Niemieckie media biją na alarm! Chodzi o Polskę, Słowację i Węgry. Oni się…

Niemieckie media biją na alarm. Oto zachodnie środowiska lewicowo-liberalne zaczynają obawiać się prawicy, która wreszcie zaczyna mieć sporo do powiedzenia w krajach Europy środkowo-wschodniej.

 

„Czy Polska należy do nowego klubu europejskich populistów? I co odróżnia PiS od niemieckiej Alternatywy dla Niemiec (AfD)” – zastanawia się „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, cytowana przez „Deutsche Welle”.

„Przejęcie władzy w Polsce, na Słowacji i na Węgrzech przez partie prawicowo–populistyczne zmuszają każdego, kto interesuje się przyszłością Europy, do refleksji. Ale czy to takie proste? Nie wszystko, co wydaje się populizmem mieści się w ramach tego rosnącego w siłę europejskiego trendu. Potrzebna jest zdolność rozróżniania. A to możliwe jest tylko, jeśli uwzględni się różnice mentalnościowe i szczególne uwarunkowania historyczne w poszczególnych krajach” — pisze Paul Ingendaay, autor obszernego artykułu we „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ).

Jego zdaniem charakterystyczne dla partii Jarosława Kaczyńskiego są: Duma, miłość ojczyzny, kult prawdziwych bohaterów i nowy nacjonalizm.

Jak dodaje, „nowym fetyszem jest »to nasze«”. Autor artykułu próbuje wyjaśnić, w jaki sposób doszło w Polsce do zmiany władzy. Zdaniem cytowanego przez FAZ pisarza i dziennikarza Filipa Springera, pod rządami Donalda Tuska Polska „upajała się modernizacją i zapomniała przy tym o zwykłych ludziach”.

Za czasów PO „mało widoczne było państwo socjalne i budownictwo dla najuboższych, za to głośno było o skandalach korupcyjnych”.

W opinii innej cytowanej przez niemiecki dziennik publicystki Magdaleny Kicińskiej – „atmosfera w Polsce radykalizuje się”.

Przypomina ona w tym kontekście demonstracji Obozu Narodowo-Radykalnego z lata tego roku, w czasie której radykalni narodowcy wzywali do wieszania komunistów. Magdalena Kicińska twierdzi na łamach FAZ, że są chwile, kiedy zadaje sobie pytanie czy w jej własnym kraju jest jeszcze dla niej miejsce.

Zgadza się z tym także Agnieszka Łada z Instytutu Spraw Publicznych, która uważa, że niemiecki lęk przed tajemniczym niemiecko–polskim sojuszem populistów nie ma pokrycia w rzeczywistości.

Jej zdaniem „nawet jeśli rządząca Polską partia ma cechy formacji narodowo-konserwatywnej, jest ona zasadniczo czymś innym niż AfD czy Front National”. Jak dodaje ekspertka „z AfD Kaczyński na pewno nie chce mieć nic wspólnego”.

źródło: NEWSWEB.pl / „Deutsche Welle”, „Frankfurter Allgemeine Zeitung”

   za wrealu24.pl

Niemieckie media biją na alarm! Chodzi o Polskę, Słowację i Węgry. Oni się…
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz