„Zapad 2017” i możliwa „prowokacja” Rosji

Wiceminister obrony Rosji Aleksander Fomin niedawno zaprzeczył oskarżeniom, że manewry „Zapad 2017” są punktem wyjścia do późniejszej inwazji na Polskę, Litwę czy Ukrainę.

Niemniej jednak, jak powiedział Der Spiegel białoruski ekspert ds. bezpieczeństwa Andriej Paratnikow, ćwiczeniom mogą towarzyszyć prowokacje w stosunku do państw trzecich — przede wszystkim Ukrainy.

Według niego Ukraina może użyć swoich pocisków, jeśli rosyjskie samoloty naruszą granicę ze strony białoruskiej. W takiej sytuacji Rosja może zaproponować Mińskowi rozmieszczenie na swoim terytorium pocisków S-400 w celu ochrony białoruskiej przestrzeni powietrznej. Jednak zdaniem eksperta prawdopodobieństwo takiego scenariusza wynosi tylko 2%.

   
źródło: pl.sputniknews.com

„Zapad 2017” i możliwa „prowokacja” Rosji
Oceń artykuł
Udostępnij

Napisz co myślisz