To śmierć ideologii gender! Płeć mózgu widać już w pierwszym miesiącu życia

Uczeni odkryli, że różnica między umysłem i osobowością kobiety i mężczyzny jest biologiczna, a nie “społeczna”, jak twierdzą “genderowcy”.

 

Od tej pory jeśli ktoś jeszcze będzie wam wciskał “największą ciemnotę XXI wieku” o tym, że różnice psychologiczne między płciami to skutek “seksistowskiego wychowania społecznego” odeślijcie go do tych badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Wisconsin-Madison, o których donosi Research Digest.

“Genderowcy” nigdy nie byli w stanie zanegować oczywistego faktu, że mózgi kobiet i mężczyzn różnią się między sobą. Tłumaczyli to jednak tym, że różnice te powstają na skutek “odkładania się” w mózgach różnych doświadczeń społecznych dziewczynek i chłopców, które utrwalają się w miarę procesu wychowania.

Innymi słowy – wrodzona męska lub żeńska osobowość nie istnieje i wystarczy zmienić tradycyjne metody wychowawcze, żeby płeć ta ukształtowała się samoczynnie w zupełnie inny sposób, albo nie ukształtowała się wcale – wtedy będziemy mieli do czynienia z tzw. “neutralną płcią”, a raczej jej brakiem, co w środowiskach lewaków i LGBT jest dziś szczególnie modne.

Tymczasem amerykańscy neurobiolodzy z zespołu Douglasa Deana okryli właśnie, że różnice między mózgami dziewczynek i chłopców są widoczne tuż po urodzeniu, w pierwszym miesiącu życia, kiedy nie ma przecież mowy o żadnym “wychowaniu”. Dzieci w tym wieku spędzają bowiem czas tylko na spaniu i ssaniu, a ich zmysły działają słabo. Są to więc różnice wrodzone, a nie nabyte.

Po przebadaniu 149-ciu noworodków – 77-miu dziewczynek i 72-ch chłopców uczeni stwierdzili, że mózgi chłopców są średnio o 8,3 proc. większe, podobnie jak ma to miejsce u ludzi dorosłych. Męski mózg miał też relatywnie więcej tzw. substancji białej, a żeński mózg więcej szarej w stosunku do całkowitej jego wielkości.

Zaobserwowano też, że obszary nerwowe regulujące emocje są u chłopców większe niż u dziewczynek. Wśród nich uczeni wymieniają tzw. ciało midgałowate regulujące agresję i odruchy obronne, tzw. wzgórze (thalamus) – odpowiedzialne za czucie, emocje, czynności behawioralne, ból i dotyk, tzw. skorupę (putamen), insulę (wyspę).

Z kolei mózgi dziewczynek miały relatywnie większy hippocampus – obszar odpowiedzialny za pamięć i neurofizjologię, tzw. zakręt obręczy, jądro ogoniaste i zakręt hipokampa. W kolejnych miesiącach życia różnice te pogłębiają się, co jest wynikiem istnienia dużej ilości receptorów hormonów płciowych w tych obszarach mózgu – stwierdzili uczeni.

To właśnie dlatego mężczyźni i kobiety różnią się między sobą poziomem współczucia i empatii, percepcji, kontroli motorycznej, samoświadomości, sposobem funkcjonowania poznawczego, interpersonalnego, reagowania na stres oraz występowania zjawisk psychopatologicznych.

Różnice psychologiczne między płciami mają więc podłoże anatomiczne, a nie wynikające z socjalizacji – dowiedli uczeni, którzy opisali wyniki swoich badań w specjalistycznym piśmie “Brain Structure and Function” zajmującym się funkcjonowaniem mózgu.

“Chcąc stworzyć lepsze społeczeństwo opierajmy się na faktach, a nie na nadziejach” – podsumowują uczeni. Ale oczywiście jak każda ideologia, tak również ta dotycząca “gender”, nie skończy się w jednej chwili.

Jeśli ktoś przez całe życie ślepo wierzył w te brednie, to nie przekonają go żadne naukowe dowody. Na wierze w “gender” oparta jest spora część lewackiego światopoglądu, żyją z tego tabuny polityków, psychologów, organizacji pozarządowych, dziennikarzy.

Ale obecne odkrycie neurobiologów to śmiertelny cios, który z czasem nieuchronnie sprawi, że to globalne zakłamanie spocznie w końcu na cmentarzu innych mylnych poglądów ludzkości. Cios tym bardziej bolesny, że zadany nie przez religię, czy jakąś inną doktrynę, ale przez samą naukę, na którą tak lubi powoływać się lewica, wynosząc ją na piedestał.

źródło Reporters.pl

To śmierć ideologii gender! Płeć mózgu widać już w pierwszym miesiącu życia
ocena 5 głosów 2
Udostępnij

Napisz co myślisz