Armia zabiera skażone karetki po chemicznym ataku w Salisbury

Prawie 200 specjalistów z RAF i Marines zaczęło usuwać skażone materiały, siedem dni po próbie zamordowania Siergieja Skripala, rosyjskiego podwójnego agenta.

Karetkę pogotowia usunięto ze stacji pogotowia Odstock Road, na skraju Salisbury.

Kilkudziesięcioosobowy personel armii w kombinezonach ochronnych, plastikowych rękawiczkach i maskach gazowych zakrył pojazd folią ochronną, przygotowując się do załadowania go na wojskowy samochód.

Stacja pogotowia ratunkowego znajduje się około mili od szpitala rejonowego Salisbury, gdzie Skripals i DC Bailey zostali zabrani na leczenie, ale także co najmniej 18 innych, którzy zachorowali.
Jego córka Julia Skripal, która walczy o życie w szpitalu wraz z ojcem, złożyła świeże kwiaty na  pomniku przed zatruciem.

Wejścia na cmentarz pozostały zamknięte przez kordony policyjne.
W piątek okazało się, że szpieg mógł zostać otruty w swoim domu, zanim w końcu upadł w centrum miasta w niedzielę. Eksperci od broni chemicznej stwierdzili, że może to oznaczać, że nowy szczep czynnika nerwowego który działa wolniej mógł zostać użyty do celowania w pułkownika Skripala i jego córkę Julię.
 

Detektyw sierżant Nick Bailey, który został ciężko chory, jest teraz uważany za skażonego w domu pułkownika Skripala, będąc jednym z pierwszych oficerów do udziału w domu.

Około 180 żołnierzy z Royal Tank Regiment, Royal Logistics Corps i Royal Air Force oraz eksperci z Defense Chemical, Biological, Radiological and Nuclear Center zostały rozmieszczone w Wiltshire w piątek.

Sprawa będzie miała konsekwencje polityczne na całym świecie.

Konrad W

   za polskie-echo.com

Armia zabiera skażone karetki po chemicznym ataku w Salisbury
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz