„Papież proponuje zmianę doktryny Kościoła” – dominikański teolog o sporze wokół Amoris Laetitia

Ojciec Jarosław Kupczak OP nie ma wątpliwości, że dopuszczenie do Komunii rozwodników żyjących w ponownych związkach będzie zmianą w dotychczasowej doktrynie kościelnej – Magisterium Kościoła podkreśla, że osoby żyjące z kimś kto nie jest ich prawidłowym małżonkiem są w stanie grzechu ciężkiego – zaznaczył profesor teologii.

kościół photo
zdjęcie magro_kr

Mimo, że minęły już prawie dwa lata od wejścia w życie adhortacji Amoris Laetitia to nie milkną echa sporu, który rozgorzał wokół zapisów odnośnie dopuszczenia do Komunii osób żyjących w „drugich związkach”. Według dominikańskiego teologa są dwie główne przyczyny takiego stanu rzeczy. Pierwszą z nich jest ewentualna zmiana w doktrynie Kościoła, drugim jest niejasność przepisów dopuszczających dowolność interpretacji tak istotnego tematu.

Przyczyny tego zamieszania biorą się z dwóch powodów. Po pierwsze, papież proponuje zmianę dotychczasowej praktyki i de facto doktryny Kościoła dotyczącej nieudzielania Komunii świętej osobom rozwiedzionym, żyjącym w powtórnych związkach. Natomiast drugi problem wynika z niejasności zapisów, które rodzą wiele konkretnych pytań – powiedział o. Jarosław Kupczak OP.

Dominikanin nakreślił sytuację osób rozwiedzionych z punktu widzenia przepisów kościelnych. –Nikt nie odmawia im prawa do bycia w Kościele, do nazywania siebie katolikami, a także do uczestniczenia w różnego rodzaju inicjatywach kościelnych. Natomiast nauka powtarzana przy różnych okazjach przez Magisterium Kościoła podkreśla, że osoby te znajdują się w stanie grzechu ze względu na to, że żyją z kimś, kto nie jest ich prawowitym małżonkiem – zauważył.

Propozycje dopuszczenia osób żyjących w drugich związkach do Komunii pojawiły się już podczas Soboru Watykańskiego II, jednak zostały zdecydowanie odrzucone przez papieża Pawła VI. Jan Paweł II w adhortacji Familiaris et consortio dopuścił do przyjmowania Komunii Św. przez takie osoby pod jednym warunkiem – musiały żyć w czystości.

Teolog za błędne uznał powoływanie się przez niektórych kardynałów na starożytną historię kościoła i ukazywanie, że takie sytuacje miały miejsce. – Istniały pojedyncze przypadki dopuszczania do Komunii świętej osób rozwiedzionych żyjących w kolejnych związkach. Natomiast nie można mówić, że zgadzano się na to powszechnie. Warto również pamiętać, że mówimy o czasach, w których nie istniała jeszcze definicja sakramentu i do końca nie wiedziano, jakie praktyki Kościoła są sakramentami – stwierdził.

Ojciec Kupczak wskazał na popularny, zwłaszcza w Niemczech nurt teologiczny dotyczący nauki o nierozerwalności małżeństwa. Teolog moralny ks. prof. Eberhard Schockenhoff wysnuł teorię, że w momencie wygaśnięcia miłości między małżonkami kończy się także nierozerwalność małżeństwa.

– Schockenhoff i wielu teologów myślących podobnie uważają, że nie ma czegoś takiego jak nierozerwalność małżeństwa; w momencie, kiedy jeden z małżonków zostaje porzucony przez drugiego lub kiedy małżonkowie uznają, że stracili sobą zainteresowanie, Bóg niejako wycofuje swój dar i obietnicę nierozerwalności – zauważył.

Dominikanin zwrócił uwagę na problem wykluczenia takich par z życia wspólnoty kościelnej. Zaznaczył, że takich ludzi należałoby aktywnie włączyć w działania parafii zamiast potępiać i odnosić się do nich z niechęcią. Wskazał jednocześnie na ogromne zagrożenie jakim będzie dopuszczenie rozwodników do Komunii na nowych warunkach.

– Jeżeli Kościół się na to zgodzi, będzie to oznaczało, że w jakiejś mierze akceptuje drugie związki. A jeżeli drugie, to także inne związki, bo taka sytuacja mogłaby się powtórzyć – ta sama kobieta czy ten sam mężczyzna mogliby znów się rozstać i rozpocząć życie w trzecim związku. To otwarcie drogi do przyjęcia sukcesywnej bigamii. Może nie od razu, w ciągu jednego roku, ale na przykład w ciągu dziesięciu lat – dodał.

Źródło: dominikanie.pl

   źródło: www.bibula.com

„Papież proponuje zmianę doktryny Kościoła” – dominikański teolog o sporze wokół Amoris Laetitia
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz