I Rajd Przyjaźni Polsko – Rosyjskiej

Droga wspólnej idei nie jest drogą łatwą …

I Rajd Przyjaźni Polsko – Rosyjskiej pod hasłem „NIE dla Rusofobii”

W dniach 15-19 września 2017r. Braterstwo Polsko – Rosyjskie wyrusza w drogę. Trasa będzie wiodła przez polskie miasta i wsie. Podczas rajdu będziemy kolportować ulotki nawołujące do zaprzestania wrogiej polityki przeciwko Federacji Rosyjskiej. Wydarzenie to będzie również okazją do prowadzenia bezpośredniego dialogu polsko – rosyjskiego. W każdym z miast, które odwiedzimy obecność swą zaznaczać będziemy w Urzędach Miejskich, informując władze samorządowe o naszej inicjatywie.

Rajd rozpoczniemy w Olsztynie, gdzie wspólnie z organizacją Kaliningrad – Olsztyn- Świnoujście weźmiemy udział w sprzątaniu cmentarza bohaterów Armii Radzieckiej. Trasa rajdu, która wyniesie około 1500 km, prowadzić będzie docelowo do Warszawy, gdzie złożone zostaną kwiaty przed Grobem Nieznanego Żołnierza oraz na cmentarzu Armii Radzieckiej. Zwieńczeniem rajdu będzie wizyta przed Ambasadą Federacji Rosyjskiej jako symbol naszego poparcia dla Federacji Rosyjskiej, którą godnie reprezentuje Prezydent Federacji Rosyjskiej Pan Władimir Władimirowicz Putin.

Celowość przeciwdziałania rusofobii w Polsce oraz jej uzasadnienie

Jak to możliwe, by dwa najbliższe sobie genetycznie narody otrzymały taki orzech do zgryzienia? Ze źródeł, bezpośrednio od Rosjan docierają do nas często informacje, że w Rosji nie ma w zasadzie polonofobii, albo ściślej mówiąc — dopiero powstają jej zalążki, uzasadnione wrogą polityką prowadzoną przeciwko Federacji Rosyjskiej przez rząd RP.

W Polsce natomiast rusofobia jest niestety zjawiskiem dość powszechnym, często nawet można obserwować zjawiska wręcz paradoksalne. Panująca wśród polskich elit politycznych rusofobia jest niemalże przepustką do potężnego świata polityki. Prawie każdy polityk, który już raz dotarł na szczyty władzy, uzbraja się w solidną dawkę instynktu samozachowawczego i w ten czy inny sposób daje do zrozumienia, że trzyma dystans w stosunku do spraw związanych z Rosją.

Natomiast, gdy rzecz dotyczy Zachodu ogólnie lub konkretnie USA, z gotowością przyjmuje postawę wierną i oddaną. Nie ma konieczności, by z dużą wnikliwością przyglądać się działaniom naszych polityków, wystarczy „rzucić okiem” by stwierdzić, że w naszym kraju pojęcie opozycji praktycznie nie istnieje. Wszystkie liczące się ugrupowania polityczne w masie swojej są nastawione z zasady antyrosyjsko. Różnią się właściwie tylko tym, jak daleko na zachód szukają sojuszników – w Europie czy w Stanach Zjednoczonych.

Wyjątek stanowi ZMIANA i jej lider Mateusz Piskorski, będący aktualnie więźniem politycznym PiS, któremu przypisuje się szpiegostwo u samego Lucyfera! Każde z tych rozwiązań znajduje się w sprzeczności z założeniami, jakie od stuleci przyświecały walczącym o wolność i niepodległość Polski, tym, którzy ginęli z bronią w ręku i pełni przekonania, że w słusznej sprawie i szczytnym celu. Można zadać sobie pytanie, za jakie wartości ta krew była przelewana, jeżeli bohaterów Armii Radzieckiej i Polskiej puszcza się w niepamięć historii, a dowody ich męstwa kruszy buldożerami!

Czy cały ten zryw niepodległościowy nie był inspirowany jedynie po to, by część narodu, zjednoczona wokół jednej idei, pożegnała się na zawsze z drugą częścią tego samego narodu i skierowała swe kroki w inną stronę, oddając się radośnie i z poczuciem wolności służbie nowemu panu, obrońcy demokracji o zakrwawionych rękach, zwanemu USA? 

Historia narodu słowiańskiego, którego potomkami są dziś narody Polski i Rosji, dzięki zabiegom wykonywanym niepostrzeżenie, aczkolwiek z ogromną pieczołowitością, dzięki podsycaniu, pielęgnowaniu i wyolbrzymianiu różnic między nami, siły te na dzień dzisiejszy osiągnęły rezultat w postaci powszechnej rusofobii. Sytuacja taka, która z punku widzenia naszego narodu wydaje się być kompletnie alogiczna, natomiast jest jak najbardziej logiczna i pożądana dla „elit rządzących”, a zwłaszcza ich mocodawców.

Rusofobiczny stan umysłu pozwala znakomicie dyscyplinować, trzymać w ryzach i kontrolować w sposób bezwarunkowy te nasze „elity”. Na szczęście zapisana w genach pamięć rodowa naszego narodu mocniejsza jest od szablonów, wciąż i nadal instalowanych w naszej świadomości.

Znane nam doskonale powiedzenie „zastaw się, a postaw się”, przekazywane z ojca na syna, wysysane wręcz z mlekiem słowiańskiej matki, wciąż wskazuje na prymat ducha nad materią. Wciąż ratuje nas przed trucizną 30 srebrników i — jak bardzo nie starałyby się tego zmienić siły spod znaku dolara czy euro — łączy nas duchowo z naszymi Braćmi na Wschodzie.

Jedynie nasi Bracia ze Wschodu są naszymi prawdziwymi, bo naturalnymi sprzymierzeńcami. Droga wspólnej idei nie jest drogą łatwą i wymaga ogromu pracy, lecz w odróżnieniu od pogoni za złotym cielcem, nie rodzi w duszy człowieka zawiści, nie zatruwa żółcią, nie generuje przykrego poczucia bezsensu. W zamian tego dostarcza radości płynącej ze świadomości zmierzania ku najwyższym celom. Jedynie żyjąc w przyjaźni i współpracując ze Wschodem, będziemy mogli poczuć swoją prawdziwą tożsamość.

Z naszymi poglądami wychodzimy do ludzi odważnie, ponieważ jesteśmy szczerzy i otwarci, nie mamy niczego do ukrycia, a wartości te są głównym przesłaniem organizacji Braterstwa Polsko – Rosyjskiego.

Zarząd Braterstwa Polsko — Rosyjskiego.

Przewodniczący                               Sekretarz generalny

Piotr Bolo Radtke                                Igor Wolanowski

   
źródło: pl.sputniknews.com

I Rajd Przyjaźni Polsko – Rosyjskiej
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz