,,Wyborcza” postanowiła porównać ceny w polskim i niemieckim Lidlu. Różnica zaskoczyła nawet dziennikarzy gazety

,,Gazeta Wyborcza” postanowiła porównać ceny w niemieckim Lidlu z ich polskim odpowiednikiem. Wniosek? W jednym przypadku różnica w cenie wynosiła aż 85 proc. na naszą niekorzyść. Większość produktów była tańsza w sklepach niemieckich.

 

,,GW” przyznaje, że obserwacje zwykłych klientów potwierdzają fachowe badania. Zaangażowano do badania agentów platformy TakeTask specjalnie na zamówienie „Wyborczej” metodą „tajemniczego klienta” (sklepy nie były uprzedzane o wizytach agentów).Porównano 86 produktów. Wniosek jest jest jednoznaczny: w Polsce jest drożej, mimo że Niemcy zarabiają ponad trzy razy więcej.

Koszyk 86 zakupów w polskim Lidlu kosztował 623,80 zł, w niemieckim 566,26 zł. Szczególnie widać to na jedzeniu: trzy na cztery produkty są za Odrą tańsze. W przypadku Acentino octu balsamicznego Balsamico 500 ml polscy klienci muszą zapłacić 85 proc. więcej. Alesto mieszanka studencka egzotyczna 200 g to różnica 9,99 vs 6,74 PLN.

Jak to można wyjaśnić:

Moim zdaniem wynika to ze strategii, jaką Lidl obrał dla tych produktów w Polsce, gdzie zwykle są pozycjonowane jako produkty premium (wyższej jakości), na których sieć realizuje wyższą marżę

– powiedział Wyborczej Sebastian Starzyński, prezes platformy TakeTask. Z kolei Lidl tłumaczy, że w Niemczech ma więcej sklepów, co przekłada się większą siłę nabywczą przy składaniu zamówień u dostawców, co z kolei skutkuje innymi cenami produktów.

źródło: Gazeta Wyborcza

   źródło: niezlomni.com

,,Wyborcza” postanowiła porównać ceny w polskim i niemieckim Lidlu. Różnica zaskoczyła nawet dziennikarzy gazety
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz