Guy Verhofstadt żąda głowy polskiego polityka!

Lider liberalnej frakcji ALDE Guy Verhofstadt oraz szefowie czterech innych frakcji Parlamentu Europejskiego zwrócili się  do przewodniczącego PE Antonio Tajaniego z petycją o wyciągnięcie sankcji wobec polskiego europarlamentarzysty, Ryszarda Czarneckiego w związku z jego rzekomo obraźliwą wypowiedzią na temat byłej szefowej stałego przedstawicielstwa UE w Polsce, osoby odgrywającej główną rolę w atakach na Polskę z ramienia niemieckich sił politycznych i mediów publicznych, czynnego członka Grupy Spinelli.

Za tego typu atak, Czarnecki uznał produkcję filmową niemieckiej publicznej stacji NDR, która wyprodukowała skandaliczny film a raczej paszkwil o rzekomym łamaniu w Polsce zasad demokracji i praworządności. Film pt. „Re: Polen vor der Zerreißprobe – Eine Frau kämpft um ihr Land“ (Re: Polska stoi przed próbą – kobieta walcząca o swój kraj) wyemitowany został w niemiecko-francuskim kanale Arte, którego główną „bohaterką”  jest europosłanka Róża Thun und Hohenstein.

Udział Róży Thun w antypolskim filmie jest absolutnym skandalem – powiedział europoseł PiS.

Czarnecki uważa, że politycy Platformy i „totalnej opozycji” bez opamiętania, wręcz opluwają na arenie międzynarodowej własny kraj i powinni spodziewać się z jego strony ostrej reakcji. Najwyraźniej, więc w związku z powyższą deklaracją w wywiadzie dla niezależnej.pl stwierdził:

Podczas II wojny światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję. Miejmy nadzieję, że wyborcy to zapamiętają i przy okazji wyborów wystawią jej rachunek

Powyższa krytyka spotkała się z histeryczną reakcją „salonu europarlamentarnego”, który gremialnie i po raz kolejny z rzędu przyjął za linię obrony – atak. Tym razem wymierzony został w człowieka, który bezpardonowo oraz w sposób bezapelacyjnie konkretny i celny ośmielił się obnażyć prawdziwy charakter przekazu medialnego twórcy filmu, a także ujawnił prawdziwe, jak wynika z przekonania Czarneckiego, intencje „bohaterki” na antenie Radia Zet w dniu 5 stycznia tego roku.

Jeżeli de facto (Róża Thun und Hohenstein) jest narratorem w pseudodokumencie, propagandówce, która uderza w naszą ojczyznę, to należy to potępić, co zrobiłem – tłumaczył swoje słowa Ryszard Czarnecki.

Podkreślam: to, co zrobiła von Thun und Hohenstein, która wcześniej była szefem stałego przedstawicielstwa UE w Polsce, a więc ambasadorem UE w Polsce i chyba dalej mentalnie czuje się jako ambasador UE w Polsce, a nie jako przedstawiciel Polski w UE, jest rzeczą godną bardzo ostrego potępienia!

Reakcja władz europejskich była raczej do przewidzenia i można się było spodziewać, że słowa krytyki europosłanki nie pozostaną bez echa zgodnie z powiedzeniem – uderz w stół, a nożyce się odezwą…

Ryszard Czarnecki ostatnio nazwał koleżankę z europarlamentu Różę Thun „szmalcownikiem”, co oznacza osobę kolaborującą z nazistami i zdradzającą Żydów. To nieakceptowalne. Wraz z pozostałymi liderami grup, wezwałem Przewodniczącego do działania. To niewyobrażalne, by takie słowa padły z ust osoby reprezentującej PE – powiedział Guy Verhofstadt i w imieniu pozostałych europolityków opublikował na Twitterze treść pisma skierowanego do przewodniczącego PE.

Ryszard Czarnecki jest pewien, że postąpił prawidłowo i nie ustanie w tym aby tępić podobne, karygodne zachowania.

Będę dalej piętnował wszystkich polityków, obojętnie z jakiej partii, którzy podnoszą rękę na naszą ojczyznę. To jest hańbiące, skandaliczne, niedopuszczalne!

Oliwia Luboń

   źródło: newsweb.pl

Guy Verhofstadt żąda głowy polskiego polityka!
ocena 5 głosów 1
Udostępnij

Napisz co myślisz