Loża Lucyfera. William H. Kenedy

LOŻA  LUCYFERA Rozdz 8

Lucifer Lodge [2004]

William H. Kenedy, tłum. Ola Gordon

Autor znaleziony martwy w swoim mieszkaniu w wieku 49 lat, 13.08.2013, dokładnie tydzień po nagraniu wywiadu o papieżu i Banku Watykańskim z dr Stanem Monteithem 6.08.2013

https://www.unexplained-mysteries.com/forum/topic/254831-author-william-h-kennedy-found-dead-at-49/

(źródło: „Satanistyczna apologetyka i skandal nadużyć seksualnych w Kościele” / Satanic Apologetics and The Church Sex Abuse Scandal)

http://showpdf.rahnuma.org/religion/Christianity/Lucifers%20Lodge%20-%20Satanic%20Ritual%20Abuse%20in%20the%20Catholic%20Church%20(2004).pdf

Rozdział 8:    Ofiara z człowieka

„Po wszystkich zdeprawowanych kuratach których opisaliśmy, ulgą jest mówić o życiu normalnego, niesplamionego człowieka Bożego. Tak jak ogromna większość jego braci-księży, nie-żyjący ks. Alfred Kunz był, zdaniem wszystkich wiarygodnych relacji przyzwoitym człowiekiem i oddanym księdzem, który pracował dla dobra swojej parafii. Ale Kunz najwyraźniej wszedł w konflikt z jakimś wrogim elementem, bo 4 marca1998 znaleziono go zamordowanego z poderżniętym od ucha do ucha gardłem…” [1]

„Ks. Alfred Kunz urodził się w Dodgeville, Wisconsin, 15 kwietnia 1920, dorastał w  Fennimore, gdzie jego rodzina miała zakład produkcji sera. Jego ojciec był szwajcarskim emigrantem, który przywiózł ze sobą do nowego świata uświęcony czasem proces produkcji sera. Jego matka z pochodzenia była Niemką. Urodziła się w Ameryce i dorastała z rodzeństwem. Kunz chodził do Szkoły Najświętszej Maryi w Fennimore, potem na całe lata opuścił stan by studiować w Kolegium Papieskim w Worthington, Ohio, gdzie przygotowywał się do kapłaństwa. Mszę prymicyjną odprawił 3 czerwca 1956 u Najświętszej Maryi w Fennimore, i został duszpasterzem w Congregations Church in Waunakee, później przybył do Św. Michała w Dane by służyć jako stały duszpasterz. Kunz znany był z bezpośredniego podejścia do swoich parafian, którym przedstawiał się jako „Ksiądz Al.”. [2]

„Przez lata poza praca w swojej parafii św. Michała, służył w Trybunal w Diecezji Madison przeglądając rozbite małżeństwa i zalecając sprawy do anulowania. Bliski przyjaciel opowiedział taką historię o Kunzu: rodzina z parafii chciała pokazać mu zdjęcia jakie zrobili podczas Mszy odprawianej przez papieża Jana Pawła II w Chicago. Kiedy Kunz przeglądał album ze zdjęciami, był przerażony widząc poświęconą Hostię jaką przynieśli na pamiątkę. Wyrwał ją z albumu, włożył opłatek do ust i poprosił by wszyscy padli na kolana i prosił z nim Pana Boga o przebaczenie”. [3]

„Jako praktyczny ksiądz parafialny, Kunz był fachowcem który potrafił wszystko naprawić i zdolnym mechanikiem naprawiającym wszystko w kościele i szkole jak i w swoim aucie, szkarłatnym Volkswagenie ze 150.000 przebiegu, i oponami, które zawsze wydawały się prawie płaskie. Przywracał także zużyte hałdy i sprzedawał je swojemu niezbyt dobrze opłacanemu personelowi kościelnemu na opał po bardzo niskich cenach. Kunz nie brał dla siebie wypłaty. Dzieci szkolne uczęszczały na Mszę łacińską każdego ranka, trzy razy w tygodniu. Każde nabożeństwo rozpoczynały na kolanach odmawiając różaniec”. [4]

„Kunz był silnym, zdrowym mężczyzną, który wydawał się nigdy nie tracić energii i wymagał mało snu. Co roku polował na jelenie z młodym księdzem i przywoził dziczyznę by rozdać ją ubogim. Był też dumny ze swoich umiejętności gotowania. Był stałym elementem przy frytkownicy podczas smażenia ryb przy kościele, to była metoda ks. Ala na zbieranie funduszy”. [5]

„Opowiadał się za życiem, często wypowiadał się przeciwko klinikami dla kobiet z ambony. Kunz był ekspertem w dziedzinie prawa kanonicznego i konsultowali go liderzy religijni z całego kraju.Przeprowadzał tez egzorcyzmy i szanowano go jako spowiednika i doradcę duchowego. Jego poważne podejście do praktykowania chrześcijaństwa zdobyło mu przywiązanie parafian… Dla Kunza dokonane przez Watykan w 1968 zmiany w Mszy były nie do przyjęcia i latami walczył o przywrócenie Łacińskiej Mszy Trydenckiej. Nie zgadzał się też z drogą jaką Kościół podążał w kierunku zmiany społecznej. Do pojawiającego się nowego ‚przebudzenia’ w wyniku II SW w 1960, Kunz czuł tylko pogardę. Nowy liberalizm, według Kunza, był korumpującą siłą dającą licencję złym elementom, które, według niego, zajęły wysokie stanowiska w Kościele. W następstwie ostatnich rewelacji dotyczących mnóstwa przypadków korupcji w Kościele, zarówno finansowych jak i seksualnych, krytyka Kunza niestety brzmi zbyt prawdziwie”. [6]

Kunz i kult

„Od lat 1970 Kunz zaczął słyszeć pogłoski o pedofilii i satanizmie praktykowanym przez braci-księży. Takie pogłoski zaczęły krążyć coraz szerzej, jak i pojawiały się wielokrotne raporty o uczestniczących w nich tych samych księżach. Kunz zaprzyjaźnił się z ks. Charlesem Fiore, byłym wysokiego szczebla dominikaninem, który dołączył do tradycyjnego Bractwa św. Piotra. Przyczyną jego odejścia z dominikanów opierał się na percepcji, że zakon przejęli molestowacze dzieci. Przed odejściem Fiore walczył z dominikańską hierarchią z powodu wielu degeneratów, którzy doszli do stanowisk władzy w starym zakonie św. Dominnika”. [7]

„Choć Kunz skłaniał się ku tradycjonalizmowi, uważał się za umiarkowanego i nigdy nie chciał wywołać podziału w Kościele. Odprawiał zarówno Nową Mszę po angielsku jak i w starym rytuale trydenckim po łacinie, i usiłował być posłuszny wobec lokalnej hierarchii diecezjalnej. Ale Kunz jawił się jako starszy mąż stanu tradycyjnej sieci katolickiej. Jak mówiono, był jednym z pierw-szych katolickich księży który narzekał na zmiany w Mszy w 1968, i był wczesnym organizatorem ruchu za życiem w 1972 po procesie Roe vs. Wade”. [8]

„Był szanowany zarówno w kręgach liberalnych jak i tradycjonalistów, i jego słowo miało duże znaczenie w sprawach wspólnoty katolickiej Wisconsin. Kunz miał godzinny bardzo popularny lokalnie program radiowy pod nazwą Godzina Rodziny Katolickiej / Catholic Family Hour. Ten kompetentny wikariusz zajmował się wieloma sprawami teologicznymi i moralnymi, chętnie słuchała go wielka liczba słuchaczy. Ci słuchacze składali się głównie z umiar-kowanych kato-lików, którzy nie musieli zgadzać się z jego wszystkimi opiniami, ale podobał im się prosty styl prezentacji i ciekawe tematy które wyjaśniał. Kunz przedstawiał oba poglądy na sprawę zanim tłumaczył swoją opinię”. [9]

„Ks. Kunz doradzał księżom i biskupom w całym kraju w kwestiach od anulowania małżeństwa do enigmatycznych proroctw fatimskich, opartych na objawieniach Panny Najświętszej trójce dzieci w Portugalii. Kunz zorganizował  na wolnym powietrzu pogrzeb aportowanego fetusa  w kościele Najświętszej Maryi na początku lat 1990, z pochówkiem u stóp posągu fatimskiego stojącego kilka metrów od kobiecej kliniki, co ściągnęło wielką uwagę mediów”. [10]

Ks. Alfred Kunz był ostatnim człowiekiem na ziemi, którego katolicka hierarchia Wisconsin chciałaby żeby zajmował się ich osobistymi sprawami. Niemniej jednak, kiedy zwiększały się pogłoski o pedofilskich i satanistycznych księżach, Kunz zaczął wymieniać się historiami jakie słyszał z ks. Fiore.

Ujawnienie kabały

Wyczuwając niewygodne sekrety w łonie Kościoła, ci dwaj księża współpracowali w gromadzeniu informacji o księżach pedofilach praktykujących satanizm i liderach kościelnych którzy ich ochraniali. Stary przyjaciel Fiore, ks. Malachi Martin, też dołączył do procesu zbierania informacji – głównie przez telefon i pocztą – z nadzieją zgromadzenia wystarczających twardych dowodów by postawić spawy przed władzami sądowniczymi.

W tym celu Martin zaproponował mi pomoc w sprawach SRA dotyczących Bostonu – co wtedy okazało się być ślepym zaułkiem, bo kościół miał porozumienie o ścisłej poufności prawnej ze wszystkimi uczestniczącymi stronami, zmuszające ich do milczenia. To doprowadziło do tego, że miałem wątpliwości co do istnienia kultu o jakim mówił Martin. Kunz, Fiore i Martin połączyli siły i zorganizowali sieć dziesiątków innych badaczy na świecie z nadzieją zgromadzenia wystarczających mocnych danych o zboczonych księżach i ich ofiarach, żeby przedstawić je popularnym mediom o władzom sądowniczym w latach 1998 i 1999. Ale ci trzej mężczyźni napotkali na silny opór z wielu stron które zaczęli badać.

Niektóre z ofiar które badający sprawę księża podsłuchiwali w mediach, załatwiły sprawy z pod-pisanymi nakazami milczenia by nigdy nie mówić o ich molestowaniu z nikim z żadnego powodu. Ciągłe przenoszenie zdeprawowanych księży też sprawiało, że śledzenie ich było praktycznie niemożliwe. Na przykład bp McCormick z Bostonu miał szereg bezpiecznych domów gdzie ci księża ukrywali się do czasu zniknięcia dymu. Natychmiast po usunięciu drapieżnego księdza kancelaria zaczynała okres negocjacji z rodzinami ofiar, proponując duże odszkodowania w gotówce w zamian za milczenie. Wkrótce ten ksiądz zostałby prze-niesiony do niczego niepodejrzewającej parafii tak daleko jak możliwe od ostatniej. I potem cykl rozpoczynał się od nowa. Te ogromne odszkodowania doszły do crescendo w latach 1990 kiedy wypłaty kościoła sięgnęły ponad miliard dolarów.

W ciągu lat Kunz, Fiore i Martin ciągle otrzymywali anonimowe groźby śmierci. Martinowi przysyłano te groźby przez telefon, pocztą i przez obcych ludzi na ulicy. To doprowadziło do tego iż poprosił dozorczynię w jego domu by dzwoniła i potwierdzała tożsamość gości i mówiła ile osób chciało się z nim spotkać. To doprowadziło też do tego, że Martin rzadko wychodził sam. Groźby stawały się coraz większym problemem po ogromnym jego sukcesie programów radiowych Coast to Coast / Od wybrzeża do wybrzeża z Artem Bellem w połowie lat 1990. Program ten zajmował pierwsze miejsce wśród słuchaczy. Popularny program sprawił, że starzy czytelnicy książek Martina czytali je ponownie i przedstawił go całemu nowemu pokoleniu młodych czytelników, którzy uważali starszego katolickiego myśliciela za doradcę duchowego. Martin wypowiadał się też o swojej pracy demaskującej pedofilski krąg w Kościele. Wypowiedzi Martina wywołały gniew kościelnych funkcjonariuszy i wielu krytykowało go i ignorowało jego opinie o spisku księży-gwałcicieli dzieci.

Fiore i Kunz też zaczęli odczuwać presję generowaną w wyniku ujawnienia przez Martina katolickiego kultu czcicieli diabła, bo wiedzą publiczną było to iż pracowali nad tym badaniem razem. Obu grożono kilkakrotnie na różne sposoby. Fiore dręczono przez telefon i nakazano zaprzestanie badań i wypowiadania się o seks-kręgu, albo czeka go śmierć. Przeprowadziłem wywiad z ks. Charlesem Fiore, i dowiedziałem się, że te groźby nasilały się kiedy pojawiły się twarde dowody na to, że arcybiskup Milwaukee, Rembert Weakland, zorganizował sieć zboczonych księży którzy seksualnie molestowali parafian.

Wtedy Weakland miał tylko jednego potencjalnego wroga, którego słowo mogłoby go ujawnić jako tajnego homoseksualisty. Tym człowiekiem był ks. Alfred Kunz, którego cotygodniowe programy radiowe były bardzo ważne dla katolickiego społeczeństwa Wisconsin. Te programy ks. Ala dawały mu bezpośredni dostęp do szeregowych słuchaczy, unikając się w ten sposób  szponów diecezjalnej cenzury.

W przeciwieństwie do katolickich mediów, które szybko stłumiły niepochlebne świadectwa o księżach, Kunz znany był z ataków na tych hierarchów, u których znalazł błędy. Jak wiemy z przeprowadzonego przeze mnie w lutym 2002 wywiadu z ks. Fiore, Kunz debatował czy zdemaskować czy nie Weaklanda i niektórych amerykańskich kardynałów i biskupów, bo to mogłoby zagrozić poufnym raportom dawanym mu przez różne ofiary. Rozważał czy ogłosić, że Weakland był praktykującym homoseksualistą uczestniczącym w ochronie kręgu księży-pedofilów.

Ci dwaj księża gromadzili informacje i wysyłali je do ks. Martina w Nowym Jorku, uważając to za najbardziej bezpieczne miejsce, skoro było daleko od Wisconsin. Wiele tych teczek zawierały nazwiska ofiar które podpisały nakaz milczenia. Cała trójka postanowiła, że ich teczki nigdy nie zostaną ujawnione, i że Fiore przejmie program radiowy Kunza i skonfrontuje Weaklanda. Ks. Charles był bardziej biegły w kwestii konfrontacji i przedstawi ostre oskarżenia w radio, ale bez wymieniania nazwisk, i w ten sposób podpowie mediom głównego nurtu by zajęły się tą historią i rozpoczęły niezależne śledztwo. Uzgodniono, że wszystkie teczki będzie przechowywał Martin i zdeponuje je z resztą osobistych dokumentów po śmierci irlandzkiego księdza żeby chronić źródła, które podpisały porozumienia poufności, a które później zerwały rozmawiając z Kunzem i Fiore.

Komplet prywatnych teczek Martina zawierał nazwiska i adresy różnych ofiar, i ludzi którzy byli molestowani seksualnie przez kleryków, jak i ludzi uczestniczących w kulcie picia krwi i  innych jeszcze dziwniejszych sprawach. Malachi Martin nakazał zniszczyć te teczki po jego śmierci, żeby prawdziwej tożsamości tych ludzi nigdy nie upubliczniono. Były tu teczki zawierające prawdziwe nazwiska ofiar abpa Weaklanda. Te teczki w końcu zniszczyła właścicielka mieszkania po śmierci Martina.

Zabicie na ofiarę ks. Kunza

3 marca 1998 ks. Fiore był ostatnią osobą która widziała żywego ks. Ala Kunza. Właśnie prze-jechali autem wiele mil z Monroe, Wisconsin, lekko padał śnieg, gdzie nagrano program Our Catholic Family. Zdecydowali, że od tej pory Fiore zajmie miejsce Kunza przy mikrofonie. Kunz otrzymywał też coraz gorsze groźby, kiedy plan o przejęciu programu wyciekł do ogólnej społeczności. Kunz obawiał się o swoje życie i życie rodzeństwa w Wisconsin. Ks. Fiore nie miał takich zastrzeżeń i pamiętał radosnego Kunza z powodu jego obecności w studio, ale pamiętał też nietypowe zaabsorbowanie Kunza. Później Fiore tak wspominał ostatnią noc w życiu Kunza:

„Była piękna noc – jedna z tych czystych, zimnych marcowych nocy kiedy płatki śniegu topiły się na chodnikach. Mniej więcej w połowie drogi do domu zamknął się. Mogłem widzieć jego twarz na desce rozdzielczej. I w końcu powiedziałem do niego: ‚Al, przez tak wiele lat byłeś dobrym przyjacielem’. Zapanowała cisza, potem powiedziałem: ‚Al, wiesz, naprawdę cię kocham’”.

„Wtedy spojrzałem, oczy wypełniały mu łzy. Wszystko co mógł powiedzieć to ‚Wiem, wiem’”.

„Dwaj księża przez wiele godzin nie jedli kiedy dojechali do św. Michała, Kiedy Fiore podrzucił Kunza około 22:00, zawołał do niego przez zakurzony śnieg: ‚Hej, Al, zjedz kawałek sera albo coś’”.

„Myślę, że powiedział coś w rodzaju ‚Tak, tak’ – przypominał sobie Fiore”. [11]

Była 22:00. Wiemy, że ks. Kunz żył przynajmniej do 22:30, bo wtedy rozmawiał z przyjacielem przez telefon.

„Rankiem 4 marca, w pierwszą środę Wielkiego Postu, do domu ks. Kunza przyszedł o 7:00 młody nauczyciel. Zobaczył ks. Kunza leżącego twarzą w dół w kałuży własnej krwi na podłodze szkolnego korytarza w skrzydle szkoły św. Michała. Miał poderżnięte gardło i pozostawiono go śmierci. Typowo w przypadku traumatycznego ataku w którym dalej szybko bije serce ofiary, krew błyskawiczne otacza ciało, i ks. Kunz mógł stracić przytomność tylko w pięciu minutach, umierając wkrótce od niedoboru krwi i niewydolności serca”. [12]

„Po znalezieniu ciała i telefonie na pogotowie, nauczyciel przeszedł intensywne przesłucha-nie przez policję, i powiedziano mu iż był wolny i zostawili go przykrytego kocem. Stał razem z osłupionymi parafianami w Dane Village Hall naprzeciwko Kościoła św. Michała. Ks. Fiore został oczyszczony od wszelkich podejrzeń po intensywnym przesłuchaniu o mordzie. Scena zbrodni umieszcza śmierć Kunza 3 marca bliżej 22:00, niż 4 marca o 7:00, kiedy znaleziono jego ciało. To Fiore formalnie zidentyfikował ofiarę na miejscu dla prasy”. [13]

Okaleczone ciele

„Kiedy na miejscu zbrodni tego przerażającego ranka wybuchł chaos, Larry Wagner znalazł okaleczone ciele na farmie jego ojca na obrzeżach Middleton – tylko 15 minut drogi od martwego ciała Kunza. Z poderżniętym gardłem i krwią upuszczoną do wiaderka na mleko, cielak miał też tylne nogi odcięte przy miednicy, powiedział Wagner. Nogi ‚były czysto, niemal profesjonalnie odcięte’ – opowiadał Wagner. ‚Musiałeś wiedzieć co robić’. Wagner znalazł okaleczonego cielaka około 7:30 kiedy przyjechał na farmę ojca przy 7432 Schneider Road. Kiedy przejeżdżał obok drewnianej zagrody dla cieląt, zauważył iż była czerwona. Na dnie wiaderka na mleko znalazł około 2.5 cm skrzepniętej krwi. Nigdzie nie było widać brakujących nóg cielaka”. [14]

„Dla mnie i taty było to dość szokujące” – powiedział Wagner. „To przestępstwo. Przeraziło matkę. To zmarnowanie zwierzęcia”. [15]

Urząd Szeryfa Dane County rozpoczął dochodzenie w sprawie okaleczenia. Zagrody dla cieląt były widoczne od Schneider Road i znajdowały się około 100 m od domu Roberta Wagnera, do którego należała farma gdzie pracował jego syn. Larry Wagner powiedział, że nie mógł się domyślić dlaczego ktoś chciałby okaleczyć bezbronne zamknięte zwierzę”. [16]

„W raportach policyjnych czytamy, że okaleczenie miało miejsce między 22:00  2 marca i 4:00 3 marca, prawie dokładnie w czasie mordu ks. Kunza. Gardło zamkniętego zwierzęcia było poderznięte, ale, odwrotnie do Kunza, miało też odcięte genitalia. Starszy Wagner powiedział policji, iż było to prawdopodobnie dzieło kultu na tym terenie. Okaleczenia cielaków są wizytówką albo „podpisem satanistów”. [17]

Kto zabił Kunza?

Ks. Fiore był osłupiały tym, że mord Kunza miał miejsce tej samej nocy kiedy przejął program

Catholic Family Hour. Powszechnie wiedziano, że program nabierze nowego charakteru. Martin był regularnym gościem programu i Fiore był nieugięty w kwestii ujawnienia kardynałów, biskupów i księży kiedy przejmie mikrofon. Planował uprościć program a potem w kolejnych tygodniach zacząć wrzucać podpowiedzi o kręgu pedofilów satanistycznych księży. Ale wydarzenia z 4 marca 1998 zahamowały ich plany i sprawiły, że Fiore obawiał się o swoje życie.

Policja rozpoczęła śledztwo w sprawie mordu które trwa do dzisiaj. Kilku specjalistów FBI dokonało następujących obserwacji (między innymi) o tej sprawie:

– Sprawca wykazywał „oczywistą wściekłość” i prawdopodobnym motywem była zazdrość, zemsta, zdrada albo coś innego bardzo osobistego…

–  Narzędzie mogłoby wiązać się z pracą zabójcy albo hobby, i zabójca czuje się wygodnie kiedy go używa…

– Zabójca jest białym mężczyzną, prawdopodobnie w wieku lat prawie 30 albo starszy. Określenie wieku zgadza się z brakiem paniki po morderstwie…

– Morderca Kunza prawdopodobnie pracował na pełny etat – nie zginęło nic wartościowego – miał co najmniej wykształcenie średnie i nie był notowany w rejestrach karnych… [18]

A zatem Kunza nie zamordował zawodowy zabójca ani ktoś działający w ataku wściekłości, a  przez celowego, z premedytacją zabójcę, który nie był zawodowym kryminalistą. Okaleczone cielę było wizytówką jakiegoś kultu, który chciał zabić Kunza i uciszyć każdego jego sojusznika [p[rzez wywołanie strachu. Były plotki, że Kunz był romantycznie związany z parafianką i jego śmierć mogła być skutkiem rozgniewanego męża. Ale nie ma żadnego solidnego dowodu na to by Kunz miał taką aferę, ani jego mord nie ma znaków większości wściekłych zabójców. Mordy uznawane za „zbrodnie namiętności” zwykle obejmują pałowanie, a śmierć Kunza miała czyste, kalkulowane oznaki doświadczonego, choć nie zawodowego, zabójcy. Taki morderca może być bardziej prawdopodobnie członkiem satanistycznego kultu niż wyszkolonym zabójcą czy zazdrosnym mężem.

„Charakter śmiertelnej rany miał też cechy mordu satanistycznego kultu. W różnych tajnych organizacjach rytuały obejmują pewne przysięgi i kary dla każdego kto demaskuje działania kultu, łącznie z niewtajemniczonymi. Najbardziej powszechna z tych kar obejmuje podcięcie gardła zdrajcy. Takie braterskie organizacje zachowują władzę nad członkami dzięki rytualnemu programowaniu i braku tolerancji dla łamania bezpieczeństwa. Przykłady tego można znaleźć w

Ilustracjach masonerii / Illustrations of Freemasonry autorstwa kpt Williama Morgana, książce która ujawniła wiele działań tego tajnego bractwa. Jej aytora też zabito i znaleziono z poderżniętym gardłem, ciało pływało w rzece. Ten czyn wywołał oburzenie w Ameryce w latach 1830 i doprowadził do założenia pierwszej trzeciej partii a amerykańskim systemie politycznym, w opozycji do mordów rytualnych – „Antymasońskiej Partii”. [19]

Nie ma absolutnie żadnego dowodu na to, żeby satanistyczny zabójca wynajęty przez tajny seks-kult w Kościele rytualnie złożył w ofierze Kunza, ale dowody wskazują w tym kierunku. To że nie znaleziono żadnego podejrzanego dalej napędza teorię, że zabójca Kunza był dobrze przygotowany, i okaleczył cielaka jako gest podpisu by przestraszyć wszystkich przyszłych badaczy.

„W wywiadzie przeprowadzonym 6 tygodni po mordzie Kunza, Martin przysiągł, że miał poufną informację, że zabójstwo było „wizytówką lucyferian”. Upierał się też, Kunz albo pomagał w kilku egzorcyzmach, albo przeprowadzał je w Kościele św. Michała, często konsultując się z Martinem”. [20]

„Czego nie lubią lucyferianie to ingerowanie w kogoś kogo uważają za swojego” – stwierdził Martin w 1998, dodając, że jego przyjaciel myślał iż jego życie jest w niebezpieczeństwie w ciągu tygodni przed jego śmiercią. „Jesteśmy przekonani poza wszelką wątpliwość, że zabito go z nienawiści do wiary jako kara i przykład dla nas pozostałych”. [21]

„Parafianie Kunza opisywali mężczyznę który „wyglądał jak esencja zła” szydził z tylnej ławy z Kunza podczas Mszy na krótko przed śmiercią. Ale nie pokazały się żadne takie ślady. Nikogo też nie aresztowano w sprawie cielaka. Ale przeglądając fakty tuż przed mordem pokazują się pewne dziwne fakty”. [22]

„W październiku 1997 Martin zaczął wydawać miesięczny biuletyn i atakować prałata z Los Angeles, kard. Mahoneya. Miał też informacje dotyczące ofiar w Kalifornii, które cierpiały na skutek ochrony przez Mahoneya księży molestujących dzieci, której nie opublikował z uwagi na nakaz milczenia. Martin zaczął ‚podgryzać’ z nazwiska prałata w biuletynie z 11 lutego 1998. Kunz finalizował plany przekazania programu radiowego ks. Fiore by zaczął krytykować różnych prałatów na gruncie teologicznym i podpowiadać ich współudział w należącym do satanistów pedofilskim kulcie. Nie upłynął miesiąc i Kunz leżał martwy w swoim kościele”. [23]

Po śmierci Kunza, Malachi Martin – który znosił lata problemów z sercem – widział iż jego zdrowie pogarszało się do śmierci w lipcu 1999. Podobnie ks. Fiore zachorował tuż po morderstwie, i śmierć Kunza mogła mieć niepożądany wpływ na jego zdrowie fizyczne. Nie był w stanie pomóc w zdemaskowaniu kręgu księży-pedofilów, jakie pojawiło się w styczniu 2002 w Boston Globe. Ks. Fiore zmarł w marcu 2003, niedługo po rozmowie telefonicznej ze mną. W tej rozmowie poprosił mnie o przyjrzenie się mordowi Kunza po obronie Malachi Martina przed krytykami w programie radiowym Michaela Corbina – A Closer Look / Bliższe spojrzenie.

Abp Weakland i kard. Mahoney uczestniczyli w sympozjum w Notre Dame w grudniu 2001. Jest to ostatni raz kiedy spotkali się jako panujący prałaci Kościoła Katolickiego. Martin, Fiore i Kunz mieli być uznani za wysiłki w ujawnieniu zboczonego kultu, który okradł Kościół z wiernych.

„W maju 2002 czterej mężczyźni założyli nowy proces przeciwko głowie największej diecezji katolickiej w Ameryce, którzy powiedzieli, że byli molestowani seksualnie przez księdza kiedy byli chłopcami. Oskarżyli arcybiskupa Los Angeles, Rogera Mahoneya, o spisek w popełnieniu oszustwa i utrudnianiu sprawiedliwości, poprzez ukrywanie działalności zboczonego księdza Michaela Bakera”. [24]

„Oni zarzucają też, że Archidiecezja Los Angeles i kościół działał jako „przedsiębiorstwo kryminalne” w ukrywaniu molestowania”. [25]

Był to tylko ostatni cios w Kościół Katolicki, który już był objęty w niezliczone skandale z powodu molestowania seksualnego dzieci przez księży.

„Kard. Mahoney został oskarżony o niewłaściwe postępowanie seksualne z nastolatką. Mocno zaprzecza temu zarzutowi”. [26]

„W 2003 skandal gejowski zmusił Weaklanda do ustąpienia z urzędu. Paul Marcoux, 53-letni były student teologii na Marquette University w Milwaukee, powiedział, że arcybiskup atakował go seksualnie ponad 20 lat temu kiedy udał się do Weaklanda po radę o wstąpieniu do kapłaństwa”. [27]

Później Weakland wraz z archidiecezją wypłacił Marcous $450.000 by podpisał porozumienie, w którym zgodził się nie podejmować dalszej akcji odnośnie tych oskarżeń. Przysiągł też milczenie. Według porozumienia otrzymanego przez ABC News, Weakland zaprzeczył oskarżeniom. Umowę zawarli 4 lata temu arcybiskup, Marcoux i ich prawnicy.

„Uczestniczyłem w przykrywce. Przyjąłem pieniądze by o tym milczeć” – powiedział reporterom Marcaux”. [28]

Ani Weakland ani archidiecezja nie chciały skomentować zarzutów, ale archidiecezja wydała oświadczenie po pokazaniu raportu przez ABC News w programie Good Morning America. Weakland poprosił także Watykan o przyspieszenie jego rezygnacji. Kiedy Weakland ustąpił odmówił wypowiadania się o tej sprawie, twierdząc iż obowiązuje go milczenie:

„‚Ponieważ uznaję warunek poufności porozumienia” – powiedział w oświadczeniu Waeakland – ‚nie będę komentował jego treści’ – powiedział Weakland”. [29]

„Nikogo jeszcze nie oskarżono o zabójstwo ks. Alfreda Kunza, i śledczy z Dane County nie są w stanie znaleźć podejrzanego. Może patrzyli w złe miejsce. W 2001, zanim wybuchł skandal seksualny w Kościele i wymusił rezygnację takich liderów Kościoła jak Law i Weaklanda, pisarz i badacz Chuck Nowlen zapytał szeryfa Dane County Hamblina, czy według niego za zabójstwem ks. Kunza stał ktoś z Watykanu. Hamblin zawahał się, a następnie powiedział coś zamrażającego krew w żyłach z perspektywy czasu: ‚Jestem pewien jednego nie chciałbym zobaczyć – artykułu uderzającego w Kościół’”. [30]

—————————————————————————————————————————-

[1-5]      Parafraza lub cytat z „Zabójstwa bohatera Chrystusa” / The Assassination of Christ’s Hero, ks. Malachi Martin, Miecz św. Michała / St Michael’s Sword, miesięczny biuletyn ks. Malachi Martina  vol. 1, no. 5, 12.03.1998: http://www.starharbor.com/fr_martin/mar .html

[6-7]      Parafraza lub cytat z „Ks. Charles Fiore (1934-2003) – żegnaj ks. Paulinus, będzie nam cię brakowało” / Fr. Charles Fiore (1934-2003) – Good-Bye, Father Paulinus. We will Miss You, John Vennari; http://www.catholictradition.org/cfn-fiore.htm

[8]          Parafraza lub cytat z „Diabeł i ks. Kunz” / The Devil and Father Kunz, Chuck Nowlen, Las Vegas Weekly, 12.04.2001, http://www.lasvegasweekly.com/features/the_devil.html

[9]          Http://www.angelfire.com/oh/jude and homepage/masonry.htm

[10-18] Ibid

[19]        Parafraza lub cytat z „Masonerii” / Freemasonry, obrona Słowa przez św. Judę,

http://www.angelfire.com/oh/jude and homepage/masonry.htm

[20-22] Ibid

[23]        Ibid

[24-26] Parafraza lub cytat z „Amerykański arcybiskup ma się zmierzyć z nowymi oskarżeniami o molestowanie” / U.S. Archbishop Faces Fresh Abuse Claims, BBC News, 21.05.2002, http://news. bbc.co.uk/ /low/world/americas/ .stm

[27]        Parafraza lub cytat z „Aktualizacja podwójnego standardu: Weakland w końcu upada” /

Double Standard Update: Weakland Finally Falls, Christopher A. Ferrara, Fatima Retro-Perspectives; http://www.fatima.org/review/perspective .htm

[28-29] „Biskup z Milwaukee załatwia proces o seksie” / Milwaukee Bishop Settles Sex Suit, Associated Press, 23.05.2002, http://oaktree.cbsnews.com/stories/2002 /05/24/nation al/main .shtml

[30]        Ibid

   za wolna-polska.pl

Loża Lucyfera. William H. Kenedy
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz