Mechanika mediów zagranicznych w Polsce staje się przewidywalna

Mechanika mediów zagranicznych w Polsce staje się przewidywalna. Znowu przy okazji informowania o działaniach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zastosowano ten sam zabieg, co zwykle. Oto zła władza i jej zausznicy sprzeciwiają się orkiestrze, jakiś proboszcz jednego z Kościołów miał rzekomo przepędzać wolontariuszy z puszkami sprzed budynku kościoła. Najciekawsze jednak było to jak lansuje się kilku polityków i celebrytów, którzy pod hasłem walki z hejtem na Orkiestrę, sami często obrażają ludzi i lewarują swoje tezy polityczne, przyklejając się do znanego brandu.

Jednak najważniejsze jest coś innego, sam fakt lansowania się jako obrońca Orkiestry przed mrocznymi siłami reakcji, to główny skutek tych działań. WOŚP to jedna z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych marek w Polsce. Ogrzanie się w  jej cieple, a zarazem uderzenie w oponentów, to majstersztyk politycznego PR-u. 

Widzieliśmy w ostatnich dniach w mediach jak co najmniej kilka osób krytykuje Orkiestrę, do czego oczywiście mają prawo chociaż jej cel jest bezwzględnie słuszny. Natychmiast w niektórych mediach, głównie należących do obcego kapitału, odbywał się teatrzyk obłudy. To widzieliśmy aktorów, to polityków, czy nawet dyżurnych komentatorów znanych głównie z tego, że są znani. Bezwzględnie rozprawiających się z hejtem na Orkiestrę. 

Oczywiście każdy ma do tego pełne prawo. Co więcej – to dobrze, że ta szlachetna inicjatywa, ma tylu obrońców. Istotna jest jednak kwestia narracji, która przy okazji jest przekazywana publicznie. Tutaj mieliśmy promocję osób i kwestii, które emocjonalnie dzielą społeczeństwo. Usłyszeliśmy o krzywdzie osób LGBTQ, aborcji, kościele wszędobylsko obecnym w naszej rzeczywistości, a przede wszystkim, że żyjemy w średniowieczu. Nasze państwo jest opresyjne, a władza nie chce przyjmować do Polski uchodźców.

W niesłychanie lotny sposób połączono w zbitkę szereg pojęć mających jeden cel główny – spowodować, że władza ma kojarzyć się z obciachem. Państwo jest w średniowieczu, oczywiście władza je cofnęła. Co więcej, że wszyscy, którzy nie zachwycają się Orkiestrą są gorszymi ludźmi. Uwaga nie Polakami, tylko właśnie sprowadzono emocje na poziom człowieczeństwa.  Natomiast obrońcy tej szczytnej idei są w porządku. To nowocześni ludzie, obywatele świata, najlepiej jak to ateiści, mający za sąsiadów homoseksualistów i domagający się przyjęcia przez Polskę nieograniczonej ilości uchodźców.

To wszystko jest już tak przewidywalne, że staje się nudne. Jest jednak skrajnie niebezpieczne dla państwa, bo utrwala irracjonalne podziały bazujące na emocjach do spraw w istocie epizodycznych i nie mających znaczenia dla strategicznych decyzji o państwie. Chociaż na takie decyzje wpływ mających. 

Żeby dobrze zrozumieć – nie ma znaczenia, kto co myśli o orkiestrze, ważne ile ona zbierze do puszek. To jej rola. Natomiast kojarzenie z tym spraw takich jak promocja aborcjonizm, czy afirmacja nielegalnej imigracji to problematyka o strategicznym znaczeniu dla państwa. Wykorzystywanie WOŚP jako lewara do promocji tego typu treści i krytyki rządzących jest niesłychanie groźne.

Powinni to rozumieć wszyscy, którzy usiłują walczyć z ideą WOŚP. Wszelkie ataki negatywne tylko ją wzmacniają, a przy okazji są wykorzystywane do ataków politycznych i osłabiania państwa. Przecież wystarczy nie wrzucać do puszki jak ktoś nie chce. Co więcej, można w ten sam dzień zrobić zbiórkę na inny cel, żeby przejąć część społecznej uwagi. Jednak chodzi o to że walka z ideami zawsze jest przegrana, jeżeli jest prowadzona negatywnie. Więcej  się osiąga milcząc, żeby przeciwnicy nie wykonali lewarowania.

Doskonale rozumie to sam pan prezes który milczy, ale jego otoczenie puszcza przecieki, że jak pan prezes widzi dzieci z puszkami to zawsze coś daje. Co więcej nawet pamięta, żeby na ten dzień mieć przy sobie drobne. Trzeba przyjąć, że to genialne. Zapewne prawdziwe, ponieważ – o czym media nie mówią, pan prezes w kontakcie bezpośrednim jest bardzo ciepłym, miłym i niesłychanie wyrozumiałym człowiekiem. Jest to typ człowieka, któremu pozostawilibyście państwo klucze od mieszkania jadąc na urlop.

Ideę pana Jerzego Owsiaka należy szanować i wspierać. To czego dokonał ten człowiek jest po prostu wielkie i dobre. Zarazem pokazuje jak dziadowskim państwem jesteśmy, gdzie społeczeństwo pomimo płacenia haraczu w podatkach i składkach, robi wielką ogólnonarodową ściepę na sprawy niesłychanie ważne. Jak ktoś nie chce niech nie wrzuca do skarbonek, ale niech się umie zachować odpowiednio po prostu milcząc. Być może takie osoby jeżeli mają honor, powinny poprosić w szpitalu lekarza, żeby nie wykorzystywał w ich leczeniu sprzętu kupionego przez WOŚP? Tego wymaga logika konsekwencji? Ciekawe czy był chociaż jeden taki przypadek w historii? 

Szkoda, że jako społeczeństwo dajemy się rozprowadzać w tak w sumie prosty i widoczny sposób. Po raz kolejny widać jakim złem są prawie wszystkie media rządzone przez zagraniczny kapitał. Im szybciej to ulegnie zmianie, tym lepiej. To musi być priorytet. W tym kraju nie ma wolności słowa, jest dyktat jedynie słusznych narracji, które się wzajemnie wykluczają.

Źródło: Obserwator Polityczny

   za: alexjones.pl

Mechanika mediów zagranicznych w Polsce staje się przewidywalna
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz