Parlament Europejski wzywa kraje Unii Europejskiej do „zwiększenia ambicji” w zakresie celów klimatycznych i przejścia na gospodarkę zeroemisyjną

W związku ze zbliżającym się listopadowym szczytem COP 23 w Bonn w dniu 4 października br. Parlament Europejski podjął rezolucję wzywającą Unię Europejską do szeregu działań mających na celu jak najszybsze wdrożenie Porozumienia paryskiego z 2015 r. i przejście Unii na gospodarkę zeroemisyjną. Treść przyjętej rezolucji nie daje żadnej nadziei na to, że europejscy decydenci są w stanie podjąć chociażby próbę autorefleksji, czy aby na pewno „walka z klimatem” jest teraz najważniejszym zadaniem ludzkości.

 

Zamieszczamy poniżej pełny tekst przyjętej rezolucji, gdyż jego samodzielna lektura pozwoli wyrobić sobie zdanie o stanie umysłów posłów obradujących w Strasburgu, którzy zdają się wierzyć, że ludzkość może sterować klimatem na Ziemi jak ustawieniami klimatyzatora w pokoju hotelowym. Poniższe cytaty pochodzą z treści rezolucji.

„[Parlament Europejski] przypomina, że zmiana klimatu jest jednym z największych wyzwań dla ludzkości oraz że wszystkie państwa i wszystkie podmioty na całym świecie muszą zrobić wszystko, co w ich mocy, w celu ograniczenia związanych z nią problemów”

Połajanka dla Trumpa

Tradycyjnie już posłowie do Parlamentu Europejskiego zrugali prezydenta Donalda Trumpa za jego decyzję o wycofaniu USA z Porozumienia paryskiego, licząc zapewne na to, że zmieni on swoją decyzję. Trzymamy stronę prezydenta Trumpa od samego początku i uważamy, że to z niego rząd powinien brać przykład, a nie z Parlamentu Europejskiego.

„[Parlament Europejski] ubolewa z powodu tej decyzji stanowiącej krok wstecz; zauważa, że formalne wycofanie się może stać się skuteczne najwcześniej po kolejnych wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2020 r.; z zadowoleniem przyjmuje silne reakcje rządów na świecie oraz ich nieustające i zwiększone poparcie dla pełnego wdrożenia porozumienia paryskiego; z zadowoleniem przyjmuje deklaracje złożone przez niektóre stany, miasta i przedsiębiorstwa w USA, że nadal będą wywiązywać się z zobowiązań wynikających z porozumienia paryskiego”.

„[Parlament Europejski] wyraża zadowolenie, że po zapowiedzi prezydenta Trumpa wszystkie najważniejsze strony potwierdziły swoje zaangażowanie w realizację porozumienia paryskiego”

„Naukowe” podstawy działań w zakresie klimatu

Warto też zwrócić uwagę na „naukowe” uzasadnienie podjętej rezolucji, gdyż ma ono kluczowe znaczenie w tej sprawie. Rezolucja odwołuje się oczywiście do sprawozdania Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), który był podstawą przygotowania Porozumienia paryskiego. Wiemy już, że sprawozdanie to jest jedynie wyrazem życzeniowego myślenia jego autorów, a obserwowane zmiany temperatury mają charakter naturalny, wynikający z normalnych cykli klimatycznych. Pisał o tym niedawno James Delingpolew swoim komentarzu  pt. „Alarmiści klimatyczni wreszcie przyznali, że mylili się co do globalnego ocieplenia”. Tymczasem Parlament Europejski bez cienia refleksji powtarza apokaliptyczne wizje dotyczące „załamania się klimatu”, kompromitując się przy tym całkowicie i wykazując się swoją niewiedzą w tym obszarze.

„[Parlament Europejski] przypomina, że zgodnie z dowodami naukowymi przedstawionymi w 5. sprawozdaniu oceniającym IPCC z 2014 r. ocieplenie klimatu jest wyraźne, zmiana klimatu postępuje, a działania człowieka stanowią główną przyczynę ocieplenia obserwowanego od połowy XX wieku; wyraża zaniepokojenie, że powszechne i znaczne skutki zmiany klimatu są już widoczne w ekosystemach naturalnych i stworzonych przez człowieka na wszystkich kontynentach oraz w oceanach”

„[Parlament Europejski] odnotowuje globalne budżety emisji CO2 przedstawione przez IPCC w 5. sprawozdaniu oceniającym oraz stwierdza, że utrzymanie obecnych poziomów światowych emisji gazów cieplarnianych doprowadzi do wykorzystania w ciągu kolejnych czterech lat pozostałego budżetu emisji CO2 , który ma pozwolić na ograniczenie wzrostu średniej temperatury na świecie do poziomu 1,5 °C; podkreśla, że aby uniknąć najgorszych skutków globalnego ocieplenia, wszystkie kraje powinny przyspieszyć przechodzenie do zerowych emisji gazów cieplarnianych i odporności na zmianę klimatu zgodnie z porozumieniem paryskim”

Przed lekturą całej rezolucji warto jeszcze wspomnieć o tym, co mówił o alarmistach klimatycznych kanadyjski prof. Michael Hart przy okazji wydania książki pt. Hubris: The Troubling Science, Economics, and Politics of Climate Change (Pycha: wątpliwa nauka, ekonomia i polityka w sferze zmian klimatu). Jego słowa odnoszą się idealnie do tej sytuacji. Streszczenie wywiadu opublikowane przez nas w dniu 23.08.2016 r. dostępne jest tutaj: Wywiad z prof. M.Hartem

„Dla ruchu ekologicznego alarmistyczne hasła na temat globalnego ocieplenia – obecnie zwanego zmianami klimatycznymi – stanowią nowe, potężne narzędzie do zdobywania funduszy i upowszechniania wiedzy na temat ich ogólnych obaw co do stanu środowiska. Urzędnicy ONZ przekonali się, że obawy związane ze zmianami klimatu mogą przyczynić się do większego poparcia dla społecznych i gospodarczych programów ONZ, a także przyczynić się do promocji celu tej organizacji, jakim jest zarządzanie światem przez ekspertów. Lewicowi politycy odkryli, że zmiany klimatu dają im nowe możliwości w dążeniu do społecznej i gospodarczej sprawiedliwości przy pomocy przymusowych programów rządowych.”[Nasz komentarz] Apokaliptyczne wizje zmian klimatu wywołane działalnością człowieka wciąż straszą na europejskich salonach. Przy pomocy sprytnie spreparowanych danych „naukowych” udało się narzucić społeczeństwom koncepcję „zrównoważonego rozwoju”, której podstawowym założeniem jest wiara w to, że ludzkość i jej działalność przemysłowa stanowi zagrożenie dla całej planety. W związku z tym zasadniczym celem współczesnej polityki ma być cofnięcie ludzkości z powrotem do stanu sprzed epoki industrialnej, tak by „nie zagrażała” już całej planecie. To niestety nie są żarty lecz ubrany w „mowę-trawę” rzeczywisty program elit rządzących Europą Zachodnią, odkodowany z działań i słów euromandarynów.

Dzięki takiej wizji „zrównoważonego rozwoju” europejscy przywódcy dostali do ręki narzędzie za pomocą, którego mogą sterować nie tyle samym klimatem na Ziemi, ile rozwojem poszczególnych państw czy obszarów gospodarczych zgodnie z własnymi wyobrażeniami i interesami. Alarmistyczne wizje nieodwracalnych zmian klimatu służą więc nie tyle ratowaniu planety, ile wojnie o władzę toczonej przez „przywódców Unii Europejskiej” z Chinami. Portal Euraktiv, omawiając podjętą rezolucję pisze o tym wprost: „UE i Chiny walczą  teraz ze sobą o fotel lidera klimatycznego, z którego Stany Zjednoczone zrezygnowały, gdy Donald Trump ogłosił, że wycofuje się z Porozumienia paryskiego (…).” 

Biorąc to wszystko pod uwagę, na dzisiaj kluczową sprawą dla Polski powinna być ochrona własnych interesów gospodarczych, szczególnie sektorów energii, transportu i rolnictwa, które są najbardziej narażone na skutki europejskiej polityki dekarbonizacji, lub jak kto woli „transformacji gospodarki w kierunku zeroemisyjności”.

Trzeba sobie powiedzieć jasno, że realizując politykę „zrównoważonego rozwoju” w myśl koncepcji tak usilnie promowanych przez Unię Europejską degradujemy własny potencjał ekonomiczny i polityczny. Unijni politycy już dzierżą w rękach narzędzia do decydowania o tym, który z krajów będzie się rozwijał i generował miejsca pracy, a który nie. Temu służą limity emisji COdla przemysłu, nowe konkluzje BAT w energetyce czy też nowe zasady handlu emisjami CO2. Mają się rozwijać Niemcy, a cała reszta będzie tylko dostawcą taniej siły roboczej i stanowić będzie rynki zbytu dla produktów i usług dostarczanych przez niemiecką gospodarkę.

Pytanie zatem brzmi, czy nasz rząd rozumie, jak niebezpieczną rzeczą jest wtłaczanie Polski w ramy polityki energetyczno-klimatycznej Unii Europejskiej i próba jej realizacji u nas? Gra idzie o to, by nie skierować naszego kraju na gospodarcze i polityczne peryferia Europy, skąd się już nie wydostaniemy. Oczywistą rzeczą jest, że jest to gra znaczonymi kartami z zawodowymi szulerami. Czy jest wśród nas Wielki Szu, który będzie umiał ich ograć?

Redakcja stopwiatrakom.eu

   za: alexjones.pl

Parlament Europejski wzywa kraje Unii Europejskiej do „zwiększenia ambicji” w zakresie celów klimatycznych i przejścia na gospodarkę zeroemisyjną
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz