Uleczyć służbę zdrowia

Patologia tu rozwinęła się szczególna. Farmacja przez opaczne, wyprane z ludzkiego celu rozumienie prawa – tu patentowego – oraz sięgającą szczytów władz korupcję wybiła się na terrorystę patentowego, a za sprawą WHO monopolistę rynku leków.

Zrobiła sobie ze szlachetnej działalności jaką jest leczenie ludzi, z działalności, która jako społecznie użyteczna powinna być non profit, czyli „po kosztach” (i potrzebach, ale bez podatków), biznes, i teraz już tylko pieniądz się tu liczy. Rządzi prawo do zysku za wszelką cenę, nawet zbrodni…

I mają zyski. Są już bardziej dochodowi jak przemysł zbrojeniowy. Jedynie przemysł bankowy ma więcej, choć nie wiadomo ile, bo nie publikuje pełnych danych.

Jak się przed tym bronić? – Mam tu swoją refleksję i małą propozycję:

Do sądu idziemy po sprawiedliwość a do lekarza po zdrowie.

– Obie te sprawy stoją dziś w Polsce na głowie.

Nie po prawo, bo to korzyść daje ślepą, chwilową i pustą…

A po sprawiedliwość – uczciwie, dalekowzrocznie, po ludzku!

Tak samo do lekarza – raczej po dobrą radę dla dobrego życia jak po leki.

– Przecież może nie być takiej potrzeby. – Może starczy tych z „Bożej apteki”.

Analogia idzie dalej – to my sądzeni, my leczeni mamy mieć zawsze możliwość wybrania

 I lekarza, i sędziego, i również – kiedy tylko zechcemy – ich odwołania.

Dziś o lekarzach. Przykładowo: W przychodni jest 3 lekarzy i 900 pacjentów, średnio po 300 na lekarza – lekarz brutto ma 6.000 zł. Ubezpieczalnia płaci przychodni 50 zł miesięcznie od pacjenta, przychodnia lekarzowi 20. Roboty huk mają, a i lobbiści farmaceutyczni im kieszenie napychają. Co z tego jak pacjenci im wymierają? Coś z tym trzeba zrobić!

Przede wszystkim: nogi na ziemi:

Lekarz musi być premiowany za zdrowie pacjenta, a nie za sprzedaż leków i szczepionek. To pacjenci płacą. Nie przychodnia, nie ZUS,nie państwo. – A lobbystów i ich zleceniodawców do kryminału, zaś skorumpowane władze i autorytety medyczne pod sąd polowy(może być i z tytułu wojny z korupcją), bo zwykłe sądy też w tej patologii uczestniczą.

Zaczynamy od 300 pacjentów na lekarza. I tyle na początek może mieć przydzielone każdy z tej trójki, z tym że pacjenci bez żadnych oporów mogą zmieniać lekarza kiedy zechcą. Po roku-dwóch może się okazać, że jeden będzie miał 75 (1. 500 zł – dopłacą mu do minimalnej), drugi 150 (3. 000zł – ledwo na przeżycie), a trzeci 675 (13. 500 zł) i jeszcze pustki w poczekalni – bez specjalnego wysiłku może przejąć klientelę pierwszego, a perspektywie i drugiego, i też tak o nich zadbać, żeby rzadko chorowali. Różnica w skuteczności leczenia.

Może się też okazać że jako że się zdrowo czują

Są radośni, szczęśliwi, lepiej się uczą i pracują,

Są silniejsi i mądrzejsi, no i słusznie lepiej zarabiają,

– A więc i ZUS i lekarze znów się lepiej, z czasem jeszcze lepiej mają.

Problem tylko czy system „polityczny” na to pozwoli

Żeby logicznie wiązać przyczynę ze skutkiem i ją tylko leczyć,

Primum non nocere – czy system pomnie o tej „medycznych” procedur roli?

Czyż najpierw nie wolnością, przestrzenią rozległą, i szczęściem rodzinnym, się nam trzeba cieszyć?

Z profilaktyki korzystać, z relaksu na łonie natury, z wakacji,

Korzystać z czystej wody, z bogactw smaków naturalnej żywności, takiej z czystych pól,

I ze „z Bożej apteki”, chemtrailsów trutką nie skażonych, ziół.

A nie jak teraz zwalczać skutki czyli objawy że jest zdrowa na bakcyl reakcja, iż organizm walczy.

Człowiek jedząc, lub tego co trzeba nie jedząc, nie dość dbając o ciała i ducha higienę

Łykając chemię i inne wynalazki toksyn groźych się licznych dorabia w swym ciele.

To one szkodzą, to one zabijają, to przeciw nim potrzebni są inteligentni czyściciele.

I natura odwrotnie jak w medycynie rockefelerowskiej ma lek taki: to właśnie bakterie.

Idąc za nowym spojrzeniem – choroba to dopust Boży

Właściwie z nią postępować – błogosławieństwem być może

– Tu potrzebne bakterie zwłaszcza – najgorszych toksyn naturalni wymiatacze.

Nie tylko producenci witamin i leków, ale i czyściciele, sprzątacze.

Mało jest tych śmiertelnych – i tylko w nadmiarze – problem to toksyn trutki

I nie tylko nadmiar, ale i ich niedostatek śmiertelne ma skutki.

– A więc to choroby ku zdrowiu – wszystko tu wolno, tylko wszystko z miarą.

Tylko to jeszcze nie koniec, bo co wpierw leczyć – wpierw duszę, czy wpierw leczyć ciało?

Niestety trwa tu zdrada – a nie dać organizmowi o swe zdrowie walczyć nie jest trudne wcale,

Choć to wredne, okrutne, zdradzieckie, zbrodnicze, ludobójcze i obłudne!

To tylko manipulacja, „pozór szlachetny” – walczyć z temperaturą, ciśnieniem, „depresją”, bólem…

– Jest złudzenie, że nawet efekt jest tu „dobry”. Tak, bo i pracować po paru tabletkach się daje…

I tylko grabarz ręce zaciera, a i farmaceuta po drodze…

– Wszak seria chorób ubocznych nieuchronną się staje.

No, może nie tylko oni, bo i diabeł się cieszy, i pozostaje

Piękna polska przestrzeń życiowa po wymierającym narodzie.

   za neon24.pl

Uleczyć służbę zdrowia
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz