Prezydent Snape

Kiedy tylko uzna się, że w polskiej percepcji polityki już śmieszniej być nie może – pada kolejny rekord.

Oto spora część nie tylko PiS-owskiego elektoratu po wysłuchaniu wystąpienia prezydenta (czy raczej jego omówień) szczerze uważa: „Aleśmy im pokazali!” Tymczasem, choć tym razem to już naprawdę wstyd nie rozumieć – wszystkim domorosłym konstytucjonalistom sądzącym, że „prezydent Duda się Żydom postawił” trzeba chyba wyjaśnić niuans prawny: prezydent Duda Żydom USTĄPIŁ. 

Nie odnosząc się ani do kwestii samej ustawy, ani implikacji międzynarodowych – taki jest po prostu prawny i polityczny wymiar decyzji o skierowaniu zakwestionowanego przepisu do Trybunału Konstytucyjnego, z wyraźnym wskazaniem zapisów uznanych za wątpliwe – a więc w domyśle DO ZMIANY.A już szczególnie uciesznym jest, że prezydentowi pomogli w wywołaniu tego zamieszania… manifestujący pod jego oknami „narodowcy„. Ponieważ skandowali oni tylko coś o podpisywaniu, a niczego o Trybunale – to skoro te magiczne słowa prezydent  Duda  wypowiedział – to nasz jakże prawnie uświadomiony internecik uznał, że wszystko załatwione jak trzeba. Zaprawdę, w jakim my zabawnym kraju żyjemy! 

Wystąpienie prezydenta było bodaj jeszcze słabsze, niż wszystkie pozostałe (ile razy można powiedzieć ALE w jednym orędziu, a nawet w jednym zdaniu nieprzytomnie wielokrotnie złożonym?), nie w tym jednak rzecz. Z drugiej strony jednak niech krytycy mówią co chcą – ale to polityk o formacie prawdziwie światowym. Gadał, gadał i poza ostatnimi dwoma akapitami nie powiedział niczego do Polaków. Fragmenty te – jedyne, które mają znaczenie, bo rodzą skutki prawne, to passus: 

zdecydowałem się skierować tę ustawę w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego po to, aby Trybunał Konstytucyjny zbadał zgodność z Konstytucją tych przepisów w dwóch kwestiach. Po pierwsze – jeżeli chodzi o zgodność z art. 54, który mówi o wolności głoszenia swoich poglądów, w tym oczywiście chodzi tu przede wszystkim o wolność słowa. Czy wolność słowa nie jest przez te przepisy w sposób nieuprawniony ograniczona? To jest pierwsza rzecz. I druga: by zbadał kwestię tzw. określoności przepisów prawa. 

To są, proszę Państwa, przepisy o charakterze prawnokarnym. One mają w związku z tym jakby szczególny walor – na ich podstawie sąd może dokonać skazania. Muszą więc to być przepisy precyzyjne. Każdy obywatel zasługuje na to, by – przeczytawszy przepis – był w stanie zidentyfikować, jakie jego zachowania w związku z tym mogą być zachowaniami karalnymi, a jakie nie. Chciałbym, żeby Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się, czy pod tym względem te przepisy są zgodne z art. 2 w związku z art. 42 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, i taki wniosek do Trybunału Konstytucyjnego – jako Prezydent – skieruję”. 

To jest wskazanie w jakim kierunku ustawa będzie zmieniona – POD NACISKIEM PAŃSTWA OŚCIENNEGO. Mówiąc prościej, „postawieniem się Izraelowi, Ukrainie i USA” byłoby zakończenie oświadczenia prezydenta w miejscu „podpisuję ustawę. Kropka, dziękuję państwu” (a i tak trzeba by pilnować co uchwalą później…). A tak to jest właśnie KAPITULACJA przed Izraelem, USA i Ukrainą. 

W całej tej nieszczęsnej historii zrobiono bowiem dwa błędy. Aż dwa. Najpierw należało tych głupich nowelizacji w ogóle nie uchwalać. A następnie, skoro już to zrobiono – to nie wolno ich zmieniać pod naciskiem zewnętrznym. A udało się i jedno, i zapowiedź drugiego. Nawet jak na standardy III RP – to naprawdę grubo. Zwłaszcza, że PiS jakoś sobie wizerunkowo poradzi (jak widać) – a przegrywa Polska. 

Z partyjniackiego punktu widzenia wyszło bowiem całkiem zgrabnie. Ludzie jak zwykle się nie zorientowali, PiS-owi opłaci się wreszcie przejęcie Trybunału Konstytucyjnego, a prezydent? Cóż, prezydent po raz kolejny ratuje PiS. Właściwie nie wiadomo oni by zrobili bez niego? Andrzej Duda to prawdziwy  Severus Snape[i] polityki w Polsce. 

Konrad Rękas


[i] Dla nieznających sagi o Harrym Potterze wyjaśnienie – Severus Snape był to czarodziej przez większą część cyklu sprawiający wrażenie wyjątkowo czarnego charakteru, mającego powiązania z ciemnymi mocami, prześladującego głównych bohaterów pozytywnych – a mimo to cieszący się niezrozumiałym zaufaniem ich mentora, dobrego czarodzieja Dumbledore’a. Dopiero po zgonie ich obu okazało się, że Snape w istocie wykonywał tajne i faktycznie brudne misje na zlecenie  rzeczonego Dumbledora, znosząc złą opinię, brak sympatii i obleśny wygląd. Słowem – zupełnie niczym…

   za neon24.pl

Prezydent Snape
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz