.
A przecież mógł poderżnąć gardełko trzymaną w reku brzytwą.
Ale nie uczynił tego z przyrodzonej dobroci.

Prezes Jarosław Kaczyński też jest ogromnie dobry.
Po tym jak wyszła afera z nagrodami dla ministrów – mógł posłom obciąć połowę wynagrodzeń, a nie zrobił tego. Zapowiedział, że obniży reprezentantom narodu wynagrodzenia tylko o 20 procent. Bo on dobry jest.
I ja po prostu dziękuję Prezesowi Kaczyńskiemu za jego dobroć! Że tylko 20%.

Swoją drogą to zachodzę w głowę jak to jest, że Prezes zapowiada, że ministrowie oddadzą otrzymane nagrody na Caritas, i że uczynią to dobrowolnie? Skąd u Dobrego Pana Prezesa taka pewność, że oddadzą?
I w dodatku, że na Caritas, a nie np. na Wielką Orkiestrę Jurka Owsiaka?

Czyżby w swej dobroci Prezes Kaczyński zdążył uzgodnić to ze swoimi ministrami?
Bo jeśli nie to znaczy, że wydał takie polecenie: „Oddać, na Caritas” i morda w kubeł!”

No i na czym dobry nasz prezes opiera swoje własne przekonanie, że:
„Karpie zagłosują za przyspieszeniem Bożego Narodzenia” – czyli, że posłowie zagłosują za obniżką własnych wynagrodzeń. W dodatku biczując się za to co zrobili nie oni, tylko ministrowie i Nasza Ukochana Premier Szydło.

Nie trzeba się tu wysilać – bo Prezes w swej dobroci, sam wyjawił nam – jakie karty trzyma w ręku. Otóż jak który się poseł z PiS-u nie podporządkuje się, to niech się pożegna z myślą, że będzie posłem w kolejnej kadencji. Nie zostanie wpisany na listę kandydatów i o poselskiej ławie, zagranicznych podróżach i tej ubożuchnej, obciętej o jedną piątą poselskiej wypłacie będzie tylko mógł wspominać.

Boć przecie to jasne jest dla każdego, najprostszego nawet człowieka, że to Prezes decyduje kto będzie posłem. Bo to Prezes i jego sztab decydują kogo wpisać, a kogo nie wpisać na listę, kto zostanie „reprezentantem Narodu”.
Ba – zapyta ten najprostszy nawet obywatel Naszego Kraju:
– ale czy w takim razie ów ktoś, zajmujący miejsce w poselskiej ławce, jest jeszcze „reprezentantem Narodu” – o którym mówi Konstytucja, czy też w istocie jest „reprezentantem Prezesa”.

Dobrego wprawdzie, jak cholera, ale tylko prezesa – i to pojedynczego obywatela – Jarosława Kaczyńskiego – którego wszak nie sposób pomylić z całym Narodem.

I który swoją uprzywilejowaną pozycję uzyskał na skutek szeregu przypadkowych, zupełnie zdarzeń.
A to został przez Wałęsę zaproszony do „Okrągłego stołu”,
A to – po doprowadzeniu do ruiny partii Porozumienie Centrum, został wydobyty z politycznego niebytu wraz z bratem przez premiera Buzka,
A to uzyskał niebywałe poparcie Polaków przez współczucie po katastrofie smoleńskiej, w której zginął jego brat.

Nigdzie wszakże Naród nie decydował, że to właśnie ten – dobry niewątpliwie – człowiek będzie mógł wyznaczać posłów wedle własnego widzi mi się.

Żeby nie było, że czepiam się tylko naszego Dobrego (jak cholera) Prezesa PiS, to przecież oczywiste jest dla każdego, najprostszego nawet człowieka jasne, że w każdej partii jest tak samo.
I że posłów Platformy wyznacza jakiś tam Schetyna czy Tusk; Nowoczesnej jakiś tam Petru, a antysystemowym Ruchu Kukiza muzyk rockowy, któremu też na skutek zbiegu przypadków, udało się wypłynąć na politycznej fali.

Tylko co to ma wspólnego z demokracją i reprezentacją Narodu? – pyta prosty obywatel, który zachował jeszcze zdolność myślenia.

Nie pytają tylko mądrzy politolodzy, dziennikarze i różni tam eksperci „od nawozów i od świata” czy (tfu!) konstytucjonaliści. Dlaczego nie pytają?

A to jest dobre pytanie tylko kto im może takie pytanie postawić?

Janusz Sanocki

   za neon24.pl

Panie Prezesie dziękujemy za Twą dobroć!
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz