Macierewicz ma polityczną bombę! Czyli o czym Tusk rozmawiał z Putinem w Smoleńsku

 
macierewicz photo
zdjęcie DrabikPany

Pełniący do niedawna funkcję ministra obrony narodowej, dziś m.in. wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, Antoni Macierewicz, ma prawdziwą polityczną bombę. 

Za trzy dni obchodzić będziemy ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej. 10 kwietnia 2010 roku o godzinie 8:41 czasu polskiego prezydencki Tupolew runął na ziemię. Na pokładzie był m.in. prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka i 94 inne osoby.

Wszyscy zginęli na miejscu. Przynajmniej taka jest oficjalna wersja strony rosyjskiej, którą od razu – bez weryfikacji – podchwycili eksperci komisji Millera i politycy z rządu Donalda Tuska.

Tusk podejrzany

W środowiskach prawicowych od pierwszych godzin po katastrofie pojawiały się teorie o udziale Władimira Putina, a nawet Donalda Tuska, w „przygotowaniu” tej katastrofy lotniczej. Zaraz po zdarzeniu media zaczęła obiegać bardzo ciekawa fotografia, na której Donald Tusk padając w ramiona Władimira Putina na miejscu tragedii, uśmiecha się.

Od tego czasu miliony Polaków są niemal pewne, że smoleński dramat nie był dziełem przypadku, ani błędu polskich pilotów. Choć nie ma na to dowodów, poszlak wskazujących na celowe działanie osób trzecich jest coraz więcej. Dziś Antoni Macierewicz zapewnia, że materiał na ten temat jest coraz bogatszy.

– Dowiemy się, jak wyglądały rozmowy prowadzone tego dnia między premierem Donaldem Tuskiem i ówczesnym premierem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem. Te rozmowy były przynajmniej dwie – jedna telefoniczna przed południem i druga – osobista – wieczorem. Mówię przynajmniej, gdyż nadal nie mamy jasności odnośnie wszystkich kontaktów, które wówczas się odbywały – mówił dziś w Toruniu Antoni Macierewicz.

Była eksplozja

Wypowiedział też słowa, których żaden tak ważny polski polityk nie odważyłby się przekazać opinii publicznej. – 10 kwietnia 2010 r. doszło do śmierci polskiej elity w samolocie Tu-154M w Smoleńsku na skutek zniszczenia tego samolotu przez eksplozję – stwierdził wiceprezes PiS.

– To się zdarzyło, jeżeli chodzi o techniczny aspekt tej straszliwej tragedii. Materiał dowodowy, jego analiza i przedstawienie znajdzie swoje miejsce w raporcie technicznym, który zostanie przedstawiony polskiej i międzynarodowej opinii publicznej – dodał Macierewicz.

W sieci pojawiają się sugestie, że środowiska zbliżone do rządu mogą być w posiadaniu jednej z rozmów Władimira Putina i Donalda Tuska. Nie są to jednak potwierdzone informacje. Może Prawo i Sprawiedliwość czeka na odpowiedni moment, by ujawnić treść rozmów? Może będzie to moment, w którym Tusk wróci z Brukseli by ubiegać się o fotel prezydenta RP?

   za wrealu24.pl

Macierewicz ma polityczną bombę! Czyli o czym Tusk rozmawiał z Putinem w Smoleńsku
ocena 5 głosów 2
Udostępnij

Napisz co myślisz