TEGO NAM NIE DARUJĄ! PiS potężnie uderzy w Berlin i Paryż

Musimy szykować się na niewyobrażalny atak wściekłości zachodnich mediów i polityków – zwłaszcza w Niemczech i Francji. Polski rząd sukcesywnie realizuje swoje założenia, raz po raz poważnie krzyżując plany zachodniego kapitału.

Sporo było krzyku w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, pozostałych ustaw reformujących sądownictwo, w sprawie aborcji czy wreszcie dziś – gdy w życie wchodzi nowa ustawa o IPN. Jednakże teraz stać ma się coś, czego zachodni giganci obawiali się najbardziej.

Już blisko 14 lat Polska jest państwem członkowskim Unii Europejskiej. Gdy w 2004 roku wstępowaliśmy do tzw. Wspólnoty, polskie przedsiębiorstwa niemal od razu zostały zepchnięte na boczny tor przez gigantyczne zachodnie koncerny. Stało się tak niemal we wszystkich dochodowych sektorach.

Szczególnie markety, super- i hipermarkety dziś są niemal wyłącznie niemieckie i francuskie. Tego stanu rzeczy raczej nie da się zmienić w rok, dwa czy nawet kilka lat. Jest natomiast plan, jak zdecydowanie ułatwić życie polskim przedsiębiorcom walczącym z zachodnim kapitałem w branży spożywczo-przemysłowej. 

Chodzi o „polskie półki”. Polski rząd i przedstawiciele największych rodzimych przedsiębiorstw stają do walki z Niemcami, Francuzami czy Chińczykami, którzy podszywają się pod polskie rodzinne marki, wciskając Polakom mięso niskiej jakości czy gotowe dania naszpikowane chemią o wielomiesięcznym terminie przydatności do spożycia. 

Wydaje Ci się, że kupujesz i jadasz produkty polskich, rodzinnych firm? Niestety – najczęściej zostajesz, najzwyczajniej w świecie, zrobiony w konia. – Animex to Chińczycy. Ludzie nie wiedzą, że Morliny to Chińczycy. Myślą, że to polska, rodzinna firma. Drobimex – niemieckie wędliny. Drosed – francuski kurczak. Sokołów – Duńczycy i Finowie, Balcerzak – Niemcy, a ludzie myślą, że to polskie – w ten sposób wylicza Konrad Pazgan, prezes Konspolu.

Światowi (głównie zachodni) giganci bez wstydu podszywają się pod małe, polskie firemki i w ten sposób powstaje iluzja wyboru. Większość polskich konsumentów myśli, że idąc z koszykiem przez sklepowe alejki wybierają spośród produktów polskich producentów. Tymczasem w większości należą one zagranicznych koncernów. Dlatego w ministerstwie rolnictwa padł pomysł aby ustawowo nakłonić markety do stworzenia półek z prawdziwie polskimi produktami. Pomysł w rozmowie z Money.pl rzucił wiceminister rolnictwa, Jacek Bogucki. Pomysł ten podoba się też Jarosławowi Kaczyńskiemu, który ubolewa, że polska gospodarka została opanowana przez obcy kapitał.

Według Konrada Pazgana polskie, rodzinne firmy często nie mają nawet szansy na to, żeby ich produkt znalazł się na półce w sieci handlowej – tam bardziej niepolskiej. Dlatego trzeba stworzyć im polską półkę. W kooperacji z rządem ludzie tacy jak Pazgan mogą zdziałać na korzyść naszego rynku naprawdę bardzo wiele. Na tę chwilę największym beneficjentem „wspólnego” europejskiego rynku są Niemcy czy Francuzi, którzy na swój rynek polskich sieciówek nie wpuszczą za żadne skarby.

   źródło: newsweb.pl

TEGO NAM NIE DARUJĄ! PiS potężnie uderzy w Berlin i Paryż
ocena 5 głosów 2
Udostępnij

Napisz co myślisz