Gorąco na linii Warszawa-Moskwa! Rosja: Polacy nas prowokują

Imperializm wielkoruski daje znów znać o sobie w wyjątkowo prymitywnej formie. Teraz zapędy Kremla są o tyle bardziej niebezpieczne, że Rosja pod rządami Władimira Putina czuje się coraz pewniej – i politycznie, i militarnie. 

Dziś Rosjanie czują się przez Polskę prowokowani. Takie wypowiedzi nie mogą przejść bez echa, bo Moskwa bardzo chętnie odpowiada na rzekome prowokacje. Odpowiada militarnie.

Siergiej Andriejew zorganizował pokazówkę pod swoje podszyte troską o prawdę historyczne groźby względem Warszawy w miejscu, gdzie do 2015 roku stał pomnik radzieckiego dowódcy, który zginął w trakcie „wyzwalania Polski” w lutym 1945 r.

Podczas całego cyrku składania kwiatów pod nieistniejącym pomnikiem rosyjski dyplomata niby „przy okazji” odniósł się szeroko do uchwalonej niedawno przez Sejm ustawy dekomunizacyjnej.

Czasem jesteśmy proszeni o zabranie naszych pomników:” jeśli są one tak drogie, możesz je zabrać do Rosji.” Traktujemy to jako prowokację. Pomniki mają znaczenie tylko wtedy, gdy stoją tam, gdzie miały miejsce wydarzenia historyczne, na cześć których są ustawione, gdzie ludzie, którym są poświęcone, działali lub ginęli – powiedział Ambasador.

Takie działanie to niewątpliwie kolejny pstryczek w polskie władzę. Andriejew stwierdził również, że pomniki radzieckie nie mają nic wspólnego z propagowaniem komunizmu wyrażonym w ustawie, dlatego stosowanie ustawy do burzenia burzenie pomników jest nieuzasadnione.

Pomniki ku czci naszych żołnierzy, które wystawiono, by pamiętać o 600 tys. żołnierzy radzieckich, którzy zginęli wyzwalając Polskę, nie maja nic wspólnego z komunizmem.

źródło: wp.pl 

   źródło: newsweb.pl

Gorąco na linii Warszawa-Moskwa! Rosja: Polacy nas prowokują
ocena 5 głosów 1
Udostępnij

Napisz co myślisz