Majdanek: Kiedy dramat zamienia się w farsę.

Obóz na Majdanku w pobliżu Lublina. Co się tam wydarzyło podczas jego istnienia między latem 1941 r. a latem 1944 r.? Ilu więźniów zmarło w tym obozie koncentracyjnym z jakich powodów i w jaki sposób?

Jeśli zajrzymy do źródeł głównego nurtu historiografii, otrzymamy różne odpowiedzi, w zależności od tego, kiedy zostały opublikowane. Krótko po zajęciu obozu, Sowieci, podczas konferencji prasowej w Lublinie 25 sierpnia 1944 r. stwierdzili, że zginęło tam około 2 000 000 ludzi. Podczas polskiego procesu pod koniec 1944 r. przeciwko sześciu byłym strażnikom obozowym, liczbę ofiar śmiertelnych na Majdanku ustalono na 1,7 miliona. Mniej więcej rok później, podczas Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze, Sowieci przedstawili raport z dochodzenia, w którym stwierdzono, że w tym obozie zginęło 1,5 miliona więźniów, przy wykorzystaniu siedmiu komór gazowych.

Liczba ta została jednak znacznie zmniejszona trzy lata po wojnie, do 360 000, kiedy polski sędzia Zdzisław Łukaszkiewicz, członek polskiej „Komisji do zbadania niemieckich zbrodni w Polsce” opublikował ustalenia Komisji na temat Majdanka. Następna redukcja nastąpiła po upadku komunistycznego bloku wschodniego, kiedy polski historyk Czesław Rajca zredukował liczbę ofiar śmiertelnych do 235 000.

Ale to jeszcze nie koniec „deflacji”, ponieważ w szczegółowym artykule z 2005 r. Tomasz Kranz, ówczesny szef Muzeum na Majdanku, postanowił nadać nowy kształt oficjalnej narracji poprzez zmniejszenie liczby ofiar do 78 000. Ta liczba prawdopodobnie nie wymagała już 7, jak dotychczas twierdzono, komór gazowych stąd usunięto 5.

Liczby te pokazują, że przez wiele dziesięcioleci oficjalna narracja o tym obozie była wypełniona przesadą i fikcją wywołaną przez wojenną propagandę czyli świadomą manipulację. Wiele z tego, co początkowo twierdzono, „nigdy się nie wydarzyło”, że tak powiem.

I jak możemy być pewni, że dzisiejsza „hagada” jest prawdziwa? Nie możemy, ponieważ „negowanie Holokaustu” jest zbrodnią w Polsce, więc istnieje granica tego, co historycy mogą mówić i pisać. Pytanie brzmi: jak można dojść do sedna, jeśli poleganie na głównych źródłach wydaje się wątpliwym pomysłem? Dlaczego więc nie zacząć od wyników badań opublikowanych przez pozarządowych, niezależnych historyków? Ci „rewizjonistyczni” historycy są zazwyczaj i mylnie oczerniani jako „negujący”, ale ich wnikliwie badania jak np. książka o Majdanku, opublikowana po raz pierwszy w 1998 r. dowodzi ich słuszności.  Autorzy udokumentowali tam w sumie około 42 000 ofiar Obozu na Majdanku oraz brak jakichkolwiek komór gazowych. Stąd dzisiejsza oficjalnie usankcjonowana narracja o Majdanku jest znacznie bliższa rewizjonistycznej niż pierwotnej wersji propagandowej.

https://shop.codoh.com/book/456/469

Arjanek

   za neon24.pl

Majdanek: Kiedy dramat zamienia się w farsę.
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz