Były minister zdradził, jak ,,ekologicznie” z nim walczono. ,,To było po prostu szokujące. Włamano się do pracowni i…” [WIDEO]

Kiedy Jan Szyszko był ministrem środowiska, znalazł się na celowniku ekologów. Powód? Działania związane z Puszczą Białowieską. Teraz przyznaje, co prywatnie go spotykało. – Otruto mi psa, koty, podcinano drzewa. Zostawiono nawet zakrwawioną siekierę – powiedział.

Na antenie Telewizji Trwam powiedział, że dokonano włamania do jego pracowni w Tucznie. Polityk znalazł tam zakrwawioną siekierę. Z gabinetu wyniesiono połamane poroże.

Później przychodzą i wycinają oraz podcinają drzewa po to, żeby wyrwał je wiatr. To stwarza potworne niebezpieczeństwo dla dzieci, które przechodzą tamtędy przez ulicę

– mówił były minister środowiska. Sprawę zgłosił na policję. Dodał, że otruto także jego psa i koty.

To wszystko jest działalność w stosunku do posła i ministra. To szokujące. Trudno wyjaśnić, kto jest twórcą tego specyficznego dialogu

– mówił.

   za niezlomni.com

Były minister zdradził, jak ,,ekologicznie” z nim walczono. ,,To było po prostu szokujące. Włamano się do pracowni i…” [WIDEO]
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz