Islandia zakazuje rytualnych obrzezań. „Możecie spodziewać się konsekwencji na całym świecie!” – Skąd my to znamy?

Do islandzkiego parlamentu kilka tygodni temu trafił projekt ustawy, która zakazuje dokonywania rytualnych obrzezań małych chłopców. Jeśli projekt wejdzie w życie, to za dokonanie takiego czynu grozić będzie kara do 6 lat więzienia, a Islandia stanie się pierwszy europejskim krajem, gdzie rytualne obrzezania będą penalizowane.

To oczywiście nie podoba się żydowskim i muzułmańskim liderom religijnym, dla których ustawa jest przejawem antysemityzmu i islamofobii. Pojawiły się już też pierwsze groźby „konsekwencji na całym świecie”… Skąd my to znamy?

Społeczność żydowska stanowi zaledwie 0,1 proc. populacji Islandii (na tej wyspie żyje łącznie ok. 365 000 osób, z czego gminy żydowskie skupiają ok. 250 osób). Nieco więcej jest tam muzułmanów – ok. 0,5 proc. populacji (ok. 1 500 osób). Teoretycznie zatem projekt ustawy zakazującej dokonywania rytualnych obrzezań małych chłopców nie powinien mieć jakiegoś specjalnego impaktu na islandzkie społeczeństwo. Może i na społeczeństwo nie, ale na opinie międzynarodowej społeczności żydowskiej i muzułmańskiej już ma.

Projektodawcy ustawy zakazującej rytualnego obrzezania twierdzą, że jest ono sprzeczne z normami panującymi na Islandii, a dodatkowo narusza postanowienia konwencji ONZ o prawach dziecka. Dodatkowo wskazują, że rytualne obrzezania małych dziewczynek zostały już zakazane w większości krajów Europy, więc dlaczego podobnie nie podstąpić z rytualnym obrzezaniem małych chłopców?

Odmiennego zdania są oczywiście społeczności żydowskie i muzułmańskie. Ich przedstawiciele twierdzą, że ustawa jest „niebezpiecznym atakiem na wolność religijną”. Pojawiają się też głosy sugerujące, że przyjęcie tej ustawy przez parlament Islandii będzie aktem antysemityzmu i islamofobii.

Są już także pierwsze groźby poniesienia „konsekwencji na całym świecie”. Jak donosi portal IcelandNews.is – Jon Gunnar Benjaminsson z Iceland Unlimited (firmy zajmującej się organizowaniem wycieczek po Islandii) otrzymał maila od członków „bostońskiej społeczności żydowskiej”, którzy informują, że w związku z projektem ustawy zakazującej obrzezania małych chłopców wstrzymują się z przylotem na wycieczkę do Islandii:

„Jeśli ustawa zostanie przegłosowana, anulujemy rezerwację i pojedziemy w inne miejsce. Będziemy również przestrzegać innych członków bostońskiej społeczności żydowskiej przed wyjazdem do Islandii, a także skontaktujemy się z naszymi braćmi i siostrami ze społeczności muzułmańskiej. Żywimy nadzieję, że wasz rząd odzyska resztki przyzwoitości i nie dopuści do przyjęcia tej haniebnej ustawy. Jeśli natomiast projekt zostanie przegłosowany, możecie spodziewać się konsekwencji na całym świecie”. 

Aby była jasność – nie kwestionuje prawa danej społeczności czy grupy religijnej do wyrażania dezaprobaty wobec poszczególnych zmian w prawie dokonywanych przez kraje, gdzie wspomniane społeczności czy grupy są mniejszością. Chce tylko pokazać, że niektóre z nich mogą wykorzystywać swoje wpływy i koneksje na arenie międzynarodowej, aby zadbać o własne interesy lub punkt widzenia.

Tak było w przypadku polskiej ustawy o IPN, która na tyle nie spodobała się społeczności żydowskiej, że ta postanowiła uruchomić przeciwko nam gigantyczną akcję dyfamacyjną skutkującą ochłodzeniem relacji z USA.

Teraz podobnie może być w przypadku Islandii, której projektowana ustawa o zakazie obrzezania małych chłopców bardzo nie podoba się żydowskim grupom wyznaniowym.

Źródło: Niewygodne.info.pl/

   za: alexjones.pl

Islandia zakazuje rytualnych obrzezań. „Możecie spodziewać się konsekwencji na całym świecie!” – Skąd my to znamy?
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz