Hanna Gronkiewicz-Waltz czyli zupełna klęska idei Platformy Obywatelskiej?

To w jaki sposób do problemów pani Hanny Gronkiewicz-Waltz odnosi się obecne kierownictwo jej partii, to przykład na uzasadnienie opinii o zupełnej klęsce idei Platformy Obywatelskiej. Ta partia się skończyła, już jej nie ma i nie jest nawet kościotrupem politycznym.  Platformy Obywatelskiej tak na prawdę chyba nigdy nie było. To partia, która była zlepkiem grup interesów regionalnych elit, zarządzanym przez grupę liderów, bezwzględnie się wzajemnie wycinających. Jak zabrakło tego, który jako ostatni wyciął wszystkich innych z władz, to partia straciła spoiwo, którym jak się okazuje była wola wodza. 

Nie da się inaczej wytłumaczyć okoliczności, w których partia ustami swojego lidera – atakuje swoją własną wiceprzewodniczącą i to publicznie w wypowiedziach medialnych! Jest to przykład na to, że pan Schetyna prawdopodobnie zastosuje taktykę salami i ludzi, których jeszcze ma na eksponowanych stanowiskach – atakowanych przez rządzących, będzie odcinał jeżeli są problematyczni. 

Sytuacja pani Hanny Gronkiewicz-Waltz w związku z licznymi sprawami dotyczącymi nieruchomości w Warszawie jest bardzo trudna, trzeba jednak przyznać, że pani Prezydent ponosi – praktycznie pełną i bezwzględnie jednoznaczną odpowiedzialność polityczną za różne sytuacje, które najdelikatniej można nazwać nadużyciami i innymi nieprawidłowościami. Wysocy przedstawiciele PO zapowiadają, że konieczne jest rozliczenie się partii z kwestii reprywatyzacyjnej, bo przez Warszawę i panią Gronkiewicz-Waltz, na partię spada odium wszystkich afer w Polsce. 

Jest to naturalne zachowanie gada, który odrzuca ogon, na który nadepnął większy drapieżnik. Problem jest jednak głębszy, otóż to pani Hanna Gronkiewicz-Waltz stoi na pierwszej linii frontu „elit III RP” z dobrą zmianą (używając retoryki prawicy). To na niej skupił się atak, a nie wymiękła  politycznie pomimo poważnych kłopotów, jak inna polityk tej partii – pani Hanna Zdanowska Prezydent Łodzi, którą przewalcowano prawnie za jakieś trywialne banały. Pani Gronkiewicz-Waltz negowała prawomocność istnienia „Komisji pana Jakiego” i nie zamierza się przed nią stawiać, pomimo grzywn. To nic innego, jak demonstracja polityczna, a zarazem prawdopodobna ochrona przed ryzykiem konsekwencji wynikających z możliwych interpretacji zeznań. 

Oto w szczycie konfliktu, jak Sąd Administracyjny nie przyznał racji argumentacji pani Prezydent Warszawy, jej własna partia – sugeruje że powinna być gotowa stawić się przed Komisją. W celu obrony dobrego imienia i ujawnienia ciemnych spraw układu przestępczego, jaki mieli tworzyć urzędnicy i prawnicy – jeszcze od czasów sprawowania władzy przez ś.p. pana Lecha Kaczyńskiego Prezydenta Warszawy. Jednak widocznie to się obecnej pani Prezydent nie opłaca, a to wskazuje już tylko na jedną okoliczność – ona prawdopodobnie broni się przed więzieniem, bo na ponownej elekcji jej nie zależy. Były zapowiedzi, że nie zamierza ubiegać się o ponowny wybór. To samo w sobie pokazuje, że drogi pani Hanny Gronkiewicz-Waltz i Platformy Obywatelskiej w sensie politycznym się rozeszły. 

Nie chodzi o to, że wypowiadamy się po jakiejś stronie konfliktu, to w ogóle nie ma znaczenia. Tutaj liczy się tylko i wyłącznie mechanika działania polityki, w tym niesłychanie ważna kwestia lojalności człowieka wobec struktury i wzajemności w tej relacji. Na pewno wszyscy widzą słabość Platformy Obywatelskiej, która została rozegrana przez dobrą zmianę, w tak niesłychanie naiwnie banalny sposób, że po prostu nie można w to uwierzyć. Przecież jeszcze nic poważnego nie ujawniono, dopiero ruszono czubek „góry lodowej”. Trzeba pamiętać, że jednym z koniecznych do wyjaśnienia wątków w splocie spraw związanych z warszawskimi nieruchomościami jest sprawa bestialskiego mordu i męczeńskiej śmierci pani Joanny Brzeskiej, jak i inne liczne nadużycia kryminalne osób działających prawdopodobnie w interesie przejmujących nieruchomości.  Jeżeli już w tej chwili PO się odcina od swojej wiceprzewodniczącej, będącej na pierwszej linii sporu politycznego i wizerunkowego, to co będzie – jak wyjdą na jaw kwestie wspomnianego morderstwa i w ogóle będzie znana skala złodziejstwa i nadużyć? 

Mamy do czynienia z zupełną klęską idei Platformy Obywatelskiej jako partii, która nie tylko ponosi odpowiedzialność za zmarnowaną szansę na rozwój kraju, ale także za nie podjęcie ważnych problemów społecznych. O kwestiach własnościowych warszawskich nieruchomości wiadomo od wielu lat, bardzo dobrze że rządzący wzięli się za sprawę i jest ona prowadzona przez Parlamentarzystów. W interesie państwa jest wypalenie tego zła płynnym żelazem, a winni i ich pomocnicy powinni siedzieć w więzieniach. 

Podobne problemy są w innych miastach, czy tam Platforma Obywatelska, mając świadomość skali problemów również będzie „porzucała ogony”? W ten sposób nawet nie mają co myśleć o staniu się konstruktywną opozycją. Nawet opozycją w ogóle, głównie dlatego bo ich wiarygodność i co ważne – zaufanie struktur będzie prawie żadne. Gdyby odcięli się na samym początku, zrzucając całą odpowiedzialność na panią Prezydent, to by wygrali. W sytuacji, w której mówią, że wspierają i że to jest nagonka, a zarazem domagają się chyba cudu – to już jest musztarda po obiedzie, a nawet po kolacji…

Podstawowym wnioskiem ze sporu pani Hanny Gronkiewicz-Waltz z dobrą zmianą, jest to że rząd ma przewagę nad każdym. Jest również oczywistym, że to jest dopiero początek spektaklu i nie zdziwimy się jak zobaczymy pewnego dnia panią Hannę Gronkiewicz-Waltz w kajdankach i w areszcie, to tylko kwestia czasu. Dobra zmiana wygrała ten spór wizerunkowo, jeżeli rozwalcuje w tej chwili porzuconą panią polityk, to tylko umocni swoją supremację polityczną, bo ludzie pragną  „polowań na czarownice” i igrzysk. Swoją drogą, jak się nad tym zastanowić, to jest wyjątkowo przewidywalne – oto bowiem jak się chleb kończy, to zaczynają się polowania. Genialnie proste i tak oklepane we wszystkich epokach, że nie można udawać zdziwienia. Przy czym uwaga – należy w pełni popierać działania władz w zakresie wyjaśnienia tych spraw. Po ujawnieniu nieprawidłowości, Platforma Obywatelska się już politycznie nie podniesie.

Informacje o „buncie” w Platformie Obywatelskiej przeciwników pana Grzegorza Schetyny są chyba najlepszym komentarzem tej sytuacji, albowiem nie da się robić partii, w oparciu o wycinanie ludzi.

Źródło: Obserwator Polityczny

   za: alexjones.pl

Hanna Gronkiewicz-Waltz czyli zupełna klęska idei Platformy Obywatelskiej?
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz