Krótko i pobieżnie o Jonnym Danielsie

Kilka tygodni (a może już miesięcy?) na polskiej scenie politycznej pojawiła się nowa znacząca postać – Jonny Daniels. Początkowo zupełnie go zignorowałem. Jak się okazało – popełniłem błąd!

Jonny Daniels nie jest postacią epizodyczną. Jak się okazuje – posiada poważne wpływy nie tylko w Polsce i w Izraelu, ale także w kręgach rządowych USA. Z każdym kolejnym jego pojawieniem się w mediach internet coraz głośniej huczy od plotek. Ludzie wiążą go z administracją Donalda Trumpa, z Mossadem, piszą o znacznym wpływie na polską politykę. Niektórzy sugerują wręcz, że niedawne roszady w rządzie były przez niego – a nie przez J. Kaczyńskiego – spowodowane, i że to on – a nie J. Kaczyński – stał się obecnie rozdającym karty w polskiej polityce.

Czy to prawda? Zaczynam pomału w to wierzyć. W kolejce do spotkania z nim ustawiają się nie tylko posłowie i ministrowie PiS, ale nawet ojciec T. Rydzyk! Krytycznie pisze o nim Gazeta Wyborcza (co w oczach ludzi myślących ma go zapewne uwiarygadniać!). Sam J. Daniels, prywatnie właściciel znanej i skutecznej firmy PR-owej, wziął się ze swoją fundacją „From the Depth” (świetnie pasująca nazwa do tak nagłego wyłonienia się!) za poprawę relacji polsko- żydowskich. W idealny wręcz momencie, jak gdyby ktoś to wyreżyserował, kiedy nie tylko pojedynczy żydzi w Polsce i na świecie, ale czołowi politycy Izraela rozpoczęli wściekłą nagonkę na Polskę, J. Danniels stanął w obronie dobrego wizerunku Polski i Polaków. Mało tego! Chce pomóc w odzyskaniu reparacji wojennych od Niemców!

Jonny Daniels z miejsca zyskał sympatię wielu Polaków. A nieliczni tylko zadali sobie pytanie o motywy jakimi się kieruje. A przecież już wcześniej uzurpował sobie prawo decydowania dla kogo jest, a dla kogo nie ma miejsca w polskiej polityce (vide Grzegorz Braun!). Teraz doszło do tego zawiadomienie do prokuratury na „antysemickie treści” podczas Marszu Niepodległości. Podejrzanie zbiegające się w czasie z „debatą” na temat delegalizacji ONR (ale także stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”!) oraz plotkami i pogłoskami na temat chęci przejęcia Marszu Niepodległości przez PiS, i to już w tym roku.

Tak jak mówiłem – początkowo zlekceważyłem wejście J. Danielsa do polskiej polityki, więc nie mogę przeprowadzić pełnej analizy jego w niej działań, a tym samym napisać więcej niż zasłyszane informacje. Wiele jednak takich analiz się pojawia, nawet na NEON24. Ze swojej strony mogę jedynie zalecić Państwu bliższe przyglądanie się tej osobistości i śledzenie jego działań w Polsce.

Mateusz Mielnik

   za neon24.pl

Krótko i pobieżnie o Jonnym Danielsie
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz