Naziści w lesie i pożar w burdelu.

Praca dziennikarza WSI24 nie jest ani łatwa, ani bezpieczna.

Postawili samochód transmisyjny bez opieki bezpieki i zaraz spłonął jak tęcza, poszli do lasu na grzyby, a tam hitlerowcy: jedzą, piją, lulki palą. Niby lepiej, że lulki, niżby mieli palić kukłę Żyda, ale zawszeć strach.

[Cholerka, słowo wyleci ptakiem, a wraca wołem, niebacznie podpowiedziałem i w kolejnym reportażu z podściółki leśnej, ślązakowscy działacze RAŚ-u na sto procent będą palić wspomnianą wcześniej kukłę].

Pani Agnieszka Holland mogłaby na tej kanwie całkiem niezły film nakręcić. Jadą dziennikarze śledczy WSI24 przez typową polską wieś o nazwie Antysemitniki Małe, mijają kosciół, w którym sympatyzujący z narodowcami pleban co niedziela grzmi z ambony przeciw cyklistom, bikinarzom i czytelnikom „Wyborczej”, mijają rozwalającą się chałupę, w której typowy polski chłop, napiwszy się okłada kijem swoja babę za zbyt słoną zupę itd itd. Jedna taka chałupa, druga, trzecia, z wszystkich kominów widać dym … prócz jednego. Tknięci przeczuciem – a może poinformowani donosem anonimowego czytelnika ‘GW’ – zatrzymują się dziennikarze śledczy przy podejrzanej chacie, wchodzą do środka, a tam cała rodzina siedzi przy stole, ale jacyś tacy niespokojni i tylko oczy od pieca odwracają. Podchodzą chłopcy z WSI24 do pieca, otwierają, a tam w środku … ukryty polski nazista, ze swastyką i gotową do podpalenia kukłą Żyda.

Mam wrażenie, że mimowolnie popełniłem plagiat – może z Baumana, może z Kornhausera, naprawdę nie pamiętam, towarzysze wybaczcie.

Tak więc dzięki odwadze znanych z żarliwego obiektywizmu dziennikarzy WSI24 wiemy juz, że polscy naziści nie tylko dziesiątkami tysięcy hulają po Warszawie, ale nawet – szczególnie w rocznice urodzin Adolfa Alojzowicza – straszą Bogu ducha winnych grzybiarzy i płoszą zwierzynę leśną.

 Widzialem zrzuty ekranu z ‘dzień dobry TVN’ – marsowe miny, zmarszczone czoła, przy stole podobna z wyglądu do … sorki, nie mam milionów na ewentualne przeprosiny, ale powiedzmy oględnie za panem Michalkiewiczem, że nawet po dziesięciu latach na bezludnej wyspie uszanowałbym cześć tej pani o typowo radiowej urodzie .

Tak czy siak, marsowe miny, zmarszczone czoła, zastanawiają się, „jak powstrzymac falę nazizmu” oraz „czy w Polsce jest moda na nazizm”, a tymczasem sprawa prosta: wystarczy wprowadzić trzymaną przez PiS od pół roku w sejmowej zamrażarce ustawę o penalizacji banderyzmu w Polsce, zaś zwolenników bandery wywalać szczupasem z Polski na zbity pysk, to z miejsca i fala i moda znikną bez śladu.

Z modą na nazizm w Polsce jest jak z radiem Erewań: nie w Polsce, tylko w Niemczech i nie potajemnie po lasach ale jawnie po ulicach (por. regularne manifestacje w rocznicę śmierci Rudolfa Hessa, np. sam TVN pokazywał, jak w zeszłym roku w berlińskiej dzielnicy Spandau, tam gdzie w zburzonym dziś więzieniu Hess przesiedział 40 lat, ulicami przeszło kilkuset nazistów; nawet zakładając, że wszyscy „neo-naziści” to tak naprawdę tajniacy z BND [sytuacja jak z powieści Chestertona ‘Człowiek, który był Czwartkiem’], to jak tu nawet porównywać kilkuset przebranych tajniaków z BND z kilkoma przebranymi prowokatorami z TVN?)

[Z drugiej strony czyż przyczyny nazizmu nie zostały już dawno wyjaśnione przez takich neo-marksistów jak Wilhelm Reich czy Max Horkheimer? Wszak to nic innego jak tłumienie popędu seksualnego u dzieci i młodzieży prowadzi do Holokaustu – odsyłam do dostępnych na YT wykladów Krzysztofa Karonia].


Tymczasem wszyscy poczuli się w obowiązku potępić, odciąć się i wezwać do delegalizacji zupełnie niemającego ze sprawą nic wspólnego ONR-u: „i górnicy i hutnicy i murarze, kolejarze, i rolnicy, ogrodnicy, krawcy, tkacze i spawacze, i cywile i żołnierze, wróg nam pieśni nie odbierze”, i pan premier i prezydent, papież Franciszek jeszcze się wprawdzie nie wypowiedział, ale pewnie tylko dlatego, że był bardzo zajęty wchodzeniem do zadka bisurmanom.

Przy tym gorejącym, ideowym ogniu wozu transmisyjnego TVN-u wielu postanowiło „upiec własne półgęski ideowe”:

PiS najpierw chciał zneutralizować Ruch Narodowy w sposób tradycyjny (miejsca na listach dla kilku liderów, mantra „nierozpraszania” głosów itd), ale kiedy nauczeni losem LPR i SO narodowcy nie dali sie podpuścić pod durnego chatę, to teraz pozostaje jedynie – ujmując hasłowo – „delegalizacja ONR-u” i zawłaszczenie Marszu Niepodległości (por. T. Dorosz: “PiS opłaca się zdelegalizować ONR. Nie chcą polskiego Jobbiku”).

Inne ciekawe opinie i komentarze:

Arkadiusz Miksa: Tania prowokacja TVN-u ze swastyką w tle

Witold Gadowski: TVN robi wszystko, żeby wmówić nam, że Polsce grozi nazizm. Tak nam grozi nazizm, jak TVN-izm. Z resztą, nazizm i TVN-izm to bardzo ciekawe zjawiska

Oświadczenie ONR w sprawie skandalicznej manipulacji TVN

Andrzej Kumor: Do „nowej Polski” potrzebna jest nowa narracja. W tej narracji nie mieszczą się narodowcy [WIDEO]

„Moim zdaniem ta „antynazistowska” kampania, której jesteśmy teraz świadkami w Polsce ma na celu wyczyszczenie przedpola przed obchodami 100-lecia odzyskania Niepodległości przez Polskę i… 70-lecia powstania państwa Izrael, co, jak zapowiadał już prezydent Duda, będziemy wspólnie obchodzić. Bo w końcu, dlaczego nie.

(…)

Teraz będziemy mieli mądry patriotyzm, patriotyzm banksterski.

– Generalnie potrzebna jest nowa Polska. I do tej Polski potrzebna jest nowa narracja i w tej narracji nie mieszczą się środowiska narodowe i trzeba je po prostu wyciszyć. Przetrzebić, zastraszyć, pokazać kto rządzi i do tego służą właśnie takie zabawy jak zamykanie kanałów youtube’owych czy wzywanie kogoś na jakiś dywanik”.

I na końcu, chyba najtrafniej, pan Michalkiewicz:

Otóż w Kongresie USA trwają prace nad ustawą 447, na podstawie której rząd Stanów Zjednoczonych uzyskać może pozory legalności by wywierać na Polskę rozmaite naciski, by zadośćuczyniła żydowskim roszczeniom majątkowym. Ponieważ wielu działaczy Polonii Amerykańskiej próbuje przekonać amerykańskich kongresmanów, by nie nadawali tej ustawie dalszego biegu, jej promotorzy mogli dojść do wniosku, by rozpętać aferę z „polskimi nazistami” – a wykonanie tego zadania powierzone zostało starym kiejkutom, którzy z kolei uruchomili swoje wpływy w TVN – no i mamy aferę na 14 fajerek. Charakterystyczne jest przy tym i to, że rząd, reprezentujący obóz płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm, który nie kiwnął nawet palcem, by niebezpieczeństwo ze strony projektu amerykańskiej ustawy od Polski odwrócić – teraz włączył się do histerycznej kampanii przeciwko „polskim nazistom” – jakby nie zdawał sobie sprawy, że w ten sposób potwierdza przez międzynarodową opinią ich istnienie – o co inicjatorom programu w TVN najwyraźniej chodziło. 

MacGregor

   za neon24.pl

Naziści w lesie i pożar w burdelu.
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz