Europa zamarła. Te słowa Macierewicza to wyrok dla Tuska!

Od co najmniej dwóch lat neoliberalna opozycja w naszym kraju przekonuje, że rząd Prawa i Sprawiedliwości urządza swoiste „polowanie” na obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Człowiek, który przez 7 lat był premierem Rzeczypospolitej Polskiej jest przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego darzony szczególną antypatią. Głównie ze względu na zdumiewającą uległość wobec Berlina i Brukseli podczas sprawowania rządów oraz kwestie związane z katastrofą smoleńską. 

Tusk wyjechał z Polski końcem listopada 2014 r., niedługo po wybuchu kompromitującej cały jego rząd aferze podsłuchowej, dzięki której usłyszeliśmy m.in., że „Polska istnieje tylko teoretycznie”, czy że „zrobiliśmy laskę Amerykanom”. 

Teraz ostro atakuje Polskę, choć jako europejski urzędnik nie ma do tego moralnego prawa. Ostatnio na Twitterze zachęca do stawiania większego oporu rządowi Beaty Szydło. Ale chyba zapomniał, że on sam ma się czego obawiać. 

To, co powiedział polski minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, zapewne – przynajmniej na jakiś czas – postawi Tuska do pionu. Szef MON – w programie „Tweetup” Telewizji Republika – odpowiadał na pytania użytkowników Twittera. Jedno z nich dotyczyło do niedawna rządzących – wymieniono Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego. 

„Panie ministrze, czy jest nadzieja na to, że ludzie, którzy niszczyli polską suwerenność – jak Donald Tusk czy Bronisław Komorowski – poniosą za to odpowiedzialność?”  – brzmiało pytanie, które odczytał na antenie współprowadzący. 

– Tak! Nie chciałbym podkreślać, że to tylko nadzieja. Mam nadzieję, że ta „nadzieja” się zrealizuje. Zostały już wdrożone działania, które to rozpoczynają – odparł natychmiast minister Macierewicz. – Ja sam, jako minister obrony narodowej, złożyłem kilkadziesiąt zawiadomień o przestępstwie i spokojnie czekam, aż mechanizm wymiaru sprawiedliwości przemieli to i wykona, co do niego należy – skwitował szef MON. 

Nie oznacza to nic dobrego dla Donalda Tuska, który chce po pierwsze – pomóc tzw. totalnej opozycji odsunąć PiS od władzy, a po wtóre – powalczyć w 2020 r. o prezydenturę w Polsce. Faktem jest, że zarówno minister Antoni Macierewicz, jak i szef ugrupowania rządzącego Jarosław Kaczyński, są niezwykle zdeterminowani, by postawić Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu. Czego obawiać ma się też Bronisław Komorowski. O jego niepokojących powiązaniach z WSI jest coraz głośniej. Antoni Macierewicz jest zwolennikiem opublikowania aneksu do raportu WSI, co zapewne zniszczyłoby wiele tzw. autorytetów. Niestety – publikację blokuje m.in. prezydent Andrzej Duda. 

   źródło: newsweb.pl

Europa zamarła. Te słowa Macierewicza to wyrok dla Tuska!
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz