roux: Redemptorysta: kapłaństwo w Kościele nie pochodzi od Jezusa!

Inkwizycja nie reaguje. Czy Franciszek zmieni nauczanie KK?
We wspólnocie Jego uczniów powstała niewielka, uprzywilejowana grupa, która przejęła kontrolę i narzuciła wygodną dla siebie interpretację

 2013, pontyfikat Benedykta XVI

Znany irlandzki ksiądz redemptorysta, Tony Flannery zamierza złamać watykański zakaz publicznych wypowiedzi, który jego zdaniem jest elementem kampanii rozpętanej przeciwko niemu za to, że żąda bardziej otwartej dyskusji na temat nauczania Kościoła.

Watykańska Kongregacja Nauki Wiary (bardziej znana pod nazwą Inkwizycji) w ubiegłym roku napisała do zakonnego przełożonego ks. Flannery’ego – jest nim ks. Michael Brehl – żądając odsunięcia niepokornego duchownego od jego posługi kapłańskiej w irlandzkim hrabstwie Galway, uniemożliwienia mu dalszego publikowania w prasie i nałożenia zakazu publicznych wypowiedzi. Watykan miał zastrzeżenia do wielu wypowiedzi ks. Flannery’ego, przede wszystkim do jego artykułu z 2010 r. w katolickim miesięczniku „Reality”. Flannery, zakonnik redemptorysta, napisał wprost, że nie wierzy, aby „kapłaństwo, które mamy dziś w Kościele, pochodziło od Jezusa”, ani że „Jezus wyznaczył wśród swoich wyznawców specjalną grupę przeznaczoną do kapłaństwa”.

„Bardziej prawdopodobne jest to, że już po czasach życia Jezusa na ziemi we wspólnocie Jego uczniów powstała niewielka, uprzywilejowana grupa, która przejęła kontrolę i narzuciła wygodną dla siebie interpretację wydarzeń, jakie miały miejsce w czasie Ostatniej Wieczerzy”.

Flannery mówi, że Watykan chciał, aby wyparł się tych właśnie słów i uznał, że Chrystus od początku przewidział stałą, hierarchiczną strukturę Kościoła, w ramach której biskupi są następcami apostołów. Zakonnik uważa, że to jak jest traktowany przez Kościół – „w stylu przypominającym hiszpańską inkwizycję” – to objaw konserwatywnego zwrotu, jaki dokonuje się w Kościele za pontyfikatu Benedykta XVI. – Od kilkudziesięciu lat publikowałem artykuły i książki stawiające trudne pytania i zmuszające do myślenia – mówi. – I nigdy nie miałem z tego powodu żadnych problemów. Cała ta kampania została przygotowana przez działającą w tajemnicy instytucję, która nawet nie chce się ze mną spotkać. Przecież powinienem przynajmniej mieć możliwość wytłumaczenia moich poglądów tym, którzy mnie oskarżają.

Przełożonym ks. Flannery’ego nakazano także skłonienie go do zrezygnowania z przywództwa Stowarzyszenia Księży Katolickich, organizacji, którą założył w 2009 r., a która miała być wyrazicielem poglądów i opinii szeregowych członków duchowieństwa. Kiedy stowarzyszenie opublikowało wyrazy solidarności z Flannerym, Kongregacja Nauki Wiary zaprzeczyła, jakoby działała „w tajemnicy” i zwróciła uwagę, że poglądy księdza w świetle nauczania Kościoła mogą być uznane za herezję, za co grożą konkretne kary kanoniczne z ekskomuniką włącznie, jeśli duchowny swoich tez nie odwoła.

2017, pontyfikat Jorge Bergoglio

Ksiądz Flannery najwyraźniej lekceważy sobie Inkwizycję, nie dość, że w styczniu złamał zakaz publicznych wystąpień, to jeszcze nazwał doktrynę Kościoła mianem „dziecięcych fantazji”.

Poddał w wątpliwość tradycyjne nauczanie Kościoła katolickiego o Bogu, Trójcy i Marii mówiąc, że „dla współczesnych ludzi nie ma ono sensu i jest po cichu odrzucane nawet przez tych wiernych, którzy jeszcze chodzą na msze do kościoła”

„Niektóre doktryny katolickie nie są oparte na Piśmie i pochodzą z czasów, kiedy zrozumienie świata było zdecydowanie inne od dzisiejszego”.

Doktrynę trójcy nazwał „wielkim nieporozumieniem”, ale za najbardziej problematyczną uznał  doktrynę wiecznego dziewictwa Marii: „ilu z nas naprawdę wierzy, że Maria pozostała dziewicą przez całe życie i nie miała innych dzieci”.

„Ludzie odrzucają te doktryny jako zupełnie dziecięce fantazje” 

         Zaskakiwać może reakcja Inkwizycji (a właściwie jej brak) na zachowanie ks. Flannery`ego.  Przecież kiedyś przed Inkwizycją nawet papież musiał się mieć na baczności, o królach i biskupach  nawet nie  warto wspominać.

Pisze o tym  niemiecki humanista Philipp Camerarius (1534-1624):

Nawet jeśli czasem uda się więźniowi wyjednać od króla ułaskawienie, musi on wpierw zapewnić sobie życzliwość zarówno inkwizytorów, jak i protokolantów. Bez tego nic nie osiągnie, choćby nawet król się zgodził i zostały wpłacone pieniądze. Ci ojcowie bowiem potrafią w bardzo przebiegły sposób zatrzymać bieg sprawy za pomocą kilku zaledwie słów. Mówią mianowicie, że króla, czy też nawet samego papieża — jeśli to on akurat ułaskawia więźnia  należy dokładniej zapoznać z całym procesem. Przez ten czas mogą łatwo wymyślić coś, co rzekomo uniemożliwia wykonanie polecenia.

„Dostrzegam tu wielką siłę przesądu, który tak zawładnął umysłami Hiszpanów, że choć roszczą sobie pretensje do władzy nad światem, to u siebie w kraju drżą przedtrzema brudnymi klechami i ich więzami, kajdanami oraz torturami liny i sznura”.

Zatem, czy  brak reakcji Inkwizycji na wystąpienia ks. Flannery`ego, to zwiastun gruntownych zmian w doktrynie Kościoła?

Jeśli zestawimy fakt odwołania, w dość obcesowy zresztą sposób, prefekta Inkwizycji kardynała Mullera oraz niezbyt wielkie zaangażowanie Franciszka w obchody stulecia Fatimy z jego zdecydowanie większym zaangażowaniem w upamiętnienie pięćsetlecia Reformacji, to w oczywisty sposób nasuwa się pytanie.

Czy Franciszek zamierza zrewidować kult maryjny lub całkiem go usunąć z nauczania Kościoła?

Irishtimes.com, onet.pl

   za neon24.pl

roux: Redemptorysta: kapłaństwo w Kościele nie pochodzi od Jezusa!
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz